Kiedyś bardzo chciałem tego pieska, ale jak widzę ich co raz więcej to stwierdzam, że coś z nimi jest nie tak. Tylko Kapi mojej cioci była meeeeega ułożona, albo nieodpowiedni ludzie mają tą rasę. -- (Zuzler): Shitsu mnie pogryzł! :( I górna kończyna nieco puchnie. Oczywiście mi.
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Zgubiłem pilota od mojej wieży. Gdzieś go położyłem, a teraz nie mogę sobie przypomnieć, gdzie leży. Zawsze go kładłem na biurku obok laptopa, a teraz tam go nie ma.
Wiedziałem, że prędzej czy później tak się stanie. Takie już życie. Koniec końców mam nadzieję, że chociaż będzie dobrze, a potem jednak będę miał możliwość...
Taki obrazek. Suka rasy nieustalonej powiła 15 szczeniąt. Chodowca. Ło kur..., tyle? Miało być 5, 7 może jak zawsze. Ale będzie roboty. Co zrobić, damy radę. Pół godziny później nie ma już ani jednego. Przez moment wszystkie zagryzła, z brzuchem własnym też kombinowała więc szypko wet. Co dalej niewiem.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Jest niedziela kolego, pracę sobie przełożysz na poniedziałek :D -- (monstricek): Jestem jakiś zdenerwowany, w dodatku mam dziś pracować, ale sił i chęci na to nie mam.
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Zamłoda na szczeniaki, albo wybitnie głupia, ale co się dziwić z drugiej strony, skoro pewne hodowle tylko są nastawione na szczenięta, to jak taki pies całe życie zamknięty bez dostępu do ludzi po za żarciem ma być mądry? -- (cinkciarzpl): Taki obrazek. Suka rasy nieustalonej powiła 15 szczeniąt. Chodowca. Ło kur..., tyle? Miało być 5, 7 może jak zawsze. Ale będzie roboty. Co zrobić, damy radę. Pół godziny później nie ma już ani jednego. Przez moment wszystkie zagryzła, z brzuchem własnym też kombinowała więc szypko wet. Co dalej niewiem.
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Poszedł mi dysk z nagraniami. Miałem backup, co prawda nie najnowszy, ale zawsze i on też poszedł. Zostały mi jeszcze jakieś jeszze starsze, ale kilka lat poszło sobie w zapomnienie no chyba, że uda się odzyskać u państwa, którzy mają taakie mundre sprzęty, ale ile to pochłonie piniędzów... W każdym razie odzyskiwanie domowe spowodowało namnażanie badsektorów więc odpuściłem. Dobrze, że cokolwiek się dało wyszarpać.
Trudno powiedzieć. Jakiś czas temu miałem mały zanik prądu, ale to powinno jednorazowe jajo zrobić. Jest też możliwość, że któreś z dzieci, może nie rzuciło dyskiem, ale jakoś go lekko upuściło, ale nie jestem tego pewien. W każdym razie w pewnym momencie obudowa, w której go trzymałem dała znać, że to tyle z jej strony. Włożyłem dysk do innej i jakiś czas działał, a potem zaczęły się schody. Myślałem, że to przez ten zanik prądu, ale skoro problemy zaczęły narastać, wolę dalej nie ryzykować. Ten backup leżał sobie w szafie kilka lat i teoretycznie nic się tam nie powinno dziać. On z kolei nie ma problemów z sektorami, jest normalnie widziany przez system, ale pliki jakoś dziwnie nie grają, a ilość błędów podczas pozycjonowania w smartach jest kilkucyfrowa. Mam jeszcze parę innych zewnętrznych dysków i z nimi jest wszystko ok. Obudowa też raczej nie jest problemem, bo siedzą w niej na codzień inne dyski, z którymi żadnych problemów nie ma.
Ja mam po prostu pecha. Siedzę w mieście jest piękna pogoda, wracam na wieś, posiedziało by się na dworze na słoneczku, a tu nic z tego, bo leje i wieje.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Łączę się w bólu. Doskonale wiem co to znaczy. -- (tomecki): Trudno powiedzieć. Jakiś czas temu miałem mały zanik prądu, ale to powinno jednorazowe jajo zrobić. Jest też możliwość, że któreś z dzieci, może nie rzuciło dyskiem, ale jakoś go lekko upuściło, ale nie jestem tego pewien. W każdym razie w pewnym momencie obudowa, w której go trzymałem dała znać, że to tyle z jej strony. Włożyłem dysk do innej i jakiś czas działał, a potem zaczęły się schody. Myślałem, że to przez ten zanik prądu, ale skoro problemy zaczęły narastać, wolę dalej nie ryzykować. Ten backup leżał sobie w szafie kilka lat i teoretycznie nic się tam nie powinno dziać. On z kolei nie ma problemów z sektorami, jest normalnie widziany przez system, ale pliki jakoś dziwnie nie grają, a ilość błędów podczas pozycjonowania w smartach jest kilkucyfrowa. Mam jeszcze parę innych zewnętrznych dysków i z nimi jest wszystko ok. Obudowa też raczej nie jest problemem, bo siedzą w niej na codzień inne dyski, z którymi żadnych problemów nie ma.
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Mam wrażenie, że jestem złym człowiekiem. Nie chciałem nim nigdy być, ale czasami człowiek robi coś przeciwko temu, w co wierzy. Nikt nie jest perfekt, ale ja nie kocham samego siebie takim, jakim jestem, więc co to za wytłumaczenie?