Wątki archiwalne

Księga zażaleń (wpisy z okresu lipiec 2020 - czerwiec 2021)

Założony przez denis333 1204 wpisy ostatni wpis 5 lat temu Zamknięty Strona 46 z 61

#901 1 polubienie

Spać! Ja chcę spać!
"Ich kann nur für das kämpfen, was ich liebe, ich liebe nur, was ich respektiere, ich respektiere nur, was ich verstehe".

#902

Pierwszy raz w tym roku to powiem. Cholerna zojcha
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#903

Cholerne co? :O

#904

Gorąco, upał, zaduch, zojcha. Zdycham.
-- (Zuzler):
Cholerne co? :O

--
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#905

Nie znam takowego wyrażenia. A poza tym możesz odetchnąć, gdyż dzień nadchodzący zapowiada się spokojniej.

#906

Czyżby imieniny Zofii, okolice dnia 15 maja?
INFP

#907

Nie wiem czy Zofii, ale tak się u nas mówi na wszelkiego rodzaju duchotę najczęściej wynikającą z wysokich temperatur.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#908 1 polubienie

Zojcha? Myślałam, że o zimnej Zośce mówisz :D
ENFP

#909 Edytowano

Ta zojcha to interesująca jest. ZNalazłam tylko w internecie stierdzenie, że to smród, ale jakoś nie pasuje. Zresztą, ten śmieszny spis, w którym znalazłam czarno na białym takie wyjaśnienie jest o kant doopy. Np. były tam klamoty zamiast kamlotów, "gilejza" zamiast "gielejzy", "gymyla" nie "gemela", "rumpuć" jako potrawa jednogarnkowa, a nie zupa...

#910

Ktoś popełnił jakąś pracę na ten temat. Gwary - Piotrowicz-Samborska.
ENFP

#911 Edytowano

Nie no, spokojnie, jak moja rodzicielka się da nakłonić do wysiłków, to zobaczymy jeszcze w prawilnym słowniku gwary poznańskiej.

#912

Smród też, też. Ale u nas równierz po prostu wszystko inne co sprawia, że nie da się oddychać.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#913

ee, ale klamoty to u nas jak najbardziej występowały. Tak w ogóle to te wszystkie gwary nie do końca jednorodne są.

#914

Ale miały być kamloty.

#915

To ja się pożalę na jedną dziwną rzecz.
U mnie dzisiaj była bardzo dziwna sytuacja.
Wstałem po 7, ale po 8 wzięło mnie na drzemkę.
Po 9:00 wstałem z łóżka, poszedłem do łazienki, żeby zrobić pewną rzecz, której tu nie będę pisał. Po zrobieniu tej rzeczy poczułem, że mi się w głowie kręci, w uszach zacząłem słyszeć taki pisk, w ogóle to, co działo się w domu, słyszałem tak, jakby były przytłumione dźwięki. Mama mi powiedziała, że zsiniały mi usta. Poszedłem z wielkim trudem do mojego pokoju, chciałem się ubierać, ale nie mogłem w ogóle chwycić ubrań. No więc poszedłem na dół, bo chciało mi się pić, i wtedy mama zobaczyła, że coś jest ze mną nie tak, wzięła mnie, i zaprowadziła mnie na krzesło. Ona natomiast poszła po tatę, bo tata był czymś zajęty, coś tam na podwurku robił. No to ja puknąłem o ścianę, ale w ogóle tego nie czułem, ale mama to widziała, że pukam o ścianę. No to zaniosła mnie na wersalkę, poleżałem parę minut, i wszystko zaczęło wracać do normy. Potem zjadłem śniadanie, ale mimo wszystko wolałem pójść na górę się położyć, już tym razem w ubraniu, bo wcześniej miałem piżamę. I tak przeleżałem aż do 14:24, chociaż w ogóle spać mi się nie chciało, bo noc przespałem normalnie. Już staram się nie siedzieć w nocy, po północy się kładę spać, tak, jak moi rodzice. Co jakiś czas mama do mnie zaglądała, pytając, czy wszystko w porządku, i czy dobrze się czuję, i informowała mnie, że ona gdzieś wyjeżdża lub idzie coś tam robić na podwurku. I teraz to ja się boję trochę w ogóle gdzieś iść, żeby nie było znowu takiej sytuacji, jak dzisiaj rano.

Niestety to już druga taka sytuacja, w 2020 miało miejsce coś podobnego, ale po prostu nie informowałem o tym rodziców, bo nie chciałem ich martwić, po prostu wtedy usnąłem.

#916 1 polubienie

EJ, ty się z lekarzem z konsultuj, bo to mogą być różne żeczy, np jakieś ataki padaczki czy coś takiego.
-- (markus1234):
To ja się pożalę na jedną dziwną rzecz.
U mnie dzisiaj była bardzo dziwna sytuacja.
Wstałem po 7, ale po 8 wzięło mnie na drzemkę.
Po 9:00 wstałem z łóżka, poszedłem do łazienki, żeby zrobić pewną rzecz, której tu nie będę pisał. Po zrobieniu tej rzeczy poczułem, że mi się w głowie kręci, w uszach zacząłem słyszeć taki pisk, w ogóle to, co działo się w domu, słyszałem tak, jakby były przytłumione dźwięki. Mama mi powiedziała, że zsiniały mi usta. Poszedłem z wielkim trudem do mojego pokoju, chciałem się ubierać, ale nie mogłem w ogóle chwycić ubrań. No więc poszedłem na dół, bo chciało mi się pić, i wtedy mama zobaczyła, że coś jest ze mną nie tak, wzięła mnie, i zaprowadziła mnie na krzesło. Ona natomiast poszła po tatę, bo tata był czymś zajęty, coś tam na podwurku robił. No to ja puknąłem o ścianę, ale w ogóle tego nie czułem, ale mama to widziała, że pukam o ścianę. No to zaniosła mnie na wersalkę, poleżałem parę minut, i wszystko zaczęło wracać do normy. Potem zjadłem śniadanie, ale mimo wszystko wolałem pójść na górę się położyć, już tym razem w ubraniu, bo wcześniej miałem piżamę. I tak przeleżałem aż do 14:24, chociaż w ogóle spać mi się nie chciało, bo noc przespałem normalnie. Już staram się nie siedzieć w nocy, po północy się kładę spać, tak, jak moi rodzice. Co jakiś czas mama do mnie zaglądała, pytając, czy wszystko w porządku, i czy dobrze się czuję, i informowała mnie, że ona gdzieś wyjeżdża lub idzie coś tam robić na podwurku. I teraz to ja się boję trochę w ogóle gdzieś iść, żeby nie było znowu takiej sytuacji, jak dzisiaj rano.

Niestety to już druga taka sytuacja, w 2020 miało miejsce coś podobnego, ale po prostu nie informowałem o tym rodziców, bo nie chciałem ich martwić, po prostu wtedy usnąłem.

--

#917

Ja stawiam na nadciśnienie.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#918

A mata glukometr w domu?
ENFP

#919

Eh, fajnie by było gdyby moderatorzy wprowadzili zasadę nie cytowania postu bezpośrednio nad napisanym.
ENFP

#920

Ech, fajnie by też było, gdyby osoby cytujące łaskawe były kasować cytat, do którego odnosił się wpis przez nie cytowany.