Wątki archiwalne

Księga zażaleń (wpisy z okresu lipiec 2020 - czerwiec 2021)

Założony przez denis333 1204 wpisy ostatni wpis 5 lat temu Zamknięty Strona 45 z 61

#881

No bo jeśli nie, to jeszcze ni ma tragiedii.

#882 1 polubienie

Jak ktoś łapie taki tryb jak Hubert, to chyba jednak jest nieciekawie :D
***
🇺🇦 🇵🇱

#883

W sumie racja.

#884 1 polubienie

Partnerskie nie, ale na przyjaźnie konkretnie, zwłaszcza poznawanie i przybliżanie się do nowych osób, bo kilka staruszków przez lata do siebie przekonałem, i vice versa, jeszcze przed ciemną epoką :D, Czyli w moim przypadku deprechą, etc.
Jednak to żadne wytłumaczenie, bo w tych czasach trzeba znać ludzi. Trzeba networkować. No po prostu trzeba!-- (Zuzler):
No dobra, ale czy to wpływa źle na relacje, tego, partnerskie?

--
Senter San

#885 4 polubienia Edytowano

Osobiście mam o to żl do śwoata. Niby dlaczego ludzie wymagają, żeby być miłym, kochanym, cieplutkim, a jednocześnie twardym, silnym i zaradnym? Dlaczego mam się kuźwa uśmiechać miło do wszystkich, a szczególnie do starego pudła na ulicy, które pcha się do mnie z łapami, bo chce pomóc? Czy jestem zwierzęciem, które wymaga całodobowej opieki? Jak często mam ochotę takiemu pomagaczowi na siłę wywrzeszczeć, że ma się ode mnie zabierać, nie życzę sobie, żeby obcy ludzie mnie dotykali, a powinnam podziękować, liżąc po rękach, bo taki ten ktoś łaskaw i dobry. No i przede wszystkim dlatego, że to nieodpowiednie.

#886 Edytowano

Jeśli na partnerskie nie, to przynajmniej znaczy, żę nie masz takiej natury, że do każdego warczysz jednakowo.

#887 4 polubienia Edytowano

Mam też żal o to, że, jak wynika z moich obserwaci, nie ma za wiele miejsca na górze akiejkolwiek piramidy dla tych, którzy po prostu nie przepadają za poznawaniem tysięcy ludzi, nie są przebojowi, nie wykazują szczególnych uzdolnień, a nawet jeśli je wykazują, to nie potrafią się wylansować. Ludzie zamknięci w sobie, nie potrafiący ściągnąć na siebie uwagi innych i ci wrażliwi, ale nie trąbiący o tym na lewo i prawo też mają pod górkę.

#888 1 polubienie

Że już o ludziach z natury oschłych i szorstkich nie wspomnę.

#889 1 polubienie

Pięknie podsumowane :)
Chodźby w piątek pochwalono mnie za to, że kilku ludziów sobie siedziało przy pianinie, i się do nich przybliżyłem. Powiedzieli, żebym tu i tam skręcił, co by na nich nie wpaść. Zanim skończyli mówić, byłem już z 3 metry od nich, więc patronizującym, litościwym głosem mnie tu komplementowali, well done well done, very good ku*wa. Jeszcze tak kilka razy, gdy im za ich łaske nie podziękowałem. Kiedy za takie trywialne rzeczy już cię chwalą i w taki ewidętny sposób pokazują, czym dla nich jest definicja niewidomka, to nawet z dobrymi, rzyczliwymi osobami człowiek nie ma siły cóś budować.

-- (Zuzler):
Osobiście mam o to żl do śwoata. Niby dlaczego ludzie wymagają, żeby być miłym, kochanym, cieplutkim, a jednocześnie twardym, silnym i zaradnym? Dlaczego mam się kuźwa uśmiechać miło do wszystkich, a szczególnie do starego pudła na ulicy, które pcha się do mnie z łapami, bo chce pomóc? Czy jestem zwierzęciem, które wymaga całodobowej opieki? Jak często mam ochotę takiemu pomagaczowi na siłę wywrzeszczeć, że ma się ode mnie zabierać, nie życzę sobie, żeby obcy ludzie mnie dotykali, a powinnam podziękować, liżąc po rękach, bo taki ten ktoś łaskaw i dobry.

--
Senter San

#890 1 polubienie

Ee, ku.wa, szkoda gadać. Szkoda strzępić ryja. To takie upokarzające jest po prostu...

#891

Taak, pełno hipokryzji żeby być sobą, rozmawia się o nich, niby coś ktoś wspomina, ale jak przyjdzie co do czego, bez mózgie, socjopatyczne pseudo alpha powiedzą nie, i na tym się kończyy.
Chodźby w prawie wszystkich szkołach jest to odzwierciedlone.
Bardziej w masówkach, ale jednak. Czy to jakoś usprawiedliwia to co się dzieje? I tak i tak jest źle, i ludzie to zwierzęta :D


-- (Zuzler):
Mam też żal o to, że, jak wynika z moich obserwaci, nie ma za wiele miejsca na górze akiejkolwiek piramidy dla tych, którzy po prostu nie przepadają za poznawaniem tysięcy ludzi, nie są przebojowi, nie wykazują szczególnych uzdolnień, a nawet jeśli je wykazują, to nie potrafią się wylansować. Ludzie zamknięci w sobie, nie potrafiący ściągnąć na siebie uwagi innych i ci wrażliwi, ale nie trąbiący o tym na lewo i prawo też mają pod górkę.

--
Senter San

#892 1 polubienie

Ja wiem... To raczej wynika, przynajmniej pośrednio, z tego, że takich misiaczków milusich wszyscy lubią, a jeśli misiaczek jeszcze potrafi rozweselić każdy buziaczek, no to co się dziwić, że jest podrzucany.

#893 1 polubienie

No to już tylko ostateczności. :)

-- (Monia01):
Jak ktoś łapie taki tryb jak Hubert, to chyba jednak jest nieciekawie :D

--
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#894 2 polubienia

Dlaczego ja mam tak samo? No dlaczego, gdy tym bardziej tej blizkości potrzebuję to automatycznie włącza się we mnie zimny drań?
-- (cinkciarzpl):
Senter, mam tak samo. Wogóle jak jestem za blisko łapię tryb zimnego ch. :P

--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#895 Edytowano

O matko, to okropne. Chciałabym coś napisać, cokolwiek, ale nie mam słów, kompletnie nie mam słów, pomysły jakieś mam, spróbowałabym napisać coś nowego, chociaż wiem, że stare rzeczy nie zostały jeszcze ukończone, ale chciałabym napisać cokolwiek. I brakuje mi słów. Mam w głowie kompletną pustkę. Nie wiem, dlaczego.
Give me a sign.

#896 1 polubienie

Nie znam się na tym, ale to chyba normalne, że wena odchodzi i przychodzi.

#897 2 polubienia

Wena, podobno jak miłość jest jak sraczka. Przychodzi i odchodzi z nienacka. Ha, ha, ha...
ENFP

#898

Ale to trwa już od kilku miesięcy!
Give me a sign.

#899

I mam pomysły, a słów brakuje.
Give me a sign.

#900

Wróci, zawsze wraca
Senter San