Nie czytałam wszystkich wpisów, ale padło tu parę pomysłów, to się odniosę. Zgodzę się jednocześnie z @łowcą, że te dzwonki to spoko pomysł, jak i z @balteamem, który mówi, że to rzadna rewolucja. Ja też myślę, że rewolucją to nie jest o tyle, że to w praktyce oznacza: niewidomy wchodzi do sklepu i ma możliwość w wygodny sposób poprosić o pomoc. I to powinien być standard po prostu, nad tym się nie powinno robić dużego szumu, to po prostu tak powinno wyglądać. Wchodzę do sklepu, mam cokolwiek, dzwonek, punkt obsługi klijenta blisko wejścia, nieważne co, ważne, że dostępne, proszę o pomoc i ją dostaję od obsługi. Z tym, że pamiętajmy, że jesteśmy w Polsce, a tutaj, pewne standardy, choć w ostatnich latach może i szybciej, to nadal się dopiero pojawiają. WIęc to chyba nie miało być propagowane, jako rewolucyjne, tylko propagowane tak w ogóle, żeby ludzie o tym pamiętali.
Co do prowadnic w galeriach, myślę, że dali by tyle, co na dworcach. Czyli jedni by ich używali do wszystkiego, licząc przejścia również, całkiem fajny pomysł swoją drogą, inni tylko do utrzymania prostej linii marszu, jeszcze następni zaś nie używali w ogóle. Prowadnice z nawigacją mogłyby być fajne, gdyby tylko ta nawigacja na prawdę szybko podawała informacje. Mnie by na przykład takie prowadnice w galerii ucieszyły dużo bardziej, niż prowadnice na peronach metra, który i tak prowadzi w dwie strony i już. :)
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Ostatnio słyszałem o rzeczy ułatwiającej kontrolowanie paragonów, mianowiciew aplikacji lidl plus po z robieniuzakupów jakośsię skanuje przy kasie i jest cyfrowy paragon właśnie w tej aplikacji.
no ja powiem że nie zawsze pomagają w dużych sklepach. Znam tesko w w którym odrazu powiedzieli że nie pomogą i znam obi w którym chentnie pomogą i nawet są do tego przeszkoleni.
U mnie w Biedronce, na moje szczęście, zawsze pomagają. Dochodzi niekiedy do sytuacji, w której pomagający mi sam już wie po co przychodzę :) Tylko, żeby spójność z moimi wcześniejszymi wpisami tutaj zachować: to, że robię tam zakupy z pomocą nie znaczy, że przestałam uważać zrobienie ich na własną rękę za niemożliwe. Mi się po prostu nie chce z tym nigdy kochać.
UWażam, że zrobienie takich zakupów w dużych sklepach na 100 procent nie jest możliwe. OCzywiście, produkty da się wybrać, ale czasami (nie zawsze pisze o tym w gazetce) w sklepach rzuca się na płki towary przecenione. Powiedzmy dwa razy taniej, z datą ważności do jutra. Ktoś ma sposób na to, jak obejść to samodzielnie?
Oczywiście. Tylko, że wtedy musiałbyś przeskanować każdy typ produktu w poszukiwaniu przecenionego towaru:). Dobra, żeby nikt się mnie nie czepiał. Zakupy da się zrobić w pełni samodzielnie. poszukiwanie przecenionych produktów może zająć ze 4 godziny, ale się da:).
Trochę źle zrozumiałem, myślałem, że chcesz sprawdzić dany produkt jak go wybrałeś do kiedy ma datę, to wtedy jeszcze jest to wykonalne, bo sprawdzanie każdej szynki na półce czy jest promocja czy nie, chya niespecjalnie, może jakąś gazetę w telefonie otworzyć, zobaczyć, że salami w promocji i w mięsach tylko salami szukać, ale ok 4godzin takie wpełni tanie zakupy kto wie, może by zajęły.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
O to mi właśnie chodzi. Ja, mieszkając we wrocławskim akademiku dzwoniłem do najbliższej biedronki (tam był wysyp studentów:) i pytałem, o której mógłbym przyjść i poprosić o pomoc. Działało.
Na pewno szybciej jest spytać i jest to dość dobry sposób, ale przy pułkach też można. Żeby nie potłuc trzeba po prostu bardziej uważać niż zwykle, a że to też czasem nie pomoże i coś się zbije... no cóż, widzacym też się to czasami zdarza. DLa mnie ni byłoby to chyba zbyt wygodne w durzych supermarketach, takie pytanie przy pułkach, no ale teoretycznie można. W takich małych samoobsługowych sklepach, jakieś delikatesy, małe biedronki czy żabki, to jeszcze.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
wiem że w niektorych marketach można poprośić ochrone o pomoc. A też słyszałam że obowiązek mają taki w sklepie samoobsugowym nie zależnie czy mniejszy czy duży chiper market żeby nam pomuc. A jak nie to ponoć można gdzieś zgłośić. podobno jest nawet taki przepis.
Witajcie :) Po pierwsze skąd przeświadczenie niektórych, że korzystanie z aplikacji to brak samodzielności? Wszystko jedno jakich. To też jest ogarnięcie życiowe bo wiesz co do czego użyć. Co do robienia zakupów to no cóż... mój tzw. osiedlowy sklepik się zżabkowił i jest półsamoobsługowy przyczym od razu jako, że znamy się od ekspedientek plus co ważniejsze od właścicieli dostałem info, że zawsze mi tu ktoś pomoże i nie ma tematu. Teraz odpowiem dlaczego? Otuż dla wygody i bynajmniej nie mojej a ich :) Moim i jak widzę nietylko moim zdaniem po prostu ludzie niech każdy sobie radzi jak umie i tyle. Nikomu tak naprawdę nic do tego. Bo np. tak hipotetycznie co jest złego, że ktoś korzysta z Uberów i innych takich a przy zakupach korzysta z pomocy? No nic. I to jego sprawa grunt, że sobie poradzi. A co złego, że ktoś te zakupy robi totalnie sam? No też nic. I tak naprawdęnic nikomu do tego jak kto co robi z tej prostej przyczyny, że ani z tym danym delikwentem nie mieszkasz by go oceniać ani nic. Widać, że jesteśmy różni jak wszyscy ludzie i to nic złego, ale po to są między innymi społeczności takie jak ta by się wspierać, pomagać sobie kombinować wspólnie nad rozwiązaniem a nie bić pianę i robić gównoburzę, Z uszanowaniem :)bo to nikomu nic dobregonie da.
Hej, wybaczcie za odgrzebywanie starego wątku, ale w kontekście tej dyskusji, powiedzcie Mi, jak sobie radzicie z namierzeniem tych punktów do których chcecie dojść? na przykład, wielokrotnie pisaliście, wchodzę do sklepu, podchodzę do stanowiska ochroniarzy... albo do kas... skąd wiecie gdzie one są? jak ich szukać? bo potrafią być zlokalizowane w różnych częściach sklepu, mówię o marketach, dla jasności, nie chcę kolejnych burz tym wpisem wywoływać.
Będzie Ci trudno. :) Ale to bardzo trafne pytanie. -- (Natalia2000):
Hej, wybaczcie za odgrzebywanie starego wątku, ale w kontekście tej dyskusji, powiedzcie Mi, jak sobie radzicie z namierzeniem tych punktów do których chcecie dojść? na przykład, wielokrotnie pisaliście, wchodzę do sklepu, podchodzę do stanowiska ochroniarzy... albo do kas... skąd wiecie gdzie one są? jak ich szukać? bo potrafią być zlokalizowane w różnych częściach sklepu, mówię o marketach, dla jasności, nie chcę kolejnych burz tym wpisem wywoływać.
Na ogół jednak kasy znajdziesz w okolicy drzwi. Ja po prostu staję przy drzwiach takiej Biedry czy Lidla i nastawiam ucha. Idę w tę stronę, z której usłyszę pikanie kasy, a w znajomych sklepach staram się zapamiętać drogę.