Kultura i sztuka (forum mieszane]

Telewizja - kiedyś a dzisiaj

Started by lukasz1993258 96 posts last post 8 years ago Page 2 of 5

#21

Transcription

Telewizja dzisiaj to jest dla mnie wielki baciew moi drodzy No i dalej nic nie wymyśliłem na razie Tak szczerze mówiąc Jak macie ochotę coś obejrzeć to najlepiej to coś tam wybrać Bo to jest taki śmietnik Potem zaśmiecać sobie mózg takimi rzeczami to wiecie to jest niepotrzebne To co się teraz robi z tymi programami


#22

Transcription

No niestety, niestety idą potanności, taniości i się nic z tym nie da już zrobić. Tak już niestety jest w dzisiejszym jakże cudownym świecie.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#23

Transcription

Mnie to jedno kobieta rozśmieszyła, jak ona się wypowiadała na temat chyba, nie wiem czym, jak miłość, czy czegoś takiego. W każdym razie mu, te zwroty akcji tam takie są, zwroty akcji, ja cię proszę kobieto, zwroty akcji, ty mnie nie dobijaj. Zwroty akcji to ja mogę wam powiedzieć, gdzie są. W takim westernie na przykład, tam są zwroty akcji. Albo chociażby w takim, no powiedzmy, Robin Hoodzie. O, tam są zwroty akcji, a tutaj to co to jest, ta zwroty akcji. Niech ona nie będzie śmieszna, zwroty akcji.


#24

Transcription

Jak by to powiedzieć? Każdy lubi co innego. Jak ona uważa, że tam są złote akcje, no to to jest jej sprawa. I tyle raczej.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#25

Transcription

no to nikt nikomu nie zabrania lubić czegoś nie niech sobie ogląda na zdrowie niech jej to wyjdzie tylko wiesz ciężko nazwać jest zwrotem jak sprawa się ciągnie jakaś jedna przez ileś tam odcinków dwadzieścia ileś odcinków się jedna sprawa ciągnie to ciężko to jest zwrotem akcji nazwać


#26

Transcription

styrken fyrmerene, typerne de lagerhåret, yderarkurne, fyrmerene, og utsverdene som styrker flø Lakes. De tre og styrke håret som styrker lag, og utstyrken som selger vruta, tre knivskål, tre styrknive, tre styre, tre styre, tre styre, Takk for at du var med oss i dag, og vi ses i dag, takk for at du var med oss i dag.


Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#27

Transcription

Nie, ja może źle to ująłem, bo to co chciałem powiedzieć po prostu chodziło mi o to, że dla niektórych osób po prostu jest coś zwrotem akcji, dla niektórych nie. Po prostu chodzi mi o to, że może faktycznie nie być zwrotem akcji, a dla niektórych osób jednak coś jest zwrotem akcji osobiście. Ale to jest inna kwestia, inna sytuacja. No i co tu jeszcze powiedzieć na ten temat? Co do tych odcinków, że coś się dzieje przez dwadzieścia parę odcinków. No tak, scenarzyści tak zazwyczaj robią, żeby po prostu przykuć, żeby po prostu jakby to powiedzieć tym, kto jest tym serialem zainteresowanym, żeby po prostu jak najbardziej go zachęcić do oglądania, bo może coś się stanie w następnym, następnym, następnym, a wiadomo, to jest takie stopniowe. No to tyle.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#28

Transcription

No, jedyny taki fajny program, który stacja Polsat zaczęła emitować to jest Super Pies. Program o psach, które przeżyły traumę i tam tłumaczą jak te psy, że tak powiem, przyswoić, żeby miały normalne zachowania. A propos też takich fajnych seriali, które Polsat kiedyś emitował, to bardzo mi się kiedyś podobał serial, który nazywał się przez Psie Serce. Ja już nie pamiętam w jakich to latach było, w każdym bądź razie wiem, że to było. No, to tyle.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#29

Transcription

No, jeszcze jakiś taki, no było coś takiego faktycznie, jeszcze taki serial, to był nawet fajny, ten Psie Serce, to nawet fajny był. Jeszcze coś takiego było Przygarnij Mnie, coś takiego, jakiś program. A mieliście czasami coś takiego, jeśli chodzi o te fajne seriale, że na przykład kończą odcinek, to też tak specjalnie chyba, żeby trzymać w napięciu, nie, ale w najciekawszym momencie kończą na przykład. Już ma się coś stać, już tego i nagle koniec, kurczę. Coś takiego jest.


#30

Transcription

A propos telewizji dawnej, to zwłaszcza do tych starszych użytkowników, ten głos musicie na pewno kojarzyć. Dobra dupa, jak cholera? Chyba by ci czadł braciszku, mieszka sama? Jasna cholera. Jasna cholera. Wysiadaj do cholery. Cholera, wiedział, że to ty. Cholera. Jasna cholera. Nie podoba mi się perspektywa. Perspektywa zamienienia mojej chałupy w sito. To najpaskudniejszy cholerny manekin, jaki w życiu widziałem. Zacznę sypiać z tym cholernym manekinem. Nie wiem, dlaczego się go czepiasz. Cholera, jeden z nich to minifarmer. Ma hałasznikowa. Cholera, nawet twoja reputacja zostanie pogrzebana. Cholera, Cody, zabijmy go teraz. Spokojnie, Jimmy. Otis jest przyjacielem rodziny. Co to było do cholery? Mniejsza oto. Ognia do kurwy. Cholera, chodź. Cholera, chodź. Tak się kiedyś tłumaczyło filmy. A nie to, co teraz. Nie twój zasmarkany interes. Na przykład.


LINE

#31

Transcription

No, Lucjan Szałajski. Tego głosu już dawno nie, on już nie żyje chyba, bo tego głosu już dawno nie słyszałem. Znaczy, trochę pamiętam, ale już go. Znalazłem jakiś japoński serial, który on czyta, ale no. No, teraz to nie tłumaczą tego, bo coś tam, bo no. No, jakoś tak, albo inne słowa tam jakieś. Ja cię kręcę, czy coś takiego. No. No przykład. No, w ogóle, no. I tak, i tak wiadomo o co tam chodzi, a ta cenzura to już przesadzają z tą cenzurą też.


#32 1 like

Transcription

Co do wysłania, dzisiaj tobie podeślę, jakości są tego bardzo różne, jedne gorsze, drugie lepsze, bo nagrywane to było jeszcze wtedy, kiedy ja nie ogarniałem jak się w ogóle powinno cokolwiek nagrywać, więc cóż...


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#33

Transcription

Tak, Lucjan Szołański. Ja go bardzo dobrze znam. A raczej znamem, bo masz rację, on nie żyje. I to już od paru ładnych lat. Ale bardzo fajnie filmy tłumaczył swego czasu. Jeszcze jest taki jeden, który tłumaczył, nazywał się chyba Zdzisław Szczotkowski. Też nie żyje. Niestety. No teraz to te filmy są takie, jeżeli chodzi o dzień, to one są zazwyczaj tak, że po prostu nie ma takich filmów, które są zasycone takimi, że tak powiem, wulgaryzmami. W nocy się jakieś tam zdarzają, ale to jest, no mówiąc wprost, to jest rzadkość. To już jest rzadkość. Nie to, co kiedyś. Nie to, co kiedyś było. Kiedyś. To filmy to były filmy. A teraz to takie... Szkoda słów. Ale tak jak mówię, i Lucjana Szołańskiego to ja bardzo dobrze pamiętam. Już tak powiem z dzieciństwa, tak że nie jest mi nieznany. Nie jest mi nieznany. I tyle. Pozdrawiam. Dziękuję.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#34

Transcription

A wie ktoś może z jakiego filmu to był fragment? Ciekawe.


#35

Transcription

Przepraszam za hałas, ale rżnę płytkę, niestety tylko. Słuchaj, Daszku, jak będziesz też mógł, to mi podeślij te twoje kolekcje, bo to może być fajne, w sumie. Ciekawe, co tam zebrałeś. A tak a propos tych różnych durnych seriali typu Trudne Sprawy, to przecież w YouTubie jest parodia tego, która się nazywa Smutne Sprawy. I to ma tylko jeden odcinek, ale jest tak genialną parodią po prostu tego poziomu tych akcji, tego jak tam to się rozgrywa najczęściej, że to po prostu rozwala na łopatki.


____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#36

Transcription

No czołem, czołem. Może pociągnę wątek troszeczkę w inną stronę. Czy macie jakiś pomysł na odbiór telewizji? Jak najlepszą, jak największą ilość kanałów? No bo wiadomo, że są różne metody, mniej lub bardziej legalne. Można zaopatrzyć się w kartę telewizyjną i mieć, zainstalować sobie do tego program DVB Viewer, który jest z tego co wiem ileś tam płatny, ale twórca tego już pomyślał o NVDA i jest to podobno dostępne w jakiś sposób. Łącznie z tym, że można... Można czytać te przewodniki po programie, które telewizja emituje, takie zapowiedzi co będzie, kiedy będzie i tak dalej. I chyba nawet telegazety, chociaż nie wiem czy telegazety jeszcze są emitowane i czy jakieś gafy nie palnąłem, ale podobno takie rzeczy to można. Ten sam program może też posłużyć do odbioru telewizji satelitarnej. I tutaj jest chyba więcej dudlenia, bo... Prawda jest taka, że nie każdy ma na to warunki, wiem, że to jest skupa kasy na to musi pójść, no tym bardziej u mnie, no u mnie niby jest antena już satelitarna, niby wszystko fajnie, ale już na przykład do mojego stanowiska, no kable musiałyby być, sporo tego kabla pociągnięte, no i no trudno jakby... Kuć, czy tam coś, nawet przeciągnąć gdzieś tam, jakoś niespecjalnie mi zależy na tym, chociaż powiem Wam, że ten sposób jest o tyle fajny, że można na ten, jakby przez tego typu odbiorcze urządzenia ciekawe transmisje złapać, zwłaszcza na satelicie. Oczywiście już nie wspomnę o półlegalnych, czy właściwie... Na wsparcie nielegalnych metodach na oglądanie na przykład płatnych kanałów bezpłatnie, albo prawie bezpłatnie. Oczywiście, oczywiście poza tym na satelicie są różne transmisje ciekawe, niekoniecznie przeznaczone dla publiczności, to znaczy na przykład zdarzają się takie akcje, że wóz transmisyjny sobie jest w jakimś miejscu, no i wiadomo, że zanim to się wszystko rozłoży i tak dalej, więc siłą rzeczy ta transmisja nie jest taka łatwa do zwinięcia, do rozwinięcia, więc jak już się postawi, rozłoży, to filmują. No i to idzie w ether, prawda, w stacji, do której to, na której ten wóz pracuje, jakby nie ma teraz tego na wizji, ale jest coś innego i w każdej chwili mogą ten strumień, prawda, podłączyć i... ...i go wpływać. ...i go wpływać. ...dokuścić. ...i w ten sposób właśnie można różne ciekawe wydarzenia, w sytuacji, kiedy normalnie byłaby migawka tylko, to, jeżeli wiesz gdzie szukać, to można podobno sobie pooglądać takie nieoficjalne streamy. Jest też, są też, na przykład zdarza się, że... ...miałem kilkakrotnie okazję oglądać zawody jakieś tam sportowe, gdzie... gdzie była osobna ścieżka, na której były słyszalne rozmowy operatorów tej transmisji. Nie były to komentarze takie oficjalne, tylko takie typu komunikacja między reżyserem tej transmisji a operatorami. Także ciekawe rzeczy od strony radiowej na przykład, bo wiadomo, że na satelicie jest nie tylko telewizja, ale i radio, i na przykład niektóre radiostacje mają dosyły, czy właściwie większość radiostacji ma dosyły przez satelitę i na przykład zdarza się, że są one bez kompresji, tudzież z bardzo małą kompresją, wyższej jakości. Także tak. Są na przykład również, internetowe różne rozwiązania, jest WP Pilot, też legalne lub nie, jest WP Pilot i jest IPLA, no i chyba szara strefa. I trudno się w tym rozeznać, bo zamykają, otwierają, co jedno zamkną, to drugie się otworzy. Co polecacie, co myślicie? Gdzie najwięcej kanałów? Niekoniecznie za najniższą cenę, ale za rozsądną cenę w miarę, tak? No i jak wygląda na przykład ewentualnie z telewizją cyfrową, bo wiadomo, że ile jest tych kanałów, i tak dalej, i tak dalej, ale czy rzeczywiście jest konieczność dudlenia się z anteną, z tym wszystkim? Czy można kupić kartę prosto, jak cep, podłączyć i gra? Przynajmniej na tej wbudowanej, o ile one mają wbudowane, te anteny, bo tego też nie wiem.


____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#37

Transcription

Taka ciekawostka na pograniczu tematów języka polskiego, jego jakości. Nie wiem, czy starsi widzowie pamiętają serial Big Brother i pamiętają, czy oglądali dokładnie wszystkie te odcinki tego programu. To był reality show, właściwie chyba pierwszy w Polsce wtedy, podówczas. Pamiętam, że na tego Big Brothera swego czasu wydzwoniłem na hotline, prawda, około tysiąca. Miałem w domu przerąbane. Ale tam po finale, kiedy już tam okazało się, kto wygrał i tak dalej, i tak dalej, to emitowano, między innymi w ramach dodatku, Big Brothera, ten finał tego Big Brothera od kuchni. To znaczy, jak to wyglądało okiem operatorów tego Big Brothera, jaka jest atmosfera w studio, w tym zapleczu. I pamiętam, że co mi się rzuciło w oczy i w uszy, przede wszystkim w uszy, to ich język, który był cholernie plugawy. No, ja byłem już w wieku... takim, że kleło się, ale najbardziej mnie rozpieprzyło, że tam się właściwie nic nie stało. Wszystko, no była oczywiście nerwówka, bo to była realizacja na żywo. Ale w zasadzie wszystko było w porządku. A ilość przekleństw na sekundę była porażająca. Natomiast trafiłem na i zaraz Wam zaprezentuję. Jest taki na YouTubie klip, dwa klipy dłuższe. Przepraszamy za usterki. Z telewizji polskiej, z lat 80-tych, ale były nawet starsze. Gdzie? No przede wszystkim wizualnie jest pokazane, prawda, jakie różne akcje były. Więc my niewiele z tego możemy wyciągnąć, ale zdarzyło się kiedyś, że była transmisja na żywo z jakiegoś wydarzenia, o ile dobrze kojarzę. I w studio stało się mniej więcej coś takiego. Takiego. Wysiadł nam węż i nie mamy podglądu. Nic nie, ja nic złożni nie otrzymuję, panowie, ja nic złożni otrzymuję. Zerwanie sygnału. Siedź, wysiadła na pewno. Koniec. Nie mam nic. Nie wiem, co robić. Zobacz, sieć wysiadła. Nie, w porządku. Czy łącza dają sygnał? Niech się Polkę Dziecki spyta, nałączę się, otrzymuję sygnał. Edyta? Ja nie mam sieci. Edyta? Polsk mi wyskoczył. Co u Ciebie słychać, Polsowie? No to chodź, zobacz, u mnie też nic nie ma, no. Czy jest tam Edyta? Edyta, proszę do spikarki. Co u Ciebie, Andrzej, słychać? Na danik wyleciał. Jak to na danik wyleciał? Przecież sieci w ogóle nie mam. Nie mam, nie mam. Edyta? No jak, Jurek? Nie wiem, nie mogę ustalić na razie. Sieci u mnie nie ma. Ale co ja mam robić w powietrzu i co ja mam robić w tej siedzibie? No proszę dać planszę. Przepraszamy za usterki. W porządku? Czy u Was w porządku? Tak. Ale co, bufor szykujemy? Czy zapowiedź Edyty? No przecież trzeba coś zrobić chyba. Żadnego buforu nie będzie, bo potem wejdziemy na dziennik od razu. Już się zbliża czas programowy na dziennik. Proszę dać planszę. Za chwilę. Przepraszamy na ten, usterki. Nie ma sieci. Dobra. Ja nie mam sygnału w Warszawie. Edyta? Nie. Kurcze blada, na nic nie wdezie. Tutaj też by się... No nie ma, no jak ma nieść, nigdzie nie ma. Edyta, czy jesteś w studio? Zadzwoń do mnie. No już wszystko w porządku. Ja mam sygnał z Łodzi, jadę dalej. Jak to, to ja dzwonię, a Ty mnie nie słyszysz? No, ale co to było? Nie mam pojęcia. No fajne, a tu po wysokiej na naszym? No. Także jedna cholera raptem padła na kryzysową ewidentnie sytuację przez minutę albo dwie. A w TVN-ie, no, kurew byłoby już znacznie dłużej. Oczywiście więcej. Oczywiście nie jestem purystą językowym, ale język chyba trochę świadczy o epoce. Chociaż myślę, że kolega Wacław mógłby się w tej kwestii nieco bardziej... wypowiedzieć, jako że siedzi w różnych starych materiałach. No bardziej oficjalnych, to jasne. Ale może, może coś...


____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#38 1 like

Transcription

Mnie za to ciekawi inna rzecz, taka stricte techniczna, bo wtedy, gdy była ta awaria, którą pokazywałeś, oni coś mówili o łączach itd. A mnie w sumie od zawsze zastanawiało, jak przed internetem, przed epoką internetu, te różne streamy z różnych tam wydarzeń itd., różne transmisje, jak one się wysyłały do nich tam i później do nas. W jaki sposób?


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#39

Transcription

No to nieźle. No, a w tym TVNie to masz rację, od razu by było, no niestety. Tylko kur, kur i tak samo w tych całych MasterChefach to też. Teraz to po prostu im bardziej chamski program, tylko się po chamsku, im bardziej chamski tym lepszy. Teraz coś takiego jest. A tutaj słychać to, co pokazywałeś, że byli zdenerwowani, ale nie było czegoś takiego. A tutaj już od razu by było.


#40 1 like

Transcription

Daszku, nie wiem jak to jest w przypadku telewizji, ale były kiedyś takie czasy. Starego lata z radiem, to na pewno wiem, że pewne relacje, transmisje szły najnormalniej w świecie po telefonie. Jak to było w telewizji? Pewnie jakimś kablem, ale w ustroju socjalistycznym raczej nic super zachodniego nie było. Musieli wynajdywać coś swojego. Obstawiam jakiś kabel, ale czy ten kabel... Czy była jakaś sieć, którą to było połączone, czy jak? Pojęcia nie mam w sumie.


____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.