Mnie ludzie postrzegają bardzo różnie. Są osoby które podejdą odrazu ale czasami to traktują mnie trochę jak ufo jakiegoś. A propo tych glłosów to ja kiedyś pomyliłem nauczycielkę z uczennicą
albo jak mamy postawę troszkę odruchowo ja przynajmniej trzymam głowę w duł czyli jak bym patrzył się w ziemię tobarmanka niehciała mi piwa sprzedać bo uznała że pijany jestem dopiero brat wytłumaczył całą sytuację
Do mnie często ludzie mówią na Ty. Niepełnosprawność łączy się u mnie ze wzrostem (który jest średni) i dziewczęcymi rysami, które są nadmiarową kroplą w czarze, więc nagminnie słyszę "Pomóc ci?". Nie przeszkadza mi to jakoś bardzo, ale wolałabym, żeby ludzie na ulicy traktowali mnie na mój prawdziwy wiek. :) Ja w ogóle muszę bardzo uważać, bo na uczelni tyle jest prowadzących z głosami studentek, że naprawdę nie wiadomo, kto jest kim i jak się do kogoś zwracać. :)
osoby widzące na niewidome reagują rużnie. jedni pomagają, a drudzy mają ich w nosie. z poszukiwaniem pracy jest tak, że jedni ją znajdą, a drudzy nie. ja na przykład będę zmuszona utrzymać się na samej ręcie, bo pewnie, żaden urząd, ani biuro mnie nie przyjmie po szkole policealnej technik administracji.
Paulinko, grunt to być optymistycznym, :P nie myśl w ten sposób, też myślałam że nie znajdę, a tu się okazało, że znalazłam szybciej, niż myślałam :D więc łepetyna do góry!
Sygnatura:
Cis najzieleńszy jest zimą; ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.
Ludzie są całkiem zabawni, ale zależy też jak kto podchodzi. Czy będziemy walczyć z wiatrakami czy jednak trochę bardziej elastyczni w zależności od sytuacji. Wczoraj podszedł do mnie pewien pan, i bez żadnego powodu dał... Termofor. Ogrzej się pan. I faktycznie, był całkiem ciepły. Nie powiem, skorzystałem, bo ubrałem się raczej nie z myślą o późnym wieczorze a pociąg opóźnił się ponad 40 min.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Hehe- a to dobre. Swoją drogą kto nosi ze sobą termofor? --Cytat (cinkciarzpl): Ludzie są całkiem zabawni, ale zależy też jak kto podchodzi. Czy będziemy walczyć z wiatrakami czy jednak trochę bardziej elastyczni w zależności od sytuacji. Wczoraj podszedł do mnie pewien pan, i bez żadnego powodu dał... Termofor. Ogrzej się pan. I faktycznie, był całkiem ciepły. Nie powiem, skorzystałem, bo ubrałem się raczej nie z myślą o późnym wieczorze a pociąg opóźnił się ponad 40 min.
--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Różnie to bywa... Czasem proponują pomoc, która bywa przydatna albo wręcz niebezpieczna, zależy. Czasem się naśmiewają, szczególnie na wsi, choć tu częściej współczują, co jest jeszcze cięższe. Mieszka nieopodal taka kobiecina, która ilekroć mnie widzi, chce się ze mną modlić o przywrócenie wzroku, co przeszło już od tandety przez komedię aż po tragedię ostatnimi laty, powoli zbliżając się do groteski.
O! gdzie miłość stawia siatki, / Nie figlujcie, moje dziatki! / Bo z miłością figlów nie ma: / Jak was złapie, to zatrzyma! / Tak babunia nam śpiewała; / Ja uciekam, pókim cała.
Dziewczęca buzia niestety robi swoje. Reakcje w stylu "Żeby Ci Bozia wzrok znowu dała" są na porządku dziennym, zwłaszcza ze strony starszych pań. Młodzi traktują mnie jak dziecko albo osobę od siebie sporo młodszą, ale jednocześnie bardziej potrafią docenić moje codzienne życie.
Niekoniecznie. Lepiej, żeby mówili "Podziwiam Cię" i zostawali naprostowani, że to jest codzienne życie, że "tak trzeba" niż żeby olewali i nie wiedzieli nic.