Nie wiem czy ktoś wspominał, jak taqk to sorry. Szukałem pewnej miejscowości, o nazwie Ruchały, i znalazłęm panią o nazwisku Ruchała. Jest to jakaś tam biegaczka ponoć, tak mówi wikipedia :D Małgorzata Ruchała Biography and Olympic Results (ang.). Olympics at Sports-Reference.com. [dostęp 2010-10-08].
- "Intelligence and wisdom is like jam. The less you have, the harder you're trying to spread it arround." - French proverb
Przeglądam Facebooki a konkretniej znajomych jakiegoś randomowego użytkownika a tam nazwisko Kręcichwost. Hwost to w J. Rosyjskim ogon więc co? Ogonem kręci? xD
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
A ja słyszałam Nadzieja Pociupana. A była sytuacja też taka, że On nazywał się Cieczka. Ona natomiast nosiła piękne nazwisko Burek. Gdy przyszło do ślubu... Zmienili sobie na borek.
I pisałam już w Dziwnych imionach, choć to faktycznie lepiej tu pasuje, więc jednak powtórzę. Otóż znam, nie tylko ja zresztą, człowieka o pięknym nazwisku Tomek Paluch. Ponadto u mnie na roku... No, był, nie wiem, jak to teraz wygląda, niejaki Michał Pasdan. A jeden z moich wykładowców zwie się Maciej Musiał. A w Bydgoszczy jeden z wychowawców też nazywał się Fiut. I jeszcze słyszałam o sytuacji w dwóch wariantach, że spotkali się dwaj panowie i się sobie przedstawiają: Nazywam się Zielonka. A ja Czerwonka. Proszę sobie ze mnie nie żartować! Drugi wariant to Zając i Kapusta.
I jeszcze, o tym też pisałam, ale niech się wątkowi stanie zadość, na teamtalku są Agata Białobrzeska i Zuzanna Krajniewska. A ja mam w grupie na studiach Agatę Białoskórską i Zuzannę Krajkę. Poniższe opowiadała właśnie Agata z tt. Otóż siedziała ona sobie w poczekalni u lekarza, i usłyszała taką perłę: Pani Moczniak i pani Siurnik proszę do gabinetu!
Burmistrzem jednego miasteczka był, może nadal jest, Tomasz Łęcki. Ale kiedy spytałam czy jego córka ma na imię Izabela, nikt nie potrafił mi odpowiedzieć. #"Lalka"
Co do Tomcia Palucha- no jednak dość popularne nazwisko. Agata Białoskórska powinna się cieszyć, w końcu ma nazwisko czystorasowe. Fiuty z Bydgoszczy to było małrzeństwo- Ewa i Kazik. Ewa była wychowawczynią- jedną z niewielu w porządku z tamtego syfu, a Kaziu uczył Wfu, ale prawie go nie znałem. Psikuta- nie wiem czy takie nazwisko w ogóle istnieje.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.