Związki i seks [18 plus]

Związki niewidomych

Started by gadaczka 542 posts last post 3 years ago Page 7 of 28

#121 2 likes

No ba.. Ja bym się chciała okazać jednak lepsza dla moich ewentualnych dzieci niż sama doświadczyłam. Ale np na razie szczerze mówiąc nie czuję się na siłach. No właśnie, a jakie macie zdanie na temat ludzi, którzy są niepełnosprawni i to jest dziedziczne, więc wiedzą, że ich dzieci pewnie też będą ON, którzy mimo to je mają? Czy uważacie, że to jest nieodpowiedzialne, szkodliwe, że tacy ludzie nie powinni mieć dzieci, bo one by tylko na tym cierpiały, czy może wręcz przeciwnie?

#122

Jeżeli są osobami wierzącymi to będą uważać, że dziecko ruwnież niepełnosprawne jest darem od Boga, więc mogą mieć potomstwo.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#123 2 likes

No a jak nie będą wierzący?

#124

Jest darem od Boga, ale też mamy własny rozum i warto go wykorzystywać i mądrze zadecydować, czy będziemy w stanie sobie z nim poradzić.

#125 3 likes

No ale z innej strony: czy to etyczne, czy mądre i czy to nie jest jakieś odbieranie temu ewentualnemu dziecku czegoś? Nie lepiej w ogóle go nie sprowadzać na świat, niż od startu zapewnić mu bycie tym, którego państwo będzie wspomagać, który może nigdy nie stanie się samowystarczalny?

#126

To ja powiem tak co wiem z doświadczenia: osoby po przejściach często szukają osób po jeszcze większych i gorszych przejściach niż one same. Znałem chłopaka z patologii, który tak razem z dziesięć lat przesiedział w pace, ale w wieku trzydziestu lat postanowił się zmienić i ustatkować. Znalazł sobie kobietę starszą od siebie, ale na poziomie: bez nałogów, normalnie pracującą jak przeciętny człowiek, kulturalną z własnym biznesem. Koleś się w niej na prawdę zakochał i po jakimś czasie postanowili wziąć ślub. Gościu starał się zmienić, poszedł do normalnej pracy, ale i tak ciągnęło go do rynsztoka. Miał raz na jakiś czas fazy, że jeździł do swoich rodziców i dawnych kumpli na cały weekend i z nimi pił. Potem jakby nigdy nic normalnie wracał do domu z kwiatami. Przepraszał swoją żonę i ciągle obiecywał, że się zmieni. I faktycznie zmienił się na gorsze. Po pięciu latach zdradził swoją rzonę z jedną z najgorszych zdzir miasta, która miała piątkę dzieci z czego wychowywała tylko jedno. Resztę zabrali do bidula, lub inni poadoptowali. Po tej zdradzie on znowu przeprosił rzonę i ona mu wszystko wybaczyła. Wszystko było pięknie przez następne cztery miesiące, dopuki on znowu nie pojechał do tej zdziry. Wtedy nie było go w domu przez jakieś pół roku. Potem wrócił znowu do rzony jakby nigdy nic, przeprosił na kolanach, kupił kwiaty, i ona oczywiście mu znowu wybaczyła. Niestety- z rzoną pobył ostatnii miesiąc i znowu poszedł do tamtej. Wtedy ich małrzeństwo rozpadło się na dobre. Po roku czasu od tamtych zdarzeń wzięli rozwód, a on żyje sobie dalej z tą menelką. I oczywiście- mają razem dziecko. Jej już szuste.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#127 2 likes

@Żywek: Ludzie po przejściach rozumieją się bardziej więc to się zdarza.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#128 2 likes

Mam proszę państwa ten problem. Szansa, że moje dziecko (w szczególności syn) nie będzie widzieć, albo, że wystąpi u niego spora wada wzroku, jest bardzo duża. Nie chciałabym skazywać dziecka na coś takiego. Nie ważne jak byłoby kochane. Nie ważne jak byłoby mądre. Zawsze będzie niepełnosprawne. Nie zrozumcie mnie źle. Mnie by to w żadnym razie nie przeszkadzało.

#129 3 likes

Ano widzisz. Moje dzieci też mają pewne szanse. Tylko... Gdyby moi rodzice tak myśleli, mnie by nie było na świecie. Jakoś nie żałuję, że żyję, choć nie widzę. I jak o mnie chodzi... Jeśli nie będę chciała mieć dzieci to prędzej dlatego, że nie uważam siebie za dobry materiał na matkę. Ale rozumiem, że można mieć wątpliwości. Ciężki temat. I dlatego właśnie go poddałam, bo chciałam usłyszeć co wy o tym myślicie

#130 2 likes

Powiem tak.
Jeśli jest to wada genetyczna, tn. nasz brak wzroku, to całkiem duza szansa jest, że faktycznie duża. ALe co? W tkim razie mamy w ogóle nie mieć dzieci, bo jest jakaś szansa na to, będzie niewidome?

#131 3 likes

No wiesz, a może ono będzie cierpieć, będzie przez niepełnosprawność ja wiem... Ciężarem dla społeczeństwa

#132 1 like

Zależy od niepełnosprawności. Jeżeli to jest brak wzroku to ja bym się nie bardzo nad tym zastanawiał. Jeżeli coś poważniejszego to już inna sprawa. Przecież brak wzroku nie jest dla nas takim wielkim problemem więc dla czego dla potencjalnych dzieci by miał być to problem. Trzeba tylko takie dziecko odpowiednio po prowadzić z tym brakiem wzroku.

#133 2 likes

No ja dodatkowo jestem wręcz zdania, że takie dziecko ma swego rodzaju szczęście, że jego rodzice dobrze znają jego problem i jeśli są mądrzy, to potrafią je nauczyć żyć z nim normalnie. A to czy będzie ono większym ciężarem dla społeczeństwa, czy da mu samo dobre to zależy od tego, jakim jest człowiekiem, nie od tego czy jest sprawne. Ale widzicie... Zastanawiają mnie na serio argumenty przeciw. Ale takie sensowne, nie ataki jakieś na nieodpowiedzialnych ON, którzy powielają swoje wady, bo to takie ździebko jednak nazistowskie jakby dla mnie. Tylko kurde, rozsądne jakieś stwierdzenia też pewnie są,

#134 1 like

Ale czy ja coś powiedziałem?

#135 1 like

Nieee, nie chodzi mi tu wcale o ciebie. Chodzi mi o dyskusję. Dy Sku Sję

#136 2 likes

Decyzja o tym czy mamy mieć dziecko mając świadomość ,że może być niewidome z powodu wady genetycznej jest bardzo trudna. Robimy to świadomie i świadomie narażamyprzyszłe dizecko na cierpienie, nie jesteśmy w staneie przewidzieć jak mocne psychicznie będzie, czy będzie w stanie udźwignąć ten ciężar, że poradzi sobie z tym bez większych poblemów. Może mieć takie dziecko pretensje do nas rodziców, że wiedząc ogenetycznej skazie mimo wszystko zdecydowaliśmy się na posiadanie dzieci.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#137 2 likes

To jest wtedy równoważne z tym, że to dziecko wolałoby nie istnieć...

#138 2 likes

W takim przypadku tak, ale tego nie wiemy, nie wiemy jakie będzie, czy będzie silne i przyjie wadę jako coś oczywistego czy będzie słabe i się podda oskarżając nas o swoje nieszczęście.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#139 2 likes

O, i to mi się podoba: wymiana argumentów. Ale jeśli będzie z tym żyć od zawsze, to nie będzie wiedziało, jak to jest jej nie mieć, więc istnieje możliwość, że jeśli nie będzie przez to jakoś poniewierane, to nie będzie żałować.

#140 1 like

I tu z kolei kłania się środowisko w jakim będzie dorastało takie dziecko, czy trafi do środowiska wyrozumiałego, czydo środowiska które właśnie go sponiewiera z powodu swojej niedoskonałości, a tu z kolei kłania się siła harakteru, ta wrodzona .
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.