Skoro wyższe uczucia tak bardzo się liczą, to dla czego jest tak mało par mieszanych, za to przyjaźnie jak naj bardziej?
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
A to przepraszam, czy jak poznajesz chłopaka to od razu wiesz, że będzie z tego związek czy raczej relacja się rozwija, rozwija i dociera do czegoś? Sens mojego postu jest taki, że wiele widzących osób jest w stanie przyjaźnić się z niepełnosprawnym i to tyle. Friendzone wiecznie żywe.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
No nie tylko, ale trzeba doliczyć. Bo nigdy nie wiesz, czy to friendzone z tych zdrowych czy raczej nie.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Przyjaźnie jak najbardziej...? no jest więcej, sporo więcej, jasne, że tak, ogóle nprzyjaźni jest więcej niż udanych związków, ale ja wiem, czy to tak prosto wychodzi? CHoć oczywiście zgadzam się z tobą, że prędzej chcą się z nami przyjaźnić, niż być.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Ehh Łysy, Łysy. To tak, jakby ktoś zapytał, przez jakie u piszemy kubek, ja na to, że Słownik Ortograficzny podaje, że przez u zwykłe, a Łysy na to... Wali mnie słownik ortograficzny :P
Szanuję zdanie innych, co nie oznacza, że nie mogę mieć własnego.
A jak się zapatrujecie na to, ze np. osoby, które mają gdzieś w życiorysie jakieś trudne przejścia, czy to w domu, czy też w szkole szukają osób, które pzez to przeszły i ewentualnie wtedy tworzą z nii związek? :P
Nie wiem jak Ci odpowiedzieć na to pytanie. Ludziom po przejściach często trudno jest się odnaleźć w normalnym śświecie, co więcej... Oni sami mogą kontynuować taką destrukcyjną tradycję. ALe.... Nie mowię nie.
Powiem Ci jedną rzecz dziewczyno. Tak mi się podobasz, że rwałbym CIę niczym trawę w STW
W pewnym wieku zawsze ludzie są już po jakichś tam przejściach. Ale jak się buduje nowy dom, to chyba nie na starych fundamentach. Prawda? Przeszłość to przeszłość.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Ale mi chodziło o nieco innego. Że po prostu łatwiej im jest się w pewnych momentach wesprzeć siebie na wzajem, niż np taki ktoś, kto był książątkiem w domu i znajdzie sobie np. dziewczynę, któa miała z czymś problem.
Grupy wsparcia z reguły rzeczywiście składają się w zasadzie z ludzi, którzy mają taki sam lub podobny problem, ale jest jeden, mały szczegulik: tam zawsze jest zawodowiec, który wie, przy najmniej w teorii, jak to zrobić żeby się grono nie rozwaliło.
Wiecie, od złego ciężko się uwolnić, bo to warunkuje jednak to, kim się jest jeśli to coś naprawdę dużego. Jeśli dwie osoby szukają się pod tym kątem, to nie będzie im łatwo, bo chcą czy nie chcą, skoro szukają kogoś, kto też jest po przejściach, to znaczy, że wciąż tym jakoś żyją, a co za tym idzie, nie będzie im łatwo nie powielać tamtych błędów albo przynajmniej patrzeć na to mniej więcej obiektywnie
Wg mnie to zależy, czy ktoś jest na tyle silny, by być ponad tym. Ja np. jakbym miał w przyszłości dzieci, ale najpiewr to się ustabilizował psychicznie, to nie chciałbym, by w dzieciństwie ani w ogóle miały tak, jak ja miałem.