Kat nominuję, by napisała nam krótkie opowiadanie, ale takie opowiadanie z poczuciem humoru, o swoim bohaterze literackim. Opowiadanie, albo coś tam takiego literackiego, z poczuciem humoru i wybierz sobie właśnie bohatera literackiego, którego najbardziej lubisz, by dobrze Ci się pisało. :)
Oczywiście ci, którzy dostali takie trudne nominacje, to mogą zagrać fragmenty, no, bo nie będę taka niedobra, żeby wiolinistce w sumie całą tę drugą część kazać grać, albo Mimi cały nocturn, fragmenty zaliczę.
Spokojnie, nie gonię was.
OOOO nie, na sucho nie będę. Tak można ewentualnie pod prysznicem, albo przy pianinie. Uśmiech.
Podkład jest w formie midi, więc coś wykombinuję, jak współprowadzący bloga uzna, że nagranie jest godne publikacji to umieścimy. Jeśli nie, wyślę CI w wiadomości prywatnej. Tylko nie w przeciągu miesiąca.
Droga Skrzypeńko, czyżbyś zapomniała, że ja nie mam takich możliwości? Nie mam dobrej kuchenki takiej, na której dałoby się po niewidomemu gotować bezpiecznie? Niestety ze względów technicznych zadania się nie podejme. Poza tym nie gotowałam nic już od baardzo dawna, nie mam wprawy. No i przeszłam jakiś rok temu na wegetarianizm, więc schabowe to jakby już nie dla mnie.
@Skrzypeńko, nie nagram,bo nie wrzucę na Bloga Nic. ;P Ale nominację wypełniłam po swojemu. :D Rzeczony walc zagrałam wczoraj z całego serducha o Tobie ciepło myśląc, a słuchało grono rodzinno-znajome. Relacji nie ma... ZALIZONE! <3
Ale jak najbbardziej wypełnie inne zadanie, choć jeśli chodzi o kulinaria to raczej proste rzeczy, nie wymagające ode mnie używania tej przeklętej kuchenki. Musiałabym to zrobić u kogoś, gdybym chciała to zadanie kulinarne wypełnić. Ale sama wiesz jak to jest z gotowaniem w czyimś domu.
Edytowano
Ja też bym posłuchała tego walca w Twoim wykonaniu DRoga Mimi, a szczególnie kwintoli
Tego pasażu przez dwie oktawy.
.
Przyznaję bez bicia, że średnio ją ogarnęłam.
Tego pasażu przez dwie oktawy.
.
Przyznaję bez bicia, że średnio ją ogarnęłam.
No właśnie, ja też, może nam nagrasz? My z Magmar chętnie posłuchamy. <3
-- (magmar):
Ja też bym posłuchała tego walca w Twoim wykonaniu DRoga Mimi, a szczególnie kwintoli
Tego pasażu przez dwie oktawy.
.
Przyznaję bez bicia, że średnio ją ogarnęłam.
--
-- (magmar):
Ja też bym posłuchała tego walca w Twoim wykonaniu DRoga Mimi, a szczególnie kwintoli
Tego pasażu przez dwie oktawy.
.
Przyznaję bez bicia, że średnio ją ogarnęłam.
--
Nie da się gotować, nie używając kuchenki, wymyślę ci kiedyś jakieś inne zadanie. :)
-- (Agata.d):
Ale jak najbbardziej wypełnie inne zadanie, choć jeśli chodzi o kulinaria to raczej proste rzeczy, nie wymagające ode mnie używania tej przeklętej kuchenki. Musiałabym to zrobić u kogoś, gdybym chciała to zadanie kulinarne wypełnić. Ale sama wiesz jak to jest z gotowaniem w czyimś domu.
--
-- (Agata.d):
Ale jak najbbardziej wypełnie inne zadanie, choć jeśli chodzi o kulinaria to raczej proste rzeczy, nie wymagające ode mnie używania tej przeklętej kuchenki. Musiałabym to zrobić u kogoś, gdybym chciała to zadanie kulinarne wypełnić. Ale sama wiesz jak to jest z gotowaniem w czyimś domu.
--
A jaka to jest kuchenka, na której się gotuje bezpiecznie? Ja mam zwykłą na gaz i mi bezpiecznie jest.
Taka, w której kurki nie latają do okoła bez przeskoku i taka, która nie jest na butle. Chodziło mi o proste czynności kulinarne nie wymagające użycia kuchenki. Wszak przygotowanie posiłków nie tylko z samego gotowania się składa. 🙂 A i jeszcze dla mnie bezpieczna kuchenka to taka, która posiada iskrownik. Te na zapalarkę są dla mnie średnio bezpieczne. Znam też takich, którzy najbezpieczniej czują się na indukcji. To, że ty czegoś używasz nie znaczy, że dla każdego jest to bezpieczne i, że radzi sobie z tym równie łatwo.
Ubodło cię, czy co? Ja tylko zapytałam.
Spoko spoko, wymyślę dla ciebie coś, co będzie wykonalne, ale coś nietuzinkowego :)
Chyba w żadnej gazówce nie ma regulacji skokowej, tylko jest płynna regulacja płomienia, choć te nowe modele są bezpieczne.
-- (Agata.d):
Taka, w której kurki nie latają do okoła bez przeskoku i taka, która nie jest na butle. Chodziło mi o proste czynności kulinarne nie wymagające użycia kuchenki. Wszak przygotowanie posiłków nie tylko z samego gotowania się składa. 🙂 A i jeszcze dla mnie bezpieczna kuchenka to taka, która posiada iskrownik. Te na zapalarkę są dla mnie średnio bezpieczne. Znam też takich, którzy najbezpieczniej czują się na indukcji. To, że ty czegoś używasz nie znaczy, że dla każdego jest to bezpieczne i, że radzi sobie z tym równie łatwo.
--
-- (Agata.d):
Taka, w której kurki nie latają do okoła bez przeskoku i taka, która nie jest na butle. Chodziło mi o proste czynności kulinarne nie wymagające użycia kuchenki. Wszak przygotowanie posiłków nie tylko z samego gotowania się składa. 🙂 A i jeszcze dla mnie bezpieczna kuchenka to taka, która posiada iskrownik. Te na zapalarkę są dla mnie średnio bezpieczne. Znam też takich, którzy najbezpieczniej czują się na indukcji. To, że ty czegoś używasz nie znaczy, że dla każdego jest to bezpieczne i, że radzi sobie z tym równie łatwo.
--