Wątki archiwalne

Koronawirus

Założony przez tomecki 1131 wpisów ostatni wpis 5 lat temu Zamknięty Strona 35 z 57

#681 1 polubienie

A może ten wzrost być stąd, że z okazji wirusa zaniedbuje się inne choroby i jest problem z uzyskaniem natychmiastowej pomocy?

#682 1 polubienie

Jest to dla mnie bardziej przekonowująca hipoteza, niż sam korona wirus.

--Cytat (Zuzler):
A może ten wzrost być stąd, że z okazji wirusa zaniedbuje się inne choroby i jest problem z uzyskaniem natychmiastowej pomocy?

--Koniec cytatu
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#683

Dlatego pisałem, że covid może być pośrednią przyczyną takiego stanu rzeczy właśnie np. poprzez problemy z przyjmowaniem innych. Jeśli prawdą byłoby to, że w szpitalach jest sporo nadprogramowych koronowanych pacjentów to problemy z nieprzyjmowaniem luda mogą być spowodowane przez zwyczajny brak mocy przerobowych. Jeśli tych pacjentów będzie więcej, sprawa będzie tym bardziej się komplikować. Dodatkowo jesli prawdą jest to, że cholernie trudno opanować covid, bo jest masa bezobjawowych, którzy jednak sieją niespodziankami na prawo i lewo, mało kto stosje się do zaleceń to problem tym bardziej będzie narastał. Podejrzewam, że żaden z nas tego nie ma jak sprawdzić no chyba, że faktycznie u kogoś z rodziny lub znajomych wiadomy atrybut władzy królewskiej się pojawi zwłaszcza w wersji hardcorowej. mamy więc wybór albo kisić się w domu lub w maseczce na darmo jeśli media rozdmuchują problem niepotrzebnie albo walić wszystko i potencjalnie tym bardziej przyczynić się do rozprzestrzeniania się choróbska. Wybór należy do każdego z nas.

#684 1 polubienie

Niestety tak właśnie jest.
-- (Zuzler):
A może ten wzrost być stąd, że z okazji wirusa zaniedbuje się inne choroby i jest problem z uzyskaniem natychmiastowej pomocy?

--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#685 1 polubienie

Jeszcze jest jakaś aplikacja mobilna, która informuje jeśli spotkaliśmy kogoś potencjalnie zarażonego :d :D :D
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#686

Ta aplikacja to protegosafe.

#687 1 polubienie

Wiem, zainstalowałem dla beki i gdy kilka tygodni temu byłem podziębiony wyszło mi, że mam wysokie ryzyko zachorowania na Covid. Oczywiście już tego nie mam.
-- (markus1234):
Ta aplikacja to protegosafe.

--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#688 1 polubienie Edytowano

(markus1234):
Nie, to nie wyrocznia, ci w realu przy każdym wywiadzie mówią, że "Mówimy, jak jest".
Powtórzę jeszcze raz:
Telewizja bazuje na tragediach, na przerabianiu informacji, na oszukiwaniu ludzi, bo więcej wówczas zarobią.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#690

I to ciekawy przykład jakto u nas funkcjonuje i dlaczegojest jakjest i skąd takie zamieszanie.

Dorota Masłowska
17 października o godzinie 12:16 ˇ
Nie chcę epatować prywatnymi sprawami, ale czy zarażenie się koronawirusem jest teraz prywatne czy publiczne?? Nie zamierzam też chichrać się z absurdów obsługującego to zakażenie systemu, choć długie wycieńczające rozmowy z rozkojarzonym mężczyzną przedstawiającym się Sanepid Żuromin są jak zagubione dialogi z "Rejsu". Rozumiem- przeciążenie, dezinformacja, chaos.
Właściwie nie wiem, czy to co mi się przydarza jest śmieszne, czy straszne; i takie i takie, ale śmieszność potęguje grozę, nie odwrotnie.
Pierwsza zaraża się moja córka. Otrzymawszy informację o jej pozytywnym teście zamykamy się w domu i czekamy na objęcie izolacją w jej przypadku i kwarantanną w moim.
Po paru dniach dzwoni pan Sanepid Żuromin. Okej. Choć gdybym nie wymusiła na nim przedstawienia się, zamykałby
mnie w domu na niemal 3 tygodnie niezbyt rozgarnięty GŁOS MĘSKI, nazywający mnie raz Dorotą,
raz Danutą, raz Doradą, raz Małgorzatą. Cała rozmowa- a właściwie- 6 kolejnych rozmów, wszystko
to brzmi, jakby Sanepid Żuromin obejmował nas kwarantanną, na kolanach trzymając zaplamiony kawą rozpuszczalną podręcznik "Obejmowanie kwarantanną for rookies" albo "Nie bój
się nakładać kwarantann- podręcznik dla baaardzo opornych".
Siedzimy w domu. Córka trochę lepiej. Jednak opiekowanie się osobą chorą na covid nie sprzyja zdrowiu. W nocy budzą mnie silne dreszcze i ból wszystkiego. Z osoby która wstaje rano ze śmiechem i krzykiem na ustach, zamieniam się w babuleńkę
kicającą do kuchni by napić się wody z kranu.
Dzwonię do przychodni, by poprosić o test. Zostaję zapisana na teleporadę. Następnego dnia odbywa się teleporada. Otrzymuję
zlecenie pobrania wymazu. Pytam, kiedy mam spodziewać się przyjazdu pracowników.
Słyszę, że muszę sama udać się do punktu pobrań, a ich listę znajdę w internecie.
"Yyyy....ale przecież jestem na kwarantannie i nie mogę wychodzić z domu!"
"A to kwarantanna w takich wypadkach przestaje obowiązywać, jeśli pani musi poddać się badaniu."
Odkładam słuchawkę. Ponieważ jadę ostro na Therra Flu Total Extra Max potrzebuję chwili, by to objąć myślą.
Poniewczasie na usta cisną mi się pytania. Czy dobrze rozumiem? Czy według państwa polskiego mam zostawić chore dziecko i z gorączką i zakażeniem, kulejąc, kaszląc i kichając-
ruszyć do punktu pobrań na test?
Wsiąść do autobusu? taksówki? ubera? Czy iść pieszo?
Spokojnie rozpylając wokół siebie magic potion ze świadomością
że mam wcale nie tak małą możliwość kogoś zabić? I że za złamanie kwarantanny grozi mi grzywna 30tyś zł?
Nie dowierzam. Może coś źle zrozumiałam. Czegoś nie wyjaśniłam.
Dzwonię znowu do przychodni (plusik za to że się dodzwaniam!). Panie zużyły już na mnie
wszystkie swoje metody na zakończenie nierokującej rozmowy.
Smutne: "Proszę w takim razie może zadzwonić do sanepidu".
Pojednawcze, ciepłe: "To może dam pani numer na infolinię do NFZ?"
Ostateczne: "To nie moje decyzje, ja tylko przekazuję informacje".
Wreszcie ktoś spisuje moją skargę i wysyła do placówki. Przychodzi odpowiedź od kierownika medycznego:
"Na badanie pacjentka musi zorganizować transport we własnym zakresie."
"A co z kwarantanną?"
"Pacjentka musi wnieść do sanepidu o uchylenie kwarantanny."
"Ale przecież do sanepidu nie da się nawet dodzwonić?"
"Niech pani dzwoni, może się pani doddzwoni. Niektórzy się dodzwaniają."
NIEKTÓRZY SIĘ DODZWANIAJĄ.
Kurtyna.
Źródło:
https://m.facebook.com/pages/category/Writer/Dorota-Mas%C5%82owska-148528039114316/
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#691 1 polubienie

To jest jakiś dramat, proszę państwa.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#692

Taa bezobjawowo, cały naród choruje bezobjawowo. Mieliście kiedyś biegunkę bezobjawową? Bo ja nie.

#693

Biegunki - nie, ale tzw. grypę jelitową - tak.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#694

Julitko,są faktyczniechoroby, któremożna przejść bezobjawowo,alegrypy jelitowej to niesłyszałem, bota zawze ma jakieśobjawy, albo właśniebiegunka, albo bóle brzucha.

Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#695

Ja myślę, że obecna sytuacja jest spowodowana przez właśnie takich covidiotów jak coponiektórzy. Ludzie generalnie zaczynają spiskować, gdy coś nie jest po ich myśli i to już taka nasza ludzka natura.
Owszem. Też bym wolał model szwecki, też mam dość łażenia w tym ustrojstwie po ulicy i w miejscach publicznych, ale nie zwalnia mnie to z obowiązku dbania o siebie i innych. Bo póki co to jedyne, jakkolwiek skuteczne rozwiązanie. Bo idealne to na pewno nie jest. Moja najbliższa rodzina obecnie składa się z osó w podeszłym wieku. I do póki nie będę miał pewności że pandemia to jakiś zmyślony spisek przeciwko nam, to będę się stosował do zaleceń. Bo zwyczajnie nie chcę nikogo stracić. Wszyscy to musimy przetrwać, choć zdaję sobie sprawę, że cała ta sytuacja przyprawia o mocne reakcje nerwowe.

#696

Nie chodzi Denisie o teorie spiskowe, ale o bezsensowne posunięcia rządowe. Przykładem są właśnie siłownie i baseny, które są zamknięte, alekościoły nie, zakłady pracy równieżnie, a przecież ludzie siętamspotykają i to w większych grupach, taka siłownia czy basen to rónież miejsca pracy, to raz, a dwa, zamknięte dla ludzi chcących tam uczęszczać, ale otwarte dla treningów i zawodów, czyż to nie paranoja?
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#697 Edytowano

Tu się zgodzę. Bardziej miałem na myśli tych covidiotów których niestety nie brakuje.

#698 1 polubienie

Jak to nie? Można po prostu zostać zakażonym, ponosić zarazę w sobie, ale nie zachorować, bo najzwyczajniej się jest już odpornym akurat na te zarazki.

#699

dla mnie głupotą są godziny dla seniorów sklepy puste i nikt nie może zrobic zakupów

#700

@mucha to fakt. A niektórzy przez to głupie rozporządzenie w tym czasie mają sklepy puste bo do żabki w mojej okolicy z jakiegoś powodu praktycznie starsi ludzie nie przychodzą. I sklep jest przez dwie godziny bez ruchu.