A, tak. Dzięki. -- (lwica): Jadowska to Aneta, a książkę bardzo polecam. :)
--
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.
Aktualnie - "Przed świtem", ale jeszcze nawiążę do "Zaćmienia", Bosz, już dawno tak kurwami nie rzucałam, a na Belli powiesiłam chyba wszystkie możliwe psy, w życiu tak nie wyzywałam żadnego bohatera literackiego.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
A nie mówiłam? Mówiłam, że ona jest po prostu okropna.
-- (Kat): Aktualnie - "Przed świtem", ale jeszcze nawiążę do "Zaćmienia", Bosz, już dawno tak kurwami nie rzucałam, a na Belli powiesiłam chyba wszystkie możliwe psy, w życiu tak nie wyzywałam żadnego bohatera literackiego.
Dla mnie nie jest okropna, nie wiem czego od niej chcecie, no, ale każdy ma swój gust, a o gustach się ponoć nie rozmawia. Poza tym gdyby Bella była inna, bardziej zaradna i samodzielna nie byłoby książki, Edward nie miałby kim się opiekować, kogo pilnować. To raz, a dwa, to takie rzeczy się dzieją, takie dziewczyny istnieją, zakochane w dojrzałym facecie i robią znacnzie większe głupstwa niż te, które robi Bella. To Bella przez swoją niezaradność tworzy akcję tej sagi, to Ona prowokuje do tych sytuacji, tych niebezpiecznych sytuacji z których musi ją Edward lub ktoś z Jego rodziny wyciągać, w innym razie to byłby zwykły, klasyczny romans bez dreszczyku. Mnie się ten cykl bardzo podobał i już przesłuchałem 2 razy i zamierzam przesłuchać po raz kolejny, ale póki co słucham: Bester Katarzyna - To są jakieś jaja i już od pierwszych zdan książka mi się spodobała i zapowiada się świetna zabawa :D
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
To jeszcze se przygotuj gardło, bo to dopiero początek, taki przedsmak był. -- (Kat): Aktualnie - "Przed świtem", ale jeszcze nawiążę do "Zaćmienia", Bosz, już dawno tak kurwami nie rzucałam, a na Belli powiesiłam chyba wszystkie możliwe psy, w życiu tak nie wyzywałam żadnego bohatera literackiego.
Hej ludziki. Jeżeli to pytanie nie nadaje się do tego wątku, proszę przenieść je gdzieś indziej. Mam pytanie dotyczące "Sagi Zmierzch". Czy w trzeciej części czegoś brakuje, czy wszystko jestw porządku? Bo mam takie wrażenie, jakby rozdział 21 był niekompletny. Czy w wersji tekstowej też tak jest?
Jakoś mam przestój czytelniczy. Podejście do "Siedmiu sióstr" zakończyło się fiaskiem ze względu na powtarzalność fabuły i jakoś ruszyć nie mogę za grosz...
"Siedem sióstr" skończone, teraz czytam drugą część. Zastój odblokowany. Ale fakt, że pomaga świadomość, że jednak płacę tych 25 zł miesięcznie za Bookbeata. Niby to tylko 20 godzin, ale sama świadomość, że za to płacę, każe wykorzystywać mi godziny, a potem, jak już rozpocznę książkę, doczytanie jej na laptopie lub na Easy Readerze jest kwestią formalną.
I ja zabrałam się za sagę Zmierzch, jeszcze nie odkryłam po co, i niniejszym odszczekuję to, co powiedziałam: Przy 'Zaćmieniu" "Księżyc w nowiu" to jest bardzo, bardzo dobra książka.
A tu się zgodzę, "Księżyc w Nowiu" wypada o niebo lepiej. Ja usiłuję przebrnąć przez "Słońce w mroku", efekt jest taki, że średnio co kilka rozdziałów zmieniam na coś innego, bo za bardzo męczą mnie Edwardowe rozterki i jego podkreślanie jakie to istoty ludzkie są słabe, kruche i beznadziejne. -- (Monia01): I ja zabrałam się za sagę Zmierzch, jeszcze nie odkryłam po co, i niniejszym odszczekuję to, co powiedziałam: Przy 'Zaćmieniu" "Księżyc w nowiu" to jest bardzo, bardzo dobra książka.
--
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("