Mylisz pojęcia. Tutaj dla nas jesteś, jak to ty się nazwałeś, niepokornym hamem, bo jest to społecznościówka i, przynajmniej momentami, tutaj dajesz/dawałeś tego dowód. Na portalu dla realizatorów, lektorów będziesz poprostu gościem, który się zna i umie, bo tam będą cię oceniali pod tym kontem. Chyba, że jednemu z drugim kurw nawciskasz, to też sobie zasłużysz na takie miano.
Pytasz, co was zmieniło? Może i praca, rodzina, to
często pozytywnie wpływa, ale średnio ma to coś z niewidomością, że tak powiem :P. W sensie, można być dorosłą, pracującą osobą i od czasu do czasu zajrzeć na eltena. A u widzących jest to samo, tylko nie elten, tylko no nie wiem, counter strike. Tylko, że jak niewidomy, to od razu dlatego, że tacy są niewidomi, a jak widzący, to dlatego, że jest nolife albo uzależniony. :P
To, że ci mówią osoby z poza środowiska, że inaczej sobie wyobrażały osobę niewidomą, cóż, pytanie brzmi, na czym bazowała ich wyobraźnia. Bo jak przeciętny kowalski zobaczy niewidomego, który sobie zapierdziela z tą laską niech będzie po tym parku, to też mało kto sobie wyobraża, że niewidomy wyjdzie sam z domu. :P
-- (koronowirus):
mmm mity stereotypy ?
zupełnie nie zgadzam sie z tbą tomecki że piszę ogólnikami stereotypami że nie ma tych sytuacji ludzi niewidomych o jakich napisałem.
dowód?
Tomasz bilecki taki z przed 10 lat na tt, a tomasz bilecki dziś.
i tak samo marchewka z przed 10 lat a dziś
nie chce podawać innych, ale ja i ty zmieniliśmy się nie do poznania.
a co nas w jakimś procencie zmieniło?
życie, rodzina, praca, czyli samodzielność i niezależność.
i to tez stereotypy, tylko też dalej są nie zmienialną prawdą, że praca rodzina równa się samodzielność, a nie dziewięćdziesiąt procent żcia na studia i eltena.
na facebooku napisałem ostatnio o pannach na wydaniu dziewczynach jakie obecnie są singielkami niewidomymi, żjącymi z mamuśkamo w toksycznych związkach.
i bez nazwisk bo nie ma to znaczeia, ale sam widziałem, byłem i w takim związku akurat w takim mając osiemnaście lat cz dziewiętnaście, ale widziałem innych mając lat już duużo więcej.
nie tomecki to nie są mity, jeśli osoby z poza środowiska mówią mi że inaczej wyobrażały sobie osobę niewidomą, że ja jestem inny, że robię coś więcej niżeli chodzenie z laską po dworcu parku i znam wszystkie drogi wrocławia.
zgadzam się też że blog na eltenie samo elten to już niewidomy iepełosprawny biedny buuu.
ale t mam szacunek do zdania że interfejs eltena jest psoty prosty i dla hobby blog tutaj ma sens.
jednak moje usługi ja promuję na facebooku, jak pisałem chcę zrobić kanał na youtube, z podcastami może i z obrazem, t dźwięku jak zostałem realizatorem, lektorem, jakie są moje poraszki upadki błędy.
na pewno zaproponuję ci wspólne zrobienie czegoś realizacyjnego na moim kanale, bo widzę sens takiego yotubuego facebookowego kanału osoby niewidomej.
i czasem nawe t chociaż żadko ktoś zapoda pytanie jaki kupić mikrofon compressor coś w pratyce o tym wiem, ty wiesz, więcej, warto dla świata coś fajnego zrobić i postaram się zrobić filmik nt dźiwięku serję takich z praktycznego słyszenia, takich kilku minutowych tutoriali bez pierdolamento o wykresach, bo kiedyś tak mnie dźwięku ty nauczyłeś, i nie tylko ty, a teraz ja na tym zarabiam, a mogę i ja kogoś teraz nauczyć w podobny sposób.
i wracając do tematu, właśnie wyjdę na zewnątrz.
a co do podziwiania nas przez widzących.
jeśli jest to litość, przesadzenie jest tego zbyt dużo i efektem woow jest zasada niewidomy a umie, iewidomy a żyje, faktycznie jest taki podziw nie wart nic.
ale jakiś czas temu zacząłem przyznawać się w branży lektorskiej że nie widze, rozmawiając telefonicznie ostatnio z naszą konkurencją że tak to nazwę realizatorem z innych audiobookowych wyczynów, cciałem gościa o coś zapytać, i opowiedziałem mu przy okazji o reaperze protoolsie jak my działamy jak ja radzę sobie jako lektor realizator jak ustawiam kompresję korekcje.
jak to jak tamto.
i dla was eltenowiczów jestem tpem chama niepokornego ale dla osób widzących z branży faktycznie kimś kogo podziwiają, bo jest za co.
wiecie za co?
za to, że mimo cholrnych trudności robię swoje, rozwijam sie i nie siadam na dupie z excelem.
że wreszcie robię to o czym marzyłem.
i oni widzący mają podane na tacy, ja i ty tomecki musimy się nachylić by to co oni mają na tacy, podnięść i zaadaptować do naszych produkcji.
więc wybaczcie ci, którzy tak strasznie nie chcą być podziwiani, to sbie nie bąćcie.
ale warto mieć szacunek do wytrwałości w osiągnięciach drugiej osoby.
ale zrozumie to tylko ktoś, kto jest dorosły a nie pełnoletni.
--