Jak ja się tu kurde zgadzam. Brzydzę się wszelkimi sektami i mentorami manipulatorami z kaczej dupy. Mało tego, nawet śmieszą mnie ci żółci góru od sztuk walki, gdzie człowiek chciał by się nauczyć i ćwiczyć, a nie odprawiać modły do boszków i utoszsamiać sport z religią.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
ZGadłeś, współpracuje z Fundacją Firr. Jest bardzo dobry w swoim fachu, ale panuje jego kult i każe do siebie mówić szifu. -- (MarOlk): AAaa kojarzę chyba, że to ktoś związany z kursem samoobrony...
--
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Pisałem już w jednym wątku w innym forum, że ten termin oznacza mistrza. Może po prostu zajęcia były w takiej dalekowschodniej konwencji? A zresztą... To ty tam byłaś, a nie ja. Może bym podobne, a może inne wnioski wysnuł jakbym też tam był...
Aaaa to ja wiem, kto to. No ma to to takie hm. Para sekciarskie zapendy z tymi energiami etc, które można tłumaczyć prościej i racjonalniej. Ojciec wkręcił się w te jego szkoły już z 10 lat, to wiem.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Shifu to termin oznaczajacy mistrza chinskich sztuk walki. Jezeli gosciu posiadl umiejetnosci Wuxia i byl w Shaolin czy w innej organizacji zajmujacej sie sztukami walki to moze tak o sobie mowic.
- "Intelligence and wisdom is like jam. The less you have, the harder you're trying to spread it arround." - French proverb