Edited
Nie przeszkadza, jeśli ma się blisko siłownię, względnie jeśli ma się samochód i można jeździć na jakąś przyjemną oddaloną. :) W moim obecnym położeniu wyjście na trening to wyprawa na pół dnia. I tu można wkroczyć, że przecież da się to załatwić, znaleźć tę siłownię, trenera bliżej itp. Także wszystko jest relatywne. :)
-- (guliwer):
Hmm a to brak wzroku przeszkadza w chodzeniu więcej niż raz w tygodniu na trening?:)
-- (Julitka):
A więc skoro lud każe, lud rządzi...
Gdybym widziała, byłabym pewnie baletnicą. No i chodziłabym zęściej niż raz w tygodniu na treningi.
--
--
-- (guliwer):
Hmm a to brak wzroku przeszkadza w chodzeniu więcej niż raz w tygodniu na trening?:)
-- (Julitka):
A więc skoro lud każe, lud rządzi...
Gdybym widziała, byłabym pewnie baletnicą. No i chodziłabym zęściej niż raz w tygodniu na treningi.
--
--