Forum

Ziemnioki, buroki, wiepszowina wołowina i wszystko co lubicie wpie... znaczy jeść, o.

Forum mieszane

Poprzednia 3 / 11 Następna

Puszkin

#41 ·

Transcription

Oj, naprawdę, czy to ważne, kto o której godzinie je, no naprawdę, takie głupie dyskusje, no, a 5-16 frytki, jak dla mnie to jest bardzo dobra pora, bo ja kiedyś w losu jadłem o 1 w nocy i było fajnie, więc nie ma co narzekać na głupie pory, naprawdę, pozdrawiam. O, co do świątecznych potraw, święta za nami, ale ja tak się nie pochwaliłem w sumie, o, różnego rodzaju pierogi, pierogi z kapustą muszą być, krokiety normalnie, rybka po grecku i sałatka, to jest najlepsze.


lukasz1993258

#42 ·

Transcription

Sałatka jarzynowa dla mnie jest najlepsza, jest dobra, smaczna, potrafię ją jeść, właściwie potrafię kilka misek takich sporawych, że tak powiem, jeżeli chodzi o porcje, takie sporowe porcje, to ja zjem bez żadnego problemu i mi to po prostu smakuje, tylko musi być majonez, bo bez majonezu to tak sierpniawo.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

wojtas

#43 ·

1 likes
Transcription

Dzień dobry, nie wiem czy gdzieś był tu poruszany temat, ale co sądzicie o jedzeniu jajek? Jakie i najbardziej lubicie, pod jaką postacią? Bo u mnie jest to tak, że lubię jajka z majonezem, najlepiej jeszcze żeby do nich był szczypiorek, no lubię jakieś jajecznice, ale to tak raz na jakiś czas. I lubię jeszcze na Wielkanoc te różne jajka faszerowane, lubię chleb w jajku, pastę jajeczną lubię, no i tego typu rzeczy. A u Was jak to jest z tym?


daszekmdn

#44 ·

1 likes
Transcription

Witajcie, ja generalnie jajek nie jem, po pierwsze nie smakują mi, nie lubię, a po drugie średnio się po nich czułem, więc zupełnie przestałem. Kiedyś, jakieś 7 lat temu, to może i lubiłem sobie zjeść jajek ślicę, na przykład taką porządną, no ale cóż, z wiekiem się upodobania zmieniają. Kiedyś potrafiłem właśnie nie lubić różnych rzeczy, jak byłem mały, a teraz odwrotnie i tak samo jest w drugą stronę. Kiedyś lubiłem różne rzeczy. Których teraz na przykład nie lubię.


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

marchewaux

#45 ·

Transcription

Polecam wszystkim we Wrocławiu restauracja Abradable. Jak się wpisze w Google Abradable, to znajdziecie. Ci, którzy są z Wrocławia, czy chociażby nawet Denis, ale pewnie jest tu więcej osób. Słuchajcie, zamówiłem sobie wczoraj obiad dla siebie. Obiad z dwóch drugich dań. Zamówiłem sobie kluski śląskie z gulaszem wieprzowym albo gulasz wieprzowy z kluskami śląskimi. I surówką. Do tego zamówiłem sobie filet z kurczaka zapiekany z serem i pieczarkami. I to wszystko sobie zjadłem. I też surówkę i frytki. Ceny są tak 18-20 zł za porcję. I jest wada i zaleta. Wada jest taka, że to trochę drogo i mało tego jest. Ale zaleta jest, myślę, że ważna. Jak ktoś ceni zdrowie i chce zjeść coś dobrego. Mianowicie, pierwsza restauracja, przynajmniej taka, w której ja coś jadłem i z której coś też zamówiłem z dostawą, bo można zamawiać z dostawą. Pierwsza, w której jadłem smażone, robione przez nich frytki. Bo to od razu idzie poznać, czy są to frytki takie z zamrażarki, czy nie. Bardzo dobre żarówki. Żarcie. Nic nie pływa w oleju. Nie jest jakaś problematyczna kwestia żołądkowa. Widać, że wszystko jest dobre i świeże. No, a jaka fajna dziunia odebrała.


śpiewasz, chcesz nagrać swoje demo, zapraszam do mojego studia nagrań, pisz priv, mój blog marchewkowe studio, zapraszam!LINE

denis333

#46 ·

Transcription

Oto o tym nie słyszałem. Dziękuję koledze. Musiałbym spróbować. Natomiast ja a propos takich restauracji to jeszcze mogę od siebie dodać. Też polecono mi przez Tarka tutaj plackarnię we Wrocławiu. Bardzo dobre placki tam robią. Różne, różne, najróżniejsze. Jak wpiszecie plackarnia Wrocław to na pewno znajdziecie. Naprawdę pyszne mają placki ziemniaczane. No i nie tylko, bo z tego co próbowałem te pierogi od nich ruskie też są całkiem niezłe.


marchewaux

#47 ·

Transcription

Jeśli prowadzą Państwo firmę, organizują bankiety biznesowe, przyjęcia, eventy, firma Kanapex poleca się z doskonałymi usługami. Nasze menu zapewni Państwu bogaty wybór różnego rodzaju kanapek. W obecnej chwili działamy na terenie całego kraju, a nasze 20-letnie doświadczenie sprosta oczekiwaniom nawet najbardziej wymagających klientów. Zapraszamy też do odwiedzania naszej strony pod adresem kanapex.com. Kanapex. Kanapki dobrze wypchane. Kanapex.


śpiewasz, chcesz nagrać swoje demo, zapraszam do mojego studia nagrań, pisz priv, mój blog marchewkowe studio, zapraszam!LINE

wojtas

#48 ·

1 likes
Transcription

Dzień dobry, co do kebabów, które mógłbym polecić Wam w Warszawie na przykład, to jest Lider Kebab na ulicy Kasprowicza 119, jest to jeszcze taki kebab na Mokotowie, który nazywa się Efes, jeszcze mógłbym polecić jedną pizzerię, która się nazywa Biesiadowo, taka pizzeria jest. A co do tej świni, to tak naprawdę ona jest z jakiegoś sampla wrzucana i to nie jest jakieś realne, to jest wrzucone z jakiegoś sampla, to słychać.


lukasz1993258

#49 ·

Transcription

Witam Was. Widzę, że w tym wątku bardzo mało się ostatnio dzieje. A szkoda. Natomiast ja dzisiaj sporo zjadłem, ponieważ zjadłem jakby podwójny obiad. Na raz. Mianowicie zjadłem sobie zupę jarzynową. A na drugie danie sobie zjadłem kasza z suróweczką. Do tego trochę cebuli i rumsztyk. Cokolwiek komu to mówi to jest takie jakby chyba mięso pieczone, ale bardzo dobre. Znaczy smażone. Ale dobre bardzo. To wszystko zjadłem podwójnie, czyli dwa razy zupę i dwa razy drugie danie. I do tego wypiłem trzy kawy mocne. I szczerze powiedziawszy jestem najedzony i że tak powiem szczęśliwy.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

matid25

#50 ·

Transcription

No to ładnie zjadłeś, no ja dzisiaj najpierw mam krupnik, kotlet schabowy lub mielony z chlebem, zależy co woli. W sumie na pierwszy krupnik, a na drugi kotlet mielony lub schabowy, zależy kto co chce zjeść, kto se zje. A co do ogółem preferencji żywnościowych, no to ja jem jakby wszystko, poza szpinakiem w wszelakich postaciach, czyli sam szpinak lub szpinak, nie wiem, pierogi ze szpinakiem nie, naliśniki nie. Szczerze jak słyszę, że coś jest ze szpinakiem, no to ja już sobie robię jakiś zamiennik. A jeżeli tak jak w szkole było co ze szpinakiem, to przeważnie sprzedawałem porcje i siedłem na miasto.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

matid25

#51 ·

Transcription

No to ładnie, no to ja w sumie w lato jem mniej niż w zimę, w zimę to potrafię więcej zjeść, no wczoraj na przykład zjadłem kabanosy na obiad, a później chyba przez pół godziny męczyłem jedną porcję klusek z truskawkami, już nawet chciałem do lodówki chować, ale w końcu to zjadłem.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

bratczyk96

#52 ·

Transcription

Witam serdecznie. Ja przed anonsem wątek zobaczyłem, że jest podobnie informacja o daniach wigilijnych. I a że ja jestem z Białegostoku i akurat jestem prawosłowny, to u nas to jest inaczej. Na naszej wigilii na pewno nie je się na biało i mięso. Na pewno nie jemy coś takiego jak barszcz wigilijny. To jest barszcz z ryżbami, tak? Barszcz z ryżbami, ale to jest w mojej rodzinie. Tak jest. Jest też na pewno jest też na pewno moja ugoda wyglądała na słodką i tu ja jem właśnie bez chleba, bo to jest ryż, a te danie to nazywa się kutia. To jest pszenica z miodem. To tutaj zawsze robi moja ciocia. Bardzo smakuje ta kutia. Od jakiegoś czasu są papużki takie plackie, takie bez maślanki. Tylko drożdże i woda. Tak? Drożdże i woda. I to później. A babcia od strony taty, posypuje to cukrem, a babcia od strony, a ciocia, przepraszam, jej córka, babcia od strony taty posypuje to właśnie jej cukrem, a jej córka, czyli siostra rodzona mojego taty, posypuje od strony taty makiem. Owszem, ryba powiedza jest smak najbardziej. Pierogi z kapustą i ryżbami. Co ciekawe, bez jajek. My jajek właśnie na wigilię nie jemy. Że nawet na Białą na wigilię my prosłownie nie jemy. Co tam w Kielu jeszcze jest? Co tam w Kielu jeszcze na wigilię jest? No na przykład są jakieś śledzie mranowane. Lubię. Było tutaj też patrzę, patrzę, że też był tutaj, były malrania dotyczące różnych sałatek. Naprawdę. Żebym ja zaczął mieniać, to by tutaj post by się nie wysłał. Ja właśnie akurat hutnitu czy grochowej, fasolowej to nie lubię. Tak właśnie jako nie lubię hutników. Za to lubię flaki. Lubię zopedleros. Po włosku byłam w bufecie na uczelni. W cudzysłowie uczelni. W Siedleckich. Gdzie zrobiłam zopedleros. A jeśli chodzi o jajka, to dla mnie jajka i flaki mogą być codziennie. To może nie istnieć. Co jeszcze. Mało. Naprawdę lubię. Czy to sałaty, nie wiem. Szuba. Po rosyjsku szuba. To będzie było. Między innymi są takie jak śledź, majonez. Ziemniaki bodajże. Jest jajko właśnie. Więc już w wielkości. Bo ja w wielkim poście ani jajek, ani mięsa od początku aż do świąt nie jem. To jest mój post cielesny. To jest jato cielesne. Chociaż, wiadomo, nie będę tylko ruchył, bo to nie mam tego religii, czy jakiegoś podejścia. Ale akurat nie jem jajek. Ale to ja lubię jajka. Lubię jak się wychłonąkałem, to tam naprawię sobie. Lubię sałatkę z tym chicken. Lubię też ten bardzo fajny ryż. Górek. To idzie właśnie. Naprawię bardzo bardzo sałatkę. Zjemy dzisiaj. No bo to taka z jajkiem pomidory. Co tam jeszcze lubię takiego. Co jeszcze. Co jeszcze takiego jest. U nas. Nie wiem. Ryby na pewno są tak. Chyba to jest bardzo, którą uwielbiam. Herbę podresku. Na Wigilii u nas, u prawosławnych. Co tam jeszcze takiego. No i chyba tyle tak naprawdę. Co chciałem powiedzieć. Tym bardziej tutaj o tym tradycjach. Bo na pewno mało kto wie jeszcze o prawosławnym. Mimo, że jesteśmy drugą w kraju. Więc. Tyle chciałem powiedzieć o tradycji wigilijnej u nas u prawosławnych. I to jeszcze z Pydlasia. Stolicy. No i tyle. Pozdrawiam. Damian. Login bratczyk96.


Pozdrawiam

Prof.Falkowicz

#53 ·

Transcription

To słuchajcie, to ja powiem tak, że kiedyś nie znosiłem lekkich zup, teraz lubię, lubię oczywiście lekkie zupy z makaronem, z kaszą, obojętniaką, ale wolę powiem wam, z kaszą gryczaną, oczywiście nie każdy musi lubić kaszę czy ryż, ale jest to zdrowe powiem wam, na co lubię i to jest okej, no ale są gusta i guści. Koleżanko Stopberry, ujawnij się naprzód wami, ja bym chciał prosić, to pozdrawiam was wszystkich, a dzisiaj się najadę naprawdę pysznym klawem, z ostrym sosem i z frytkami, to było mniam. Nie zapomnijcie zasubskrybować oraz zafollowować mnie na Facebooku!


ankafurman

#54 ·

Transcription

No jak wspominałeś Denis, ja też lubię pierogi ruskie, kopytka, pyzy i tym podobne rzeczy. Co do kebabów, nie lubię tego. Lubię kurczaka, frytki lubię też. A z deseru gofry z bitą śmietaną i z owocami. Lody lubię czekoladowe, waliniowe, truskawkowe i śmietankowe. A co do ciast, to lubię wszystkie ciasta czekoladowe albo z polewą czekoladową. Torty. Biszkopty. A najbardziej lubię eklery. I eklery i co tam jeszcze? I maleśnikę z bitą śmietaną. Może byś i wtedy nawet śmietanowiec. A co do potraw, to wszystko. A nie lubię czosnku, o Boże, bo to śmierdzi skarpetami. Lubię te zapiekanki, pizzę, to jak mówiłeś. No wszystko zjem, ale z wyjątkami, że nie lubię czosnku. I makowca. Co do tego można dodać. Dziękuję.


lukasz1993258

#55 ·

Transcription

Co do mrożonej kawy, to ja uwielbiam mrożoną kawę pić. Właśnie teraz w takiej sytuacji jak jest tak gorąco, to mrożona kawa u mnie to jest the best. Co do koli albo wody, to powiem tak, że osobiście wolę pić kolę niż np. jakąś wodę. Nie lubię wody gazowanej. Nienawidzę wody gazowanej. To mogę na wstępie powiedzieć. Po prostu nie cierpię. Nie wiem dlaczego, ale pod każdą postacią nie lubię wody gazowanej. Wodę taką zwykłą, oczywiście mineralną, mineralną to jeszcze się napiję, ale takiej gazowanej no to nie. Nie ma takiej opcji. Jeszcze tutaj też wspomnę o tym, że bardzo lubię w takie upały jeść różne lody. Także czy to czekoladowe, czy to śmietankowe, czy to rożek, czy to jakiś inny. Głównie też po to, żeby się ochłodzić. A czasami się zdarza tak, że żeby się ochłodzić to ja po prostu idę pod prysznic i po prostu tam się pod, że tak powiem zimnym prysznicem ochładzam. Zwłaszcza w takie temperatury jakie mamy w obecnej chwili.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

matid25

#56 ·

Transcription

To ja mam na przykład na odwrót, że lubię wodę gazowaną, nie lubię wody niegazowanej, bo to się czuje jakbym kranówę pił. No czasami w skale, jak były takie upały, już się nam gasa kończyła, no to miało się butelki podróżnych Pepsi, nie Pepsi, co się nalewało wody kranowej i po prostu się piło, uśmialiśmy się, że pijemy kraniczankę.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

Prof.Falkowicz

#57 ·

Transcription

Ja kawy mronnej jeszcze nie wzięłem nigdy, także jestem ciekawe jak to smakuje w ogóle.


denis333

#58 ·

Transcription

No, dawno mnie tu nie było, to może się tutaj przede wszystkim z Wami przywitam. Natomiast co do jedzenia w upał, no to ja, tak jak tutaj chyba większość w lecie jem zdecydowanie mniejsze ilości niż w zimie, zwłaszcza w upały te, tak jak ostatnio były na początku sierpnia po 30 stopni, no to ja po prostu jadłem malutko, bardzo malutko. Nawet wszyscy koledzy u mnie byli, się dziwili, co to ja tak mało jem, jak zazwyczaj to się chwalę zawsze, że jem tyle, a tyle, tam pizzy, czy kebaba, czy nie wiem, czegokolwiek. Tutaj Pan Profesor Falkowicz zrobił mi niemałą, przyznam, niemałą ochotę na tosty, chętnie bym takiego tosta sobie, że tak powiem, wciągnął, prawda, ale niestety urządzenie do tostu nie ma. U mnie za nie mogło i trzeba by kiedyś kupić nowe, ale lubię takie dobre tosty z ogóreczkiem, kiszonym serem, z pieczarkami, czasami zamiast ogóreczka kiszonego lub konserwowego, ten drugi bardziej trochę pasuje, jest papryka. Kiedyś próbowałem na przykład tosty z pomidorem i cebulą, cebulka tak nawet nie musi być jakaś specjalnie wysmażona, wcześniej na patelni. Udało się, że wsadzałem po prostu wszystko, kroiłem w takie paski tą cebulę i wsadzałem to do tosta i też takie wychodziło w miarę, ta cebula nie była już taka ostra, ale była jeszcze chrupka i bardzo, bardzo fajnie to wychodziło, bardzo dobre to było. No, dlatego gorąco polecam, tak samo też lubię tosty z salami. Jeśli ktoś miał ochotę, to też mogę referencje tej potrawie, że tak powiem, śmiało dać. No, a co jest co do picia podczas jedzenia, znaczy po jedzeniu, no to teraz tylko jakieś wody, czy też napoje, coki, kompoty, kompoty najlepiej z porzeczek, śliwek i jabłek. Najlepsze kompoty właśnie są z porzeczek i jabłek, bo z samych jabłek na przykład mi nie smakują, bo są takie za, za mało mają tej esencji smakowej. Przynajmniej mi się takie, jak piłem kompot z samych jabłek, to zawsze jakoś tak gorzej to znosiłem niż jakbym na przykład pił kompot z jabłek i z porzeczek na przykład. No, także tak to u mnie. Tak to u mnie wygląda. Pozdrawiam.


Prof.Falkowicz

#59 ·

Transcription

Denisie to cieszy się bardzo, że zręczycie ochotę na tosty. Ja tutaj te tosty, tak to byłem, z serem, z polem, męczniście z szynką, ewentualnie. Albo tylko z polem i z serem. Także, musisz sobie nabyć nowe tosty i stawić sobie pyszne tosty. Polecam ci to. Pozdrawiam.


lukasz1993258

#60 ·

Transcription

A teraz jak byłem na tym wyjeździe to jadłem coś bardzo nietypowego, mianowicie jadłem taką, jakby to powiedzieć, jak to się nazywa, coś a la naleśnik z taką jakby, z takim jakby, z parówką, w którą był krojony, znaczy w której był ser i do tego kiełbasa. To bardzo fajne połączenie i smaczne to nawet było. Nie wiem czy ktoś z Was to próbował, ale polecam tym, którzy by chcieli spróbować.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Poprzednia 3 / 11 Następna