Transcription
No to już w tłusty czwartek bardziej, z przyjemnością też zjem wtedy pączki o pączki nawet, faworków to już tak nie, nie bardzo, bo moim zdaniem suche i tak powiem szczerze, wyrażę się kulturalnie, ja nie lubię trocin,
a lubię coś co zawiera ciasto, co ma mąkę, co jest pulchne, co jest syte, a faworki to tak lubię, ale nie tak bardzo jak pączki czy o pączki.
Z pieczywa to ja bardzo lubię bułki, zależy też jakie bułki, teraz u nas w sklepach, w tamtych sklepach,
na brzegu kupujemy bułki, to zdążymy nieraz zauważyć, że są jakieś niedopieczone, albo ciasto jest zepsute, strasznie płaskie bułki są, nie da się je w ogóle czasami kroić, nie są dobre, kupujemy takie bułki,
chociaż teraz rzadko jem bułki, bo no nie lubię, co prawda coś sobie się...
Przepychać bułkami, przygotowuję kiełbasę, jem parówki, jajka, jajecznicę czy cokolwiek, to nie potrzebuję bułki do jedzenia.
Kiedyś chciałbym nauczyć tego, ale do jajecznicy dodam ciepłych bułek, nie jadam od jakiegoś czasu, ale bułki jakieś przedneżytnie na pewno zjem z chęcią, bo...
...są miłe.
Są miękkie, mają miękkie ciasto, skórkę, mają chłopiącą skórkę, na pewno chleba, to zależy jak, o co chodzi o chleba, nie jem, bo się nie kupuję od momentu, kiedy brat, siostra musi wyprowadzić do swoich mieszkań.
A...
...tak ze słodkości, jeszcze a propos...
...o to...
...no...
...zadziej...
...staszem mleczką, czekoladę nadziewana, gorzka, kokosowa jest taka...
...z wedla...
...musi to być jakiś, nie wiem...
... popowiem fajny już jak się wyraża, jakby coś niemożliwego, ale taka czekolada jest, gorzka, kokosowa...
...z wedla...
...Miejscczctwo świata, nie raz...
...my kupujemy w Biedronce, nie w Biedronce.
W sklepie Sokrotka...
Można ją kupić w jakichś marketach, w Kielcach, kiedy jeździliśmy do Kielc, tą czekoladę kupiliśmy w Bartku.
W Bartku? Tak, tak, w Bartku, Bartek to się nazywał.
Tam właśnie ta czekolada kokosowa gorzka była.
Pierwszy raz ją zjadłem, stwierdziłem, że to jest najlepsza czekolada jakąkolwiek jadłem.
Z batonów Banty i Marsy i z takich kulkowatych, że tak powiem kulek Raffaello i Ferrero Rocher.
No nie pytaj się o mleczko czasami i bombonierki.
Z nadzieniem oczywiście, takim kremowym, takie praliny.
I jeszcze, jeszcze...
Mało z tego.
Cukierki, ale nie lubię tych galaretek.
Lubię mieszankę wedlowską, pieroty bajeczne itp. itd.
Lubię cukierki tak zwane adwokatki.
Są takie cukierki z nadzieniem adwokatowym.
Bardzo dobre. Bardzo dobre.
Na razie to tyle.
Jak sobie coś przypomnę, to może się na ten temat wypowiem jeszcze.