Teraz używam czasem laski z połówką ceramicznej końcówki. NIe wiem, moze się odzwyczaiłam przez rok, a może ona się jakoś bardziej rusza, niż te poprzednie, a może po prostu poinna być cała, żebychodziło się dobrze, ale nie przepadam za nią aktualnie, bo strasznie się ślizga i mam wrażenie, że może mi uciec, a ja wtedy się w coś wrąbię.
Ambutechy to ciężkie kawały kija, a raczej ciężkie kawały niepotrzebnie za długiej zazwyczaj gumy na rączce, a ja sama też naprawdę szybko chodzę dwupunktowo. Może i szybciej, niż szurając, bo mogę to robić prędzej, nie zważając tak bardzo na to, czy nie zahaczę o podłoże.
Mi się podoba w ambutechach, że one są dość ciężkie, ale ta ich rączka jest okropna. Mało, że wydaje się brudna, to jescze jeśli trapi w mokre czy potne ręce, może ich oraz wszystko wokół znacznie ubrudzić. Szkoda, że u was niema nowosibirskich lasek. Fajne, legkie, poręczne, zrobione z bardzo trwałego włókna węglowego z rączką z takiego jak by gumowatego plastyku, który nigdy nie wyślizgóje z ręki. Mam taką laskę jóż 2 lata i nie narzekam. Nie podobało mi się, że niema obracającego się kółka czy piłki na końcu, ale przyzwyczaiłem się do tego i nauczyłem się bardzo szypko z taką laską poruszać się jak dwupunktem, tak i kontaktem stałym. Jescze wyrobiają u nas dość fajne laski metalowe, ale to dla tych, którzy lubią coś naprawdę solidnego.
Ambutechy są wytrzymałe i giętkie. Już 2 czy 3 razy przejechał mi po tym samochód. Laska się tylko zgięła, zmusiła mnie do skłonu przed samochodem, ale nie złamała.
Ja gneralnie tylko wałeczek obrotowy jak tu już @Sanklip pisała, a może ja też, już nie pamiętam. D. W każdym razie taka końcówka spokojnie z 2 lata potrafi wytrzymać. Ambutech spoko, wytrzymały, ale obłazi straszliwie.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.
My mamy Sfarowskiego, które opisem pasują do tych podanych przez ciebie, a przede wszystkim lekutkie i nic nigdzie nie obłazi. -- (monstricek): Mi się podoba w ambutechach, że one są dość ciężkie, ale ta ich rączka jest okropna. Mało, że wydaje się brudna, to jescze jeśli trapi w mokre czy potne ręce, może ich oraz wszystko wokół znacznie ubrudzić. Szkoda, że u was niema nowosibirskich lasek. Fajne, legkie, poręczne, zrobione z bardzo trwałego włókna węglowego z rączką z takiego jak by gumowatego plastyku, który nigdy nie wyślizgóje z ręki. Mam taką laskę jóż 2 lata i nie narzekam. Nie podobało mi się, że niema obracającego się kółka czy piłki na końcu, ale przyzwyczaiłem się do tego i nauczyłem się bardzo szypko z taką laską poruszać się jak dwupunktem, tak i kontaktem stałym. Jescze wyrobiają u nas dość fajne laski metalowe, ale to dla tych, którzy lubią coś naprawdę solidnego.