W kuchni

Tu już chyba nie ma rozwiązania - jak zacząć samodzielnie gotować

Założony przez adelcia 88 wpisów ostatni wpis 1 miesiąc temu Strona 4 z 5

#61

Nieprawda. Kiedyś kostki masła też były po 250 gram.
-- (mustafa):
Kostka masła zawsze miała 200 gram.
250 miały margaryny
są masła po 300 i 500 gram ale to są osełki, a nie kostki
190 mają zazwyczaj masmiksy
chociaż teraz kryzys, inflacja i producenci kombinują. Jednak przepisy zawsze mają na myśli 200 gram.
Szklanka to zawsze 250 ml
łyżeczka to ta mała do herbaty 5 g
łyżka to ta do zupy jakieś 15 g (zależy od produktu).

-- (Numernabis):
No nie zawsze w gramach, bywa, że jest napisane kostka masła, tylko jaka? Są kostki 190 gram, 200 gram, a kiedyś kostka masła miała 250 gram.
Bywa, że piszą szklanka mleka, mąki, tylko jaka szklanka? są szklanki 200 ml i 250 ml, dawniej tylko 250 ml.
Łyżeczka przyprawy, ale jaka łyżeczka, są większe, mniejsze, bardziej płaskie lub bardziej głębokie, to samo jeśli chodzi o łyżki.
-- (Agata.d):
Przecież przepiisy są podawane w gramach, przynajmniej ja takie widziałam.

--

--

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#62 1 polubienie

Zuza, to wcale nie jest takie śmieszne. 200-gramowe kostki weszły stosunkowo niedawno. To nie było tak, że pyknął rok 1989 i nagle 250-gramowych kostek już nie było. Sprzedawano je także potem. To z kolei wpłynęło na przepisy, bo nigdy nie wiesz, czy dany przepis nie jest jeszcze z tamtego okresu, a to wcale nie jest takie nieprawdopodobne.
Mówiłabym, jak Ty, gdyby na ten problem nie zwróciła mi uwagi mama, osoba widząca.
-- (Zuzler):
Tak, teraz proponuję jeszcze przytoczyć kilka przykładów sprzed wojny i choć jeden z czasów Księstwa Warszawskiego.

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#63

Po prostu downsizing zakichany

#64

Oczywiści, wystarczy przeczytać wątek i wszystko jasne, bo niejednokrotnie przepisy mają aby dodać kostkę masła czyli?
Zuzler odpowiesz?
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.

#65 2 likes

Czyli kostkę. Jak ciasto czy co tam się robi wyjdzie za mało lepkiet, tłuste czy jakie tam, to trzeba dołożyć jeszcze troszkę i tyle.

#66

Nie zawsze to widać.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#67

Dokładnie, poza tym łatwiej jest masło na początku rozrobić z cukrem niż potem kiedy już jest gęste ciasto z mąką i tak jak wyżej, nie zawsze to widać,a może się potem okazać, że ciasto nie wyrośnie odpowiednio i mamy zakalca.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.

#68 1 like

Złej baletnicy... I tyle.

#69 Edited

Ehh, Zuza, Zuza... Żeby tak zawsze mówić tak wszystkim, którym mówić się pragnie... :D
-- (Zuzler):
Złej baletnicy... I tyle.

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#70

To chyba zależy jakie ciasto.
W niektórych urzywasz masła prosto z lodówki w niektórych roztapiasz, a takiego skostniałego to z cukrem raczej nie rozrobisz. Tak mi się przynajmiej wydaje, ale to nie moja działka więc mogę się mylić.

-- (Numernabis):
Dokładnie, poza tym łatwiej jest masło na początku rozrobić z cukrem niż potem kiedy już jest gęste ciasto z mąką i tak jak wyżej, nie zawsze to widać,a może się potem okazać, że ciasto nie wyrośnie odpowiednio i mamy zakalca.

--
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#71 Edited

Oczywiście, wszystko zależy od przepisu, tak samo jak ze składnikami, są przepisy gdzie nie trzeba całej kostki masła, a i są tacy co zamiast masła używają margaryny.
nie zmienia to faktu, że przepis podający kostkę masła nie jest aktualnie jasny z powodów podanych wyżej, a są i tacy, którzy dopiero zaczynają przygodę z ciastami i nie mają pojęcia jaką konzystencję powinno osiągnąć dane ciasto i starają się trzymać przepisów i nijak się ma wówczas ten rąbek spódnicy, Oczywiście tutaj są mądrzejsze ode mnie i zapewne przytoczone tutaj zostanie kolejne mądre słowo ludowe.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.

#72

Na szczęście @Numernabis ten problem z każdym dniem jednak staje się mniejszy.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#73

Pod warunkiem, że ktoś nie zniechęci się nieudanymi wypiekami spowodowanymi niewłaściwą proporcją składników.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.

#74

Nie przypuszczam, by dzisiaj dużo przepisów zaciąganych z internetu chlubiło się niechlubnie tym złym przelicznikiem. A jak ktoś się zniechęci, to niekoniecznie proporcja musi wynikać z dodania zbyt małej ilości masła akurat. Problem owszem, jest, nie należy go bagatelizować, trzeba zwracać uwagę na to, co się dodaje, ale bez przesady.
-- (Numernabis):
Pod warunkiem, że ktoś nie zniechęci się nieudanymi wypiekami spowodowanymi niewłaściwą proporcją składników.

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#75 1 like

Jak to nie? Ja ostatnio ciągle trafiam na jakieś przysmaki babć i inne.

#76

No tak, ale one już są raczej przeliczan.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#77

Tu nie chodzi tylko o masło, ale właśnie o babcine przepisy, których niejednokrotnie w internecie nie ma, a jak są to różnią się od tych, które mamy w spadku po babci, mamie...
W takich przepisach jest również szklanka mąki czy mleka, śmietany, a tu też jest spora różnica, bo prawie na pewno, ale nie ma stuprocentowej pewności, szklanki kiedyś były 250 ml, teraz większość to 200 ml.
No i ja o tym wiem, ale ktoś młodszy może o tym nie wiedzieć.
I teraz sumując te dwa składniki, ma dodać kostkę masła i szklankę mleka i według babci to było 250 g masła i 250 ml mleka, a według dzisiejszych standardów ktoś taki doda 170 g masła czyli połowę i o 50 ml mniej mleka, nie sądzę, aby wyszło dobre ciasto.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.

#78

A mi się wydaje, że ta tradycyjna szklanka z luminarcru miała i dadal ma 250 ml.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#79 1 like

Tradycyjna szklanka, ale teraz idąc do sklepu i w większości mieszań są szklanki 200 ml.
A te z luminarcu to o ile się niemylę miały i mają 300 ml
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.

#80

A ja mam jeszcze zeszyt z przepisami po babci przed wojennymi, gdzie były podane zupełnie inne miary i wagi. Na przykład kwaterka śmietany. No i skąd ja mam wiedzieć do ciężkiej Anielci ile to jest na nasze przeliczniki?
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.