Dzień dobry! Do moich ulubionych słodyczy dołączyła grecka baklawa. Któregoś razu odwiedzając moją babcię jak jeszcze siedziała u cioci w mieszkaniu w Białymstoku raz na próbę baklawę i po rozpakowaniu wujek dał mi spróbować tego greckiego przysmaku co mi posmakowało. Pozdrawiam
Są 2 słodycze, które zazwyczaj zjadam tak samo, a mianowicie Delicje i Ptasie Mleczko. Najpierw trzeba obgryźć czekoladę z wierzchu, a potem u Delicji jeszcze galaretkę i na końcu zjeść samą piankę lub sam biszkopt. Kto tak jeszcze robi? :D
Jakbym siebie widział -- (Zuzler): Są 2 słodycze, które zazwyczaj zjadam tak samo, a mianowicie Delicje i Ptasie Mleczko. Najpierw trzeba obgryźć czekoladę z wierzchu, a potem u Delicji jeszcze galaretkę i na końcu zjeść samą piankę lub sam biszkopt. Kto tak jeszcze robi? :D
Ja też czasem tak robie z warstwówkami wszelakimi, nawet z ciastem czasem, ale na takie jedzenie ciasta pozwalam sobie tylko w domu, bo to jednak nieestetycznie troszkę wygląda.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Dzień dobry! Ostatnio posmakowało mi białoruskie ptasie mleczko. Mają większe kawałki i co chyba najważniejsze w słodyczach są słodsze niż nasze. Ponadto mają oni dobre herbatniki rozpływające się w ustach zaraz po otwarciu z na prawdę delikatnym posmakiem poziomki. Generalnie białoruskie słodycze jak dla mnie są lepsze niż nasze w sklepach, Przedewszystkim mają więcej dobrych niż u nas co nie oznacza, że żadne nasze polskie słodycze wogóle mi nie smakują tylko, że jest ich mniej. W ostatnią sobotę kupiłem czekoladę z truflami, ale nie sobie tylko w podziękowaniu za okazaną mi nietypową pomoc, więc nie powiem jak ona smakuję. Jedyna słodycz, której smak się popsuł to galaretki z cukrem. Przed psełdopandemią jak była cała alejka białoruska ze słodyczami to te galaretki były zdecydowanie lepsze niż teraz. Po za tym mają dużo innych lepszych słodyczy od naszych
Bardzo polecam białoruskie wafelki Witba, batoniki i trąbeczki od nich też superantskie, oraz polecam czekolady żurawinowe i parzeczkowe od Komunarki. Jak i poprzednik, uwielbiam białoruskie słodyczy, rosyjskie również. Jeśli ktoś będzie chciał coś rosyjskiego, polecam poszukać co kolwieg od KDV. Ta firma robi dosłownie wszystko. Ja uwielbiam czekoladę Ozzera oraz wiśnie w czekoladzie, gofry glazurowane, ptasze mleczko z cynamonem i sporo innego od Kdv. Teraz, naprzykład, idę pić kawę z Babyfox: to taki mały batonik, podobny do Bueno, ale tańszy i smaczniejszy, z bardzo dobrą czekoladą. Jeszcze są w domu karmelki CrazyBombs: one są z wiśniowym, jabkowym, czy granatowym dżemem w środku, mają bardzo kwaśny smak i cieńką karmel.
jaaaa!!! -- (Zuzler): Są 2 słodycze, które zazwyczaj zjadam tak samo, a mianowicie Delicje i Ptasie Mleczko. Najpierw trzeba obgryźć czekoladę z wierzchu, a potem u Delicji jeszcze galaretkę i na końcu zjeść samą piankę lub sam biszkopt. Kto tak jeszcze robi? :D
Ja tak jem, uwaga uwaga, Kitkata i Kinder Bueno. Najpierw jem czekoladę, potem wyjadam krem z wafelka i mam wyzwanie, żeby zostawić samiutki wafelek na koniec. Czasem się udaje. Czasem. -- (Zuzler): Są 2 słodycze, które zazwyczaj zjadam tak samo, a mianowicie Delicje i Ptasie Mleczko. Najpierw trzeba obgryźć czekoladę z wierzchu, a potem u Delicji jeszcze galaretkę i na końcu zjeść samą piankę lub sam biszkopt. Kto tak jeszcze robi? :D
--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
This site uses cookies to enhance your experience.