EltenLink

#181 Tygrysica

Gumy rozpuszczalne: mamby, fruittelle i maoamy. Tak.


Miarą miłości jest miłość bez miary
2021-04-05 19:29

#182 Monia01

Dla mnie te ukraińskie hałwy, które jadłam, są za bardzo piaskowate

-- (Tygrysica):
Sezamki, dziękuję bardzo. Sezamki i hałwa nałogowo. Chociaż hałwa ukraińska, słonecznikowa, też jest bardzo dobra.

--


***
🇺🇦 🇵🇱
2021-04-05 19:29

#183 Tygrysica

Żelki trolli robią dobre takie w kształcie myszy. One są takie duże, z głudimi ogonami i mają piankowe brzuszki.
Haribo oczywiscie też, zwłaszcza żaby z piankowymi brzuszkami.
Żaby w ogóle fajny wzór słodyczy. Żaby, jaszczórki, węże i dżdżownice.
Dżdżownicowe żelki też są fajne, tylko te dżdżownice są dłuższe i krótsze, wolę te krótsze.


Miarą miłości jest miłość bez miary
Edytowano 2021-04-05 19:30

#184 Agata.d

Też czekoladki wszelkie. żelki.


Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
2021-04-05 19:31

#185 lwica

Dużo rzeczy lubię, choć raczej w małych ilościach. :)
Ciasta z kremem, ciastka podobnie, cukierki raczej te twardsze ;) typu landrynki. Galaretki i pianki zdecydowanie nie,


Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
2021-04-05 19:31

#186 Tygrysica

Jajka. Właśnie o jajaka tu chodzi. Czekoladowe z nugatem w środku i chrupkami. Mmmmmmmniam.
Aaaaaa, i jeszcze mmemsy i lentilki. Czekolada, która rozpuszcza się w ustach, nie w dłoni.


Miarą miłości jest miłość bez miary
Edytowano 2021-04-05 19:31

#187 Zuzler

Ee, te żelkowe rzeczy to w ogóle dobre są.



2021-04-05 19:33

#188 lwica

nie przepadam też za bardzo słodkimi rzeczami - krówki i inne takie.
A dżdżownicowo-mysie żelki wspomniane przez Tygrysa są bardzo zacne. ;)
Podobnie jak takie robaczki, nie wiem jak się to nazywa, ale zawsze kupuję sobie to w sklepie osiedlowym. Jest to takie kwadratowe opakowanie, w którym jest jeden żelek w kształćie robaka. Są tam skorpiony i jakieś inne dziwne stworzonka. ;)


Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
2021-04-05 19:34

#189 MonikaZarczuk

Galaretka pyszna rzecz, a tak mieszana z bitą śmietaną w trakcie tężenia mmmmm


Szanuję zdanie innych, co nie oznacza, że nie mogę mieć własnego.
2021-04-05 20:44

#190 misiek

Sezamki i hauwa to super sprawa. Za wszelkimi kiślami, galaretkami i żelkami nie przepadam, ale na delicjach akurat mi pasują. Budyń lubię każdy po za wiśniowym.


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2021-04-05 21:22

#191 MonikaZarczuk

A kto pamięta kosmoski?


Szanuję zdanie innych, co nie oznacza, że nie mogę mieć własnego.
2021-04-05 21:24

#192 Zuzler

Ja nie pamiętam. :D Ale za to muszę przyznać, że te żelkowe/piankowe węże, dżdżownice, myszki itp. kiedyś uwielbiałam. A taką myszkę jadło się następująco: najpierw odgryźć ogon, potem łapki, potem uszy, nos, głowę, a na koniec po kawałku resztę tułowia. :D



Edytowano 2021-04-06 10:32

#193 misiek

Wrrrrrr
-- (Zuzler):
Ja nie pamiętam. :D Ale za to muszę przyznać, że te żelkowe/piankowe węże, dżdżownice, myszki itp. kiedyś uwielbiałam. A taką myszkę jadło się następująco: najpierw odgryźć ogon, potem łapki, potem uszy, nos, głowę, a na koniec po kawałku resztę tułowia. :D

--


Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
2021-04-06 17:02

#194 MonikaZarczuk

Kosmoski to były takie kulki wafelkowe z takim rantem w połowie, a w środku krem. Można je było otwierać, jak dwie złączone miseczki i wylizywać ten krem.


Szanuję zdanie innych, co nie oznacza, że nie mogę mieć własnego.
2021-04-06 20:37

#195 Agata.d

Aaaa, pamiętam to, super to było, tylko można było się zasłodzić.
-- (MonikaZarczuk):
Kosmoski to były takie kulki wafelkowe z takim rantem w połowie, a w środku krem. Można je było otwierać, jak dwie złączone miseczki i wylizywać ten krem.

--


Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
2021-04-06 21:06

#196 Snajper22

Batoniki wszelkiej maści poza miętowymi w czekoladzie, czekolady, ciastka i ciasta. Cukierki z Wawelu typu michałki, tofifi, żelki haribo i te piankowe o których pisała zuzler też były spoko.


"Czy ty jesteś bardzo odważny? - Średnio. - A co zrobiłeś najodważniejszego w swoim życiu? - (...) Wstałem dziś rano."
Cormac McCarthy, "Droga"
2021-04-06 22:54

#197 Agata.d

Czekolady z miętą też nie lubie, a ostatnio natrafiłam na takie jajo wielkanocne. Czekolada, a w środku chrubki i miętowe nadzienie. Blee.
-- (Snajper22):
Batoniki wszelkiej maści poza miętowymi w czekoladzie, czekolady, ciastka i ciasta. Cukierki z Wawelu typu michałki, tofifi, żelki haribo i te piankowe o których pisała zuzler też były spoko.

--


Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
2021-04-08 15:45

#198 Zuzler

Faktycznie, blee.



2021-04-09 00:17

#199 Agata.d

No w końcu ktoś kto ma jak ja.
-- (Zuzler):
Faktycznie, blee.

--


Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
2021-04-09 00:21

#200 denis333

a ja się podpisuję ręcyma i nogami. Ten, kto wymyślił czekoladę z miętą powinien zostać skazany na wieczne zagorzknienie.



2021-04-09 01:52