Ja lubię Piotra Fronczewskiego i jego bardzo niski głos, Henryka Mahalice już niestety nieżyjącego, Dionizego w Złotopolskich grał świetnie, i niezapomnianą Irene Kwiatkowską.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Ja lubie piotra fronczewskiego, Filip Bobek, Małgorzata Korzuchowska, Irena Kwiatkowska, Marta Bryła, Artur ŻŻmijewski, Świętej pamięci WitoldPyrkosz, Janusz Gajos. Hyba tyle jak mi się coś przypomni to napisze.
No to ja też się tu wpiszę. Lubie piotra Fronczewskiego, ŚP. Irenę Kwiatkowską, Gosztyłę, a z młodszego pokolenia Weronika Humaj, Marcin Hycnar, który też sobie fajnie radzi w czytaniu audiobooków i Matylda Damiecka, mozna też dorzucić jej brata Mateusza, ale jego kojarzę bardziej z Wow jak jeszcze był mały.
Oooo, Dorotka tak. Zwłaszcza, jak czytała "Dziennik Bridget Jones". :D
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
Polecam. Znaczy kiedyś mi się bardzo podobało, teraz zresztą też. Ale to nie na ten wątek. :)
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."