Związki i seks [18 plus]

Niewidomi a erotyka (18 plus)

Założony przez cinkciarzpl 146 wpisów ostatni wpis 3 lata temu Strona 6 z 8

#102

Zależy czyi. Ale fakt, jak się trafi na takich, którzy po prostu chcą o tym rozmawiać jak człowiek z człowiekiem, to jest coś.

#103

I takich miałem na myśli, a sam takich znam.
--Cytat (Zuzler):
Zależy czyi. Ale fakt, jak się trafi na takich, którzy po prostu chcą o tym rozmawiać jak człowiek z człowiekiem, to jest coś.

--Koniec cytatu
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#104

Łysy to , że znasz to nie znaczy, że często takie coś ma miejsce. Może to nie prawda, ale jakoś tak wydaje mi się,że pierwsze informacje to są raczej od kolegów, koleżanek a nie od rodziców. Oczywiście teraz to może się zmienia, ale jakoś mam wątpliwości.

#105

Mnie nie pomogli i raczej żadnemu z moich znajomych, więc... :p
Nie nie, ja nie mówię, że wszyscy rodzice mają ten problem, ale jednak w większości przypadków słyszy się, że dzieci dowiedziały się to i owo od kolegów, którzy dowiedzieli się od swoich kolegów...
--Cytat (łysy):
No to źle myślisz.
--Cytat (grzegorzm):
No rodzice to myślę, że żadko w takich sprawach pomagają.

--Koniec cytatu

--Koniec cytatu
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#106

Dokładnie o to mi chodzi.

#107

Z zasady przekreśla się rolę rodziców, a prawda jest taka, że rodzice są po prostu różni. Jedni mają z tym problemy, inni nie. Gdy miałam dziesięć lat, mama poleciła mi pewną książkę, z której sporo się dowiedziałam (tytułu niestety nie pamiętam). I, prawdopodobnie zupełnie Was zaskoczę, ale mogłam na te tematy zawsze porozmawiać z babcią.

#108

hmm no z tymi tematami to raczej dużo dowiadywałam sie od znajomych
noc taka ciemna, więc ja przyjemna

#109

Ale to jest też chyba naturalne, że dowiadujemy się od znajomych, że jest wymiana informacji między koleżankami, kolegami.

#110

ja też od znajomych ale rodzice też puźniej mieli w tym swuj udział
różnie to bywa z rodzicami i to fakt

#111

Cóż, ja z matką nie lubiłam i na dobrą sprawę do tej pory nie bardzo sama mam ochotę rozmawiać. Wcześniej mnie to krępowało, teraz trochę też. Mi też swego czasu dała jedną książczynę pt. "Co się dzeje z moim ciałęm", no i wszystko w sumie fajnie, tylko, uwaga uwaga! Większość informacji, które z niej wyczytałam wchłonęłam już na wdż, bo co prawda pani uczycielka jako najwłaściwszą formę zapobiegania ciąży reklamowała kalendarzyk, ale w tej czwartej czy szóstej klasie kiedy to były raczej lekcje o uświadamianiu co do czego u kogo służy i jak działa, no to jednak się dobrze spisywała.

#112

u mnie obeszło się bez książek bardziej rodzice mówili o tm w formie żartów co by nie krępować

#114

no łysy, czyli jednak nie od rodziców.

#115

Wiesz- ze starszym bratem to jednak inna rozmowa, ale gdybym chciał wtedy gadać z rodzicami, to sądzę że by mi wszystko wytłumaczyli. Z resztą- może coś tam się nawet pytałem. Już nie pamiętam.
--Cytat (grzegorzm):
no łysy, czyli jednak nie od rodziców.

--Koniec cytatu
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#116

no to jak miałeś dobry kontakt i cciał ci wytłumaczyć to też fajna opcja

#118

Dla mojego brata niema i nie było czegoś takiego jak tematy tabu.
--Cytat (mucha):
no to jak miałeś dobry kontakt i cciał ci wytłumaczyć to też fajna opcja

--Koniec cytatu
Bo to Polska, nie elegancja Francja. https://www.youtube.com/watch?v=7_OFT0Irn-I

#119

no to zależy od podejscia rodzicow
noc taka ciemna, więc ja przyjemna

#120

Hm, tak sobie myślę, że przecież to nie jest tak, że może uczyć tylko szkoła, albo tylko rodzice. Wiadomo, że pierwsze pytania dziecko zadaje rodzicom właśnie. To, czy na nie odpowiadają, zależy już od rodziców. I myślę, że to, jak dziecko, a później nastolatek, będzie traktowało swoje ciało i potrzeby z nim związane, zależy w ogromnej mierze od rodziców. Szkoła powinna wyjaśnić inne kwestie. Antykoncepcji chociażby albo... no nie wiem, opowiedzieć, jakie zmiany będą w dziecku zachodzić, jak już zacznie dojrzewać, bo nie wszystko rodzice wytłumaczą. To powinno się uzupełniać. Rrzynajmniej ja tak myślę.

No, ale to, co powinno, a co jest, to dwie różne sprawy niestety. Z wieloma rzeczami tak jest, nie tylko w tym przypadku..
***
🇺🇦 🇵🇱