I czasem się nie udaje, np. byłaś w ciężkim szoku, gdy powiedziałyśmy Ci kiedyś, że wafel ma inny kolor niż kakao.
-- (Tygrysica): Mam w głowie dokładnie to, co pamiętam i przelewam na kamienie, ubrania itd. Przy czym nie mam pojęcia, czy to, co pamiętam, rzeczywiście odpowiada temu, jak fioletowy czy czerwony wygląda.
Zgadzam się, że nie wiele synestetyczne jednej osoby dadzą cokolwiek drugiej osobie. Mam wrażenie, że tego, co do czego pasuje, trzeba się po prostu nauczyć na pamięć.
No właśnie. Co innego jak ktoś widział i np. kolor danego owocu kojarzy mu się z jego smakiem. Ale jak się nigdy tego nie widziało, to jest dalej taka sama abstrakcja. -- (gadaczka): Chyba nie ma co na siłę przyruwnywać kolorów do smaku, zapach, czy tam czego, bo nie spełnia to rzadnej użytecznej funkcji. Gdyby np. na tej podstawie można było się nauczyć który do którego pasuje to spoko, ale w takiej sytuacji to idea dla idei moim zdaniem.
Ehh, właśnie. Można sobie nawet wkręcić, że miętowy cukierek ma kolor zielony. Takie informacje możecie mieć często niesprawdzone. -- (pawlink): No właśnie. Co innego jak ktoś widział i np. kolor danego owocu kojarzy mu się z jego smakiem. Ale jak się nigdy tego nie widziało, to jest dalej taka sama abstrakcja. -- (gadaczka): Chyba nie ma co na siłę przyruwnywać kolorów do smaku, zapach, czy tam czego, bo nie spełnia to rzadnej użytecznej funkcji. Gdyby np. na tej podstawie można było się nauczyć który do którego pasuje to spoko, ale w takiej sytuacji to idea dla idei moim zdaniem.
--
--
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Odwrotnie, coś co bez problemu rozumiecie, czyli dźwięk. Jak byście wytłumaczyli barwę głosu osobie głuchej?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Mogłabym podzielić sztywno na ciepłe i zimne i każdej z tych kategorii przypisać konkretną fakturę, konkretny smak i konkretny zapach i tak opisać kolory.
Sens jest tylko w tym, że w taki sposób da się wyjaśnić samo istnienie koloru. Dla nas fotel jest miękki i obity prążkowaną tkaniną. To odróżnia go w dotyku od dywanu. Dla widzącego on będzie bordowy w takim odcieniu bordowego, jaki mają tkaniny do obijania mebli.
This site uses cookies to enhance your experience.