No dobra, ksiażka przeczytana, umiejętności się ćwiczą, ale od drugiej gwiazdki, krzyczy, że pomoc by się przydała, no to skąd ja mam sobie tę pomoc wytrzasnąć? :)
Słuchajcie, podjęłam wywzwanie, żeby wyjść z tą samą osobą na miasto trzy razy, ale jak to zrobić? W sensie, jak ja mam ją zaprosić? To chodzi o to miłe, teoretycznie, spotkanie, czy jeszcze coś innego?
W adnym z uniwersytetów nie ma tego, czego szukam, bo jedne albo w ogóle nie oferują kursów, albo nie ma wcale. Może w innym mieście, ale trochę słabo, żeby w innym mieście sobie uniwerka szukać.
Tak, w ogóle to niby jest tajemnica zawodowa, ale powiem wam, że na więkrzości lekcji będziemy się zajmować praktyką a nie teorią. Ponadto, Ninka dostanie dostęp do mojej tajnej bazy, a tam udziele jej kilka naprawdę przyjemnych lekcji, tak nieoficjalnie.
Nienoo, one są niepotrzebne, tylko psują zabawe. A apropo brutalności, podkreśliłem przecież, że taka zabawa będzie tylko wtedy kiedy któraś z uczennic tego zapragnie.