Haha, sytuacja z przed chwili. Mam sobie ja otwartego Messengera z konwersacją i dostaję wiadomość na twitterze od Dawida, pozdrawiam go z tego miejsca serdecznie, o treści: Pozdrawiam z najpiękniejszego miejsca w szkole. Na co VO oznajmia spokojnie, tuż po odczytaniu treści owej wiadomości: Lubię to. :D
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
A ja dziś czytam sobie opis któregoś odcinka policjantów i złączyło się w taką oto całość bo kursor uciekł gdzieś: na komendzie pojawia się matka chłopaka, którego szymon znalazł w przeglądarce
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Haahahahahahahahahahahahahaha. :D :D :D :D Czemu to nie wątek głosowy? :D :D :D :D Siedzę i śmieję się do łez. :D
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
Google TTS: Bogdan Smoleńsk, Anna niemiecki Niemcy zamiast Anna German i oczywiście niezliczone przypadki udawania angielskiego na siłę...
Podkleję moje best ofy z czasów wątku na Klango:
Nawiguję po pulpicie kursorem Jaws szukając czegoś, nie ograniczyłem zakresu nawigacji do tylko i wyłącznie okna, w którym się znajdowałem, więc skróty z pulpitu nałożyły się na okno kontaktów Skype'a to też naciskam strzałkę i słyszę: "Shades of Andrzej"... (w roku 2008 o 50 shades nikt jeszcze nie słyszał)
Zminimalizowałem Mirandę i wchodzę w Firefoxa. Czegoś nie doustawiałem, więc okno Mirandy poczęło mrugać jak szalone. Z jakichś przyczyn Jaws upodobał sobie grupę kontaktów z Jabbera oraz mój własny kontakt dodany do listy dla testów. Co słyszę? Jab jab Picipicipicipici jab jab picipicipicipici...
Sytuacja kolegi Tomka Kowalika, również skopiowana z wątku Klango: "Ten stary, złamany kabel sieciowy jest odłączony..."
Ja właśnie padłem. Rozmawiam z kimś na temat mojego powierzchownie ironicznego stosunku do ludzi i świata, i w trakcie kasowania rozmowy na innym komunikatorze przyszło powiadomienie z wiadomością od mojego rozmówcy,, w którym talkback chciał odczytać jej treść. Ponieważ aby potwierdzić usunięcie trzeba być blisko obszaru powiadomień i posługiwać się eksploracją, więc tak się jakoś zaplątałem że talkback wypowiedział: ironia, lubię to!
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
"Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę."
Ha ha ha. Dwa moje przypadki, które zdarzyły się praktycznie jeden po drugim. Piszę nową wiadomość do kogoś na eltena. Adresat lub adresaci, lista Diablo 2. Diablo 2, to gierka mojego tatula. Drugi przypadek. Przyszła mi wiadomość na gmailu, nie będę cytować jej całej, ale było takie zdanie. Zobaczysz, że będzie dobrze, a tu mamy cóś takiego. Ten komputer, zobaczysz, że będzie dobrze.
Wysyłam drugi raz, bo przy pierwszym elten radośnie oznajmił. "błąd" I nic więcej. Więc troszke nie łłapie o co mu chodzi, ale do rzeczy. Czytam sobie jakiś wpis gdzieś na forum. I nagle screenreader radośnie mówi. Mojsior tekst : Elten niezaznaczony siedem z dziesięć. Mojsior, gratuluje napisania ciekawego wpisu :D
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.