Forum

Czy lubicie siedzieć w nocy? Jeśli tak, to co wtedy robicie?

Forum mieszane

Poprzednia 2 / 7 Następna

matid25

#21 ·

Transcription

No spacery właśnie taką ciepłą letnią nocą, czemu by nie, można sobie poobserwować, ponagrywać, w nocy dużo dźwięków po prostu jest bardziej słyszalnych, tak jak u mnie na przykład fajnie w nocy pociągi słychać, więc bardzo lubię nagrywać te pociągi, które tam wieczorem gdzieś jeżdżą, trąbią, to bardzo fajnie słychać. Niestety teraz pogoda nie pozwala na tą temperaturę, żeby mieć cały czas otwarty balkon, no ale w sumie to jest dopiero początek wakacji, więc jest duże prawdopodobieństwo, że po prostu w końcu ta temperatura dojdzie do tego, żeby gdzieś te 18-19 stopni, więc wtedy się jakieś nagranie pojawi z właśnie różnych takich nocnych. Jeszcze raz.

Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

lukasz1993258

#22 ·

Transcription

Nie no, to ja kilka razy tak miałem, że w nocy sobie szedłem na długi spacer, nawet czasami się zdarzało tak, że jak po 23 wyszedłem z domu, oczywiście to było w lato, to dopiero w domu byłem na 7, nawet 8 rano, no bo, a to gdzieś tam pojechałem jakimś tramwajem czy autobusem, gdzieś tam sobie chodziłem, no trochę było trudno, ale jakoś dawałem sobie radę po prostu. Albo na przykład raz była taka sytuacja, tylko raz w sumie, że było dosyć bardzo ciepło i po prostu całą noc sobie przesiedziałem na ławeczce, elegancko, rozkoszując się lekkim wiatrem i akurat wtedy była ta sytuacja, że zanim wyszedłem trochę popadało i ten taki cudowny zapach powietrza, znaczy zapach taki typowo po deszczu, jak deszcz przestaje padać. Ale też to było takie fajne.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

Milena132

#23 ·

1 likes
Transcription

Witajcie. Co do nocy, ja mam aktualnie różnie, ale ja mam takie miesiące, w których jestem bardziej aktywna wieczorem i w nocy. To jest głównie lato, ale jak się dobrze rozreguluje to i potrafię być zimą aktywna. Co ja lubię w nocy robić? Na przykład stawiać system. Bardzo mi się dobrze stawia system w nocy, bo nikt ode mnie nic nie chce, nikt mi nie gada pięciu rzeczy na raz. Wszyscy sobie w ciszy i spokoju albo śpią, albo po prostu dają mi święty spokój. Lubię ogólnie coś ogarniać na komputerze. Jak mi się coś zepsuje to w dzień, to ja się nadenerwuję, nawkurzam. I bez sensu, a w nocy siądę i zawsze coś wymyślę i to naprawię. Lubię też gadać na teen talku w nocy. Spacerować w sumie mi nie troszkę zaszkodza, aczkolwiek teraz ostatnio tu jestem jakaś w ogóle dziwna, bo jakoś tak nie lubię. Jakoś, jakoś, nie wiem. Ludzkość. Ludzie mnie straszą. No ale, no szczerze mówiąc, gdybym bardziej lubiła, to bym spacerowała. Raz w życiu poszłam na spacer sama, nie no z teen talkiem, ale poszłam, ale wtedy to mnie coś lub ktoś zdenerwował, nie pamiętam, ale była taka sytuacja, że po prostu nie mogłam już wytrzymać w domu. No i uwielbiam w nocy jeść. Jeść w nocy i to najlepiej. Jakieś niezdrowe rzeczy, frytki, chipsy, jajecznice, takie rzeczy. Pozdrawiam.

violinist

#24 ·

Transcription

Dzień dobry Państwu, z góry przepraszam za jakość mojego mikrofonu, no niestety chwilowej nie raczył tutaj zbytnio jakość zaprezentować się dobrymi mikrofonami w swoim Matebooku, no dobra, ale nie o tym mowa. Ja też uwielbiam noc, siedzieć w nocy, to jest po prostu mega coś eleganckiego, no bez pomysłu przychodzą generalnie jakieś czasem w nocy do głowy, jakoś tak bardziej mogę się skupić, wyciszyć na różnych tam tych rzeczach, co chcę zrobić, jakoś tak, nie wiem, w nocy jest coś takiego, co dodaje temu uroku. Ta cisza, ten spokój taki, nie ma tak często tych aut albo prawi, wcale ich nie ma i w tym jest taka magia po prostu, coś takiego, coś niesamowitego generalnie rzecz biorąc, no i marzy mi się praca po prostu, żebym mógł pracować na nockiej, szczerze mówiąc, to byłbym przeszczęśliwym człowiekiem i nic by mi chyba do szczęścia nie brakowało eleganckiego, no i to bym mógł. No i to bym mógł funkcjonować normalnie w nocy, bezkarnie po prostu, bo miałbym wytłumaczenie, że to jest, bo pracuję, no. No, to także tyle ode mnie i no, trzymajcie się, mał!

wojtas

#25 ·

2 likes
Transcription

Właśnie, co do słuchania muzyczki w nocy. Co wy o tym sądzicie? Oj, nowe wpisy w tym samym wątku, w którym się właśnie chcę nagrać. Dajcie mi się nagrać, jestem autorem, co? Co sądzicie o słuchaniu muzyki w nocy? Bo generalnie ja na przykład lubię, i to tak dosyć głośno, tylko często ja w ogóle mam wrażenie, że jak jest cicho, jakby w pokoju, na przykład właśnie, bo jest noc i mam muzykę w słuchawkach, to często mi się wydaje, że ktoś ze mną stoi, żeby mi te słuchawki zabrać. Więc co wy o tym sądzicie? Jak wy to odczuwacie? Więc wszystko inne a propos słuchania muzyczki w nocy, mile widziane tutaj, bo to jest noc. Nocny wątek.

lukasz1993258

#26 ·

Transcription

Co do słuchania muzyki w nocy No to ja się wypowiem w ten sposób, że Ja bardzo lubię słuchać muzyki w nocy Co właśnie w tej chwili to uczyniam Co prawda przez słuchawki, bo jednocześnie jestem na tym toku Tak jak już tutaj było to wspomniane Mógłbym teoretycznie włączyć przez głośniki Ale po prostu mnie się nie chce Głośników używam tylko praktycznie wtedy Kiedy jest jakaś impreza Czy jest jakieś większe grono tutaj ludzi No to wtedy wiadomo, że włączę jakąś muzykę Żeby coś tam sobie w tyle grało A tak to jak jestem sam To raczej jestem przyzwyczajony do tego, że Zazwyczaj właściwie to wolę przez słuchawki słuchać muzyki Nie wiem dlaczego tak, ale chyba taki nawyk Bo w sumie kiedyś jak mieszkało się w domu z rodzicami No to jednak był taki długi okres Okres czasu, że trzeba było jednak przez te słuchawki słuchać tej muzyki No i chyba tak to zostało Kiedyś miałem coś takiego, że jak w nocy słuchałem sobie muzyki przez głośniki A konkretniej na przykład na wieży jakiejś tamkolwiek To jak leżałem sobie to miałem takie wrażenie, że ta muzyka jakby się zgłaśniała Ale to było kiedyś, bo teraz tak jak wspomniałem tutaj Przed chwilką zazwyczaj wolę sobie muzyki słuchać Przez słuchawki Właśnie w tej chwili to robię Piję sobie elegancko energetyka No i mamy godzinę Trzecią, zero trzy I tak powoli niedługo będzie Poranek

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

djsenter

#27 ·

Transcription

A owszem, lubię siedzieć w nocy i ogólnie czasami bywa tak, że piszę sobie teksty, czasami sobie muzyczki słucham, czasami rozmawiam z przyjaciółmi z Ameryki, bo wtedy to jest u nich wieczór, czyli mają czas, a ja akurat też mam czas, chociaż w sumie powinienem spać. Jeżeli chodzi o właśnie tekstów, pisanie, no to często robię to w nocy, jeżeli mam sposobność, dlatego że po prostu wena jest bardziej aktywna, jeżeli tak się mogę wyrazić. No i cóż, często mnie bierze tak, że coś mnie bierze i po prostu jeść mi się chce, dlatego sobie jem chipsy, na szczęście szybki metabolizm sprawia, że nie muszę się o to za bardzo martwić. No i tak, ogólnie noc to jest relaks, granie. Spanie, jedzenie i muzyki słuchanie, tak sobie zrymuję.

Senter San

wojtas

#28 ·

2 likes
Transcription

A w nocy jedzenie jest śmieszne, tak, jak na przykład są tacy ludzie, co na przykład w nocy sobie potrafią około trzeciej kiełbaskę usmażyć, jak najbardziej ja jestem za, choć to za zdrowe nie jest, ale klimat jest nie do podrobienia, a co do chipsów nocnych, to to też jest eleganckie, jeszcze jakiś film w tło oczywiście musi być, ewentualnie Tim Tok i film, to też jest bardzo dobre połączenie z chipsami w nocy. Także polecam cały czas to i koty są jeden, ale no to.

lukasz1993258

#29 ·

Transcription

Wiesz, ja ci powiem tak, ja kiedyś o czwarty nad ranem jadłem sobie elegancko makaronik zapiekany z jajkiem sadzonym, na tłuszczyku, a kiełbasę też mi się zdarzało wielokrotnie jeść, więc wiem co mówisz.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

violinist

#30 ·

Transcription

A ja to kiedyś jadłem jajecznicę sobie w nocy, ugotowałem z pomocą jednej mojej koleżanki niż w domej elegancką, gdzieś koło pół do trzeciej w nocy.

wojtas

#31 ·

2 likes
Transcription

No, wszystko fajnie, wszystko fajnie, tylko jajeczyńce się nie gotuje.

djsenter

#32 ·

Transcription

Może chodziło o jajka na twardo, tylko inne określenie, ale tak wracając na poważnie do tematu, to ja akurat nie lubię w nocy jeść raczej takich tłustych rzeczy, bardziej wolę słodycze. Ja nawet czekolady tak nie lubię za bardzo, ale jak już w sumie jest noc, to nawet po czekoladę sięgnę. No takie mam czasami popędy, zapędy, prawda? I trzeba jakoś jeść. Zdezintegrować, zniszczyć.

Senter San

dash

#33 ·

2 likes
Transcription

Właśnie niektórzy mają tak fajnie, że u nich ludzie w domu w nocy kładą się spać dość późno i faktycznie można z nimi coś obejrzeć, pogadać, pokmienić. Tak u mnie niestety wszyscy chodzą spać skórami, że tak powiem. Tylko ja jestem taki, prawda, siedzący po nocach. Najlepiej mi się pracuje, programuje, pisze teksty i inne takie rzeczy. Ale ostatnio w nocy śpię, bo tak nie można, chociaż jak się upały znowu wzmogą, to znowu będę całe dnie przesypiać, chociaż mam teraz wiatrak, więc może nie będzie aż tak źle.

Ulotka, miouuuu!

lukasz1993258

#34 ·

Transcription

No upały mają wrócić i to w tym tygodniu zbliżającym się. Co natomiast do osób, które lubią w nocy spać, to kiedyś też mieszkałem z takimi osobami, które zazwyczaj kładły się spać najpóźniej o 6 nawet rano, czy 5, więc kiedyś też miałem taką sytuację, że można było w nocy posiedzieć. Ba, powiem więcej, jak się mieszkało kiedyś, że tak powiem, w jednym pokoju w parę osób, a te osoby nie spały, no to raczej trudno było w nocy spać, więc nie spałem z tymi osobami i coś się tam do tej 5 czy 6 robiło, no nie?

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

Paulinux

#35 ·

1 likes
Transcription

Nie wiem, powiem, że nie lubię siedzieć w nocy, ale po prostu jako, że w nocy ludzie lubią siedzieć i gadając sensownie, to to siedzę jakby. Ale wiem, że na pewno będę się starała wrócić do mojego rytmu 22 idę spać, 6 wstaję. Ale zobaczymy, jak mi się to uda.

Happy hacking

lukasz1993258

#36 ·

Transcription

No przy upałach to może być bardzo ciężko. No chyba, że ty przy upałach potrafisz zasnąć normalnie. No to w tym momencie to zmienia postać rzeczy.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

Prof.Falkowicz

#37 ·

Transcription

Ja w sumie też, że ja mam tak, że w nocy trzeba się wyspać, żeby mózg był wystarczająco na dzień, bo wtedy mogę siedzieć z nimi, no niedługo. Ale jeżeli z kimś gadam przez Tintoka, czy przez telefon, sobie pójdę w nocy, no to siedzę, nawet do 1 czy do 2, czasami do 3.30 w nocy. To jest mój... To jest moje, w sumie, maksimum. Potem budzę się około dziewiątej rano i okej, nie? Ale ogólnie, ogólnie to nie jest zazwyczaj w nocy, ponieważ, no, jak powiedziałem, trzeba się wyspać. Tak więc, podziwiam tych, którzy siedzą w nocy bez snu, w sumie. Tak. Tak. Pod 묻ę... Podлем...

lwica

#38 ·

Transcription

Dzień dobry. Lubię siedzieć w nocy, chociaż prawdę mówiąc bardzo rzadko siedzę. Bo jak siedzę, to już jestem taka... Znaczy, jeszcze zależy o której godzinie, ale jak już siedzę tak później, po 12, to już jestem taka troszkę przymulona i się różne ciekawe rzeczy dzieją, bo mi się wyłącza myślenie. Jak mi się wyłącza myślenie, to już generalnie jak rozmawiam, to się nie skupiam na rozmówcy i powstają różne ciekawe rzeczy. Także rzadko siedzę, ale zdarza mi się czasami tak troszkę dłużej posiedzieć. Zdarza mi się na przykład wstać sobie o 4, bo się akurat obudzę i sprawdzić, co się dzieje, kto jest i w ogóle. A, dobra, nie ma nikogo ciekawego i do spać. Znaczy, chyba nigdy nie rozmawiałam o 4 z nikim, jak wstałam. Pozdrawiam Was.

Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

lukasz1993258

#39 ·

Transcription

No to ja też tak czasami mam, że mi się myślenie wyłącza i potem ktoś coś mówi, a ja tylko potwierdzam cały czas, jakby tylko mówię mhm, a w rzeczywistości po prostu i tak nie wiem co kto do mnie mówi, i tak nie wiem co kto do mnie mówi. Jeżeli chodzi o rozmowy, no to potrafię, mianowicie ostatnio tak było, że potrafiłem na tym toku, mogli do 7 rano rozmawiać, od 23.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

wojtas

#40 ·

2 likes
Transcription

To każdy tak ma raczej, bo to zależy od tego, jakby o której się wstało w pewnym sensie, bo im dłużej nie śpisz od pory, w której wstajesz, tym jesteś bardziej zmęczony i tym więcej rzeczy ci siada, że tak powiem.

Poprzednia 2 / 7 Następna