dokładnie, ja rozuiem, że w starym testamencie ludzie byli inni, myśleli inaczej i moralność też inna, aale bóg jest bogiem i niezmiennym w swojej moralności. A biblia była pisana przez boga, czy raczej przez ludzi natchnionych przez boga, czyż nie?
A obchodzi, obchodzi. Jak powiesz do słodkiego, malowanego, tzw. "enfant prodige" (cudownego dziecka), a jak powiesz do tzw. guwniarza, który nadaje się do poprawczaka? Oczywiście nie twierdzę, że nasze społeczeństwo to takie "enfant prodige", ale jest absolutnie inne, więc i metody postępowania muszą być inne. --Cytat (balteam): No, ale skoroBóg jest dobry obiektywnie dobry, to kogo obchodzi wcześniejsza moralność? Tego nie jestem pewien, ale. czy Boga znali ludzie od początku czy była jakaś przerwa wg biblii? No bo jak od początku zawsze ktoś znał zaczynając od Ewy, no to Bóg mógł kształtować zachowania ludzi, tak jak to robił nowym testamentem. Rozumiem, że taka moralność wcześniej była terazludzie sięzmieniają, ale nijak to mi pasuje do boga wszechmogącego, wszewiedzącego i miłosiernego.
Ta wszechmoc w kontekście niedoskonałego człowieka też mnie zastanawia i szczerze mówiąc tu się zacdhowam oporowo konserwatywnie tj. po mojemu jestem za gupi na to, ewentualnie jeszcze nie znalazłem odpowiedzi, nie mniej szukam.
No nie, skoro bóg jest wszechmogący, to mógł tego gówniarza z poprawczoka naprostować. Skoro bóg jest z kolei wszechwiedzący, to mógł nie tworzyć tego świata, bo Bóg wie, że doprowadzimy się do zagłady. Lepiej to jest wyjaśniane na kanale "śmiem wątpić". Gościu mói bardzo mądrze, ale polecam mieć trochę dystansu, bo to zagorzały ateista, niemniej jednak mówi prawdę.
- "Intelligence and wisdom is like jam. The less you have, the harder you're trying to spread it arround." - French proverb
Ale w jaki sposób naprostować? Ten gówniarz wiedział przecież, że kradzierze mogą się tak skończyć. Czyż nie? Są prawa, przepisy, masa przykładów na około, mimo to robił co robił. Człowiek ma wolną wolę więc jeśli robi drugiemu kuku, niech się nie dziwi, że dostaje po mordzie. Co innego z tymi, którzy np.żyją w nędzy ostatecznej w jakimś kraju typu, nie wiem, Erytrea czy inne takie, ale tu tylko mogę dać taki przykład. Gdyby dzieci rządziły światem byłoby tyyyle słodyczy i tyyle zabawek za free. Każde dziecko dziwi się na cholerę komu jakiś śmieszny chleb z jeszcze bardziej śmiesznymi pomidorami, albo takie chociażby wizyty kontrolne u dentysty. Znieść to w cholerę, bo to nieprzyjemne, a czasem prowadzi do wybitnie bolesnych zabiegów. Może i my jesteśmy jak te dzieci, którym nudzi się w kolejce do sklepu?
Samo imie Izrael oznacza właśnie Walczący z Bogiem. :)
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.
dobra, do gówniaża z poprawczaka powiem np. masz się słuchać, bo jak nie to w pier***. Masz nie kraść, bo ci ktoś przypier*** i tak dalej i tak dalej. Do małego dziecka powiem, że nie ładnie jest kraść, bo inne dzieci będą smutne. Ale przekaz jest ten sam, ale dostosowany do brutalności danej osoby i czynu i tu jakby się zgadzam. Przekaz jest ten sam, nie wolno kraść, bo to jest złe. A tutaj jest tak jakby rozbieżność całkowita. Bóg w starym testamencie zezwala na niszczenie miast, potopy, a w nowym testamencie jest coś całkiem przeciwnego, czyli miłość do bliźniego nawet, gdy ten cię wiesza na krzyżu. Jakby całkiem moralnie inna sytuacja. I nie przekonuje mnie argument, że bo tam bóg się bardziej dostosował do mentalności izraelitów. Bo mentalność izraelitów to jedno, a moralne prawdy, głoszone przez daną religię to całkiem inna rzecz i nie mogą one ulegać zmianie w zależności od mentalności ludzkiej. A jak mi ktoś wyjedzie, że to jest metafora, to ja mu tylko odpowiem, że w takim razie jest to metafora, którą można interpretować na wiele różnych sposobów, bo metafory przecież nigdy nie są oczywiste. Dodać do tego błędy tłumaczeniowe z różnych języków i mamy błednie przetłumaczone metafory, które jeszcze można interpretować tak, jak nam wygodnie. A jest to przecież główna tak jakby księga katolicyzmu, czyż nie?
A widzisz. Sam stosujesz argumenty zgodne z moralnością gówniarza. Wpier*** Do dzieciaka znowu argument dostosowany do jego pojmowania. Dzieciaki jednak dorastają i z czasem argument o smutku innych jakoś do nich nie przemówi, jednak książeczka dla dzieciaków już jest napisana i co z tym zrobić?
Izrealici mieli, i nie wiem czy nadal takie myślenie mają, że jak jest im dobrze, to Bóg jest z nimi, a jak źle, to Bóg o nich zapomniał. A Jezus zmienia to myślenie i pokazuje, że Bóg jest zawsze, nie tylko gdy jest dobrze.
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.
@Tomecki Argument o książeczce świetny! --Cytat (tomecki): A widzisz. Sam stosujesz argumenty zgodne z moralnością gówniarza. Wpier*** Do dzieciaka znowu argument dostosowany do jego pojmowania. Dzieciaki jednak dorastają i z czasem argument o smutku innych jakoś do nich nie przemówi, jednak książeczka dla dzieciaków już jest napisana i co z tym zrobić?
--Cytat (papierek): dokładnie, ja rozuiem, że w starym testamencie ludzie byli inni, myśleli inaczej i moralność też inna, aale bóg jest bogiem i niezmiennym w swojej moralności. A biblia była pisana przez boga, czy raczej przez ludzi natchnionych przez boga, czyż nie?
--Koniec cytatu Dziwne, napisał stary testament, a potem zmienił zdanie? To nie Bóg zmienił zdanie, ale ludzie i musieli przeredagować Stary Testament na Nowy, bo ten jest wygodniejszy w interpretacji.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
--Cytat (papierek): dokładnie, ja rozuiem, że w starym testamencie ludzie byli inni, myśleli inaczej i moralność też inna, aale bóg jest bogiem i niezmiennym w swojej moralności. A biblia była pisana przez boga, czy raczej przez ludzi natchnionych przez boga, czyż nie?
--Koniec cytatu Dziwne, napisał stary testament, a potem zmienił zdanie? To nie Bóg zmienił zdanie, ale ludzie i musieli przeredagować Stary Testament na Nowy, bo ten jest wygodniejszy w interpretacji.
--Koniec cytatu Bóg chce zmienić myślenie człowieka. I Nowy Testament to nie zredagowany Stary. Bo Starego też nie odrzucamy. Całość twoży Pismo Święte, a nie tylko Nowy, bo Stary się nie podoba.
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.
Skoro Starego Testamentu nie odrzucamy to dlaczego kościół nie zezwala na stosowanie formółki "oko za oko", które jak wiemy jest w starym testamencie, a wręcz odwrotnie skoro cię spoliczkowali to nadstaw drugi policzek, czyli idąc tokiem rozumowania kościoła, zgwałcą mi córkę to podeślę im drugą...
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
z tym policzkiem to jest troche metafora, ale ogólnie to co napisałeś to trochę fakt. W sensie, to czemu książeczka dla dzieci została dalej książeczką, a nagle nowy testament ma prostować pewne rzeczy? A jak jeszcze do tego mamy brać i nowy i stary testament pod uwagę? Nowy i stary testament zaprzeczają się wzajemnie, moralnie również, tak jak te przysłowiowe oko za oko. Ja rozumiem, że to było pisane pod izraelską moralność, ale przecież bóg powinien być ponad tym wszystkim, jest to w końcu książka pisana przez boga ręką ludzką, prawda?
Wyobraźcie sobie Boga, który zsyła na skarżących się Izraelitów plagę węży bodajże, jak jeść manny nie chcą, w innym momencie jak wychwalać zaczęli bożka też jakoś bardzo sięzdenerwował i błagać go Mojrzesz czy ktoś musiał o złagodzenie gniewu. Przecież taki Bóg po prostu miał takąwładzę, że mógł powiedzieć, że np. niewolnictwo jest niemoralne. No i jak by kapłanów uczył moralnego zachowania to to by się rozlewało na innych ludzi i w ten piękny sposób ludzie moralność by mieli dużo wyższą wcześniej. Z resztą dalej jest problem, od kiedy Bóg uczy ludzi, bo jak od wyjścia z raju, to jakby spory przeskok jest w tej moralności.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
A i jeszcze apropo objawień, proponuję poczytać historie osób, które były chorę na shizofrenię. Niektórzy znich byli pewni np. tego, że są aniołami, albo, że Bó do nich mówi, poprawiało się im jak jakiśleki brali, tylko hm, takich lekó kiedyś nie było, ciekawe ile z takich świętych z przeszłości teraz by badań nie przeszło. Nie wiem czy wszystkie objawienia to mit, ale wiem, że bardzo ciężko udowodnić, że to nie zmyślone historie.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Tylko Bóg uczył, ale ludzie nie słuchali. A jakby im przymusowo powiedział "Nie będziecie tak robić", to znowu nie byłoby wolnej woli, czyż nie? --Cytat (balteam): Wyobraźcie sobie Boga, który zsyła na skarżących się Izraelitów plagę węży bodajże, jak jeść manny nie chcą, w innym momencie jak wychwalać zaczęli bożka też jakoś bardzo sięzdenerwował i błagać go Mojrzesz czy ktoś musiał o złagodzenie gniewu. Przecież taki Bóg po prostu miał takąwładzę, że mógł powiedzieć, że np. niewolnictwo jest niemoralne. No i jak by kapłanów uczył moralnego zachowania to to by się rozlewało na innych ludzi i w ten piękny sposób ludzie moralność by mieli dużo wyższą wcześniej. Z resztą dalej jest problem, od kiedy Bóg uczy ludzi, bo jak od wyjścia z raju, to jakby spory przeskok jest w tej moralności.
A to fakt. --Cytat (balteam): A i jeszcze apropo objawień, proponuję poczytać historie osób, które były chorę na shizofrenię. Niektórzy znich byli pewni np. tego, że są aniołami, albo, że Bó do nich mówi, poprawiało się im jak jakiśleki brali, tylko hm, takich lekó kiedyś nie było, ciekawe ile z takich świętych z przeszłości teraz by badań nie przeszło. Nie wiem czy wszystkie objawienia to mit, ale wiem, że bardzo ciężko udowodnić, że to nie zmyślone historie.
A to jest dobre pytanie. Poczytałem sobie całą tę księgę wyjścia i parę innych i mnie osobiście dziwi co innego. Toż Bóg im się objawiał dosłownie co chwila. Najpierw słynne plagi, ale ok, mogli to jakoś tam potraktować jako wybryki natury. Potem przejście przez morze, tak w ogóle Bóg szedł na początku tego całego pochodu, códa coraz to czynił, a oni ciągle i ciągle narzekali, a gdy Mojrzesz poszedł na górę, gdzie swoją drogą też niezłe jazdy odchodziły, wystarczyła chwila aby tego cielca se zrobili. Tego nie jestem w stanie zrozumieć. Jak można przy takich fajerwerkach jeszcze nie wierzyć?
This site uses cookies to enhance your experience.