Inne

Odgromnik religijny.

Założony przez tomecki 648 wpisów ostatni wpis 3 lata temu Strona 8 z 33

#141

Tak, Stary Testament może sprawiać problem.
Niestety nie bierzecie pod uwagę, że
Po 1. Mogą, a raczej na pewno występują, spore ścisłości tłumaczeniowe. Niestety tłumaczenie z oryginału na Łacinę, potem na języki narodowe, przekładów od groma, gdzieś się pewne rzeczy po prostu musiały zagubić.
Po 2. Lud Izraela był narodem absolutnie różnym od społeczeństwa, które znamy dzisiaj. To była zupełnie inna rzeczywistość. To byli twardzi ludzie, bez skrupułów, koczownicy, zamknięci i, że tak to ujmę, "trudni w pożyciu". Z nimi trzeba było twardo, bo inaczej po prostu nie dałoby się żyć.
To tak, jak rodzic, który tuli i głaszcze, ale też daje klapa w tyłek, jak trzeba. To tak, jak rodzic, który po setnym zakazie tykania się ognia pozwala się dziecku poparzyć, bo inne środki do niego nie przemawiają.
To tak, jak rodzic, który dziecko oddaje do ośrodka opiekuńczo-wychowawczego, żeby przydać mu dyscypliny, której za grosz nie ma.
Oj, Izraelici to był tak niesamowicie nieposłuszny naród, jakich już chyba nie ma! :)
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#142 2 polubienia

to skoro występują błędy tłumaczeniowe, to jak możemy wzorować się na księdze, która napewno ma błędy tłumaczeniowe i nie mamy możliwości sprawdzić co jest błędem, a co jest dobrze przetłumaczone? Może i było pisane pod natchnieniem, ale tłumacze już nie byli natchnieni. :P Może i byli super hiper zarąbiści, ale jednak.
po co mi sygnatura?

#143

Masz rację. Szkopuł w tym, że pewne prawdy duchowe powtarzają się i w Starym i w Nowym Testamencie, w licznych księgach wciąż te same. Ponadto Kościół Katolicki ma dodatkowe potwierdzenie w Objawieniach.
--Cytat (papierek):
to skoro występują błędy tłumaczeniowe, to jak możemy wzorować się na księdze, która napewno ma błędy tłumaczeniowe i nie mamy możliwości sprawdzić co jest błędem, a co jest dobrze przetłumaczone? Może i było pisane pod natchnieniem, ale tłumacze już nie byli natchnieni. :P Może i byli super hiper zarąbiści, ale jednak.

--Koniec cytatu
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#144

W Hebrajskim, jak w angielskim, są wyrazy, które mają wiele znaczeń. W grece jest podobnie.
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.

#145

Oni tam nawet mają jazdy z głoskami, które w zależności od kontekstu wymawia się inaczej. Stąd wziął się wszak słynny Jehowa.
--Cytat (matius):
W Hebrajskim, jak w angielskim, są wyrazy, które mają wiele znaczeń. W grece jest podobnie.

--Koniec cytatu
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#146 1 polubienie

Julitka sorry, ale tak jest do tej pory. Żydzi to dalej specyficzny naród rządzący się swoimi prawami. Za wszelką cenę chcieliby zagarnąć mienię, które sobie wymyślą i które nie koniecznie należy do nich przykład- ustawa 447.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#147 1 polubienie

I każdy kto nie zgadza się z ich zdaniem jest dla nich antysemitą, z resztą kiedyś na ten temat wypowiadała się jedna Żydówka, że nazywanie kogoś antysemitą to u nich taki trick, którego używają w sprawach kiedy coś im nie pasuje.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#148 1 polubienie

Łysy, nie uogólniaj proszę.
***
🇺🇦 🇵🇱

#149 2 polubienia

Julitka, zniszczenie całej ludzkości potopem, zniszczenie Sodomy i Gomory, z miłosierdziem mało to ma po prostu wspólnego, no i oczywiśćie nie wszystko traktujcie dosłownie, ale właśnie mówię, co jest wygodne to dosłowne, co nie to nie;D
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#150 1 polubienie

dokładnie.
po co mi sygnatura?

#151

Powtórzę to, co pisałem. Nigdy nie powstanie merytoryczna dyskusja, jeśli wierzący będą argumentować swe racje tylko w oparciu o nauki kościoła, jakie również błędy miewały, mają i miewać będą; nigdy także do merytorycznej dyskusji nie dojdzie, jeśli osoby niewierzące potraktują religijnych jak, za przeproszeniem, głupców.
Pytanie zakrawać będzie filozofią, ale skąd ten świat? I nawet mi tu nie mówcie o Wielkim Wybuchu, rozpadach kwantowych i unifikacji oddziaływań. Ja pytam, skąd ludzie, skąd życie, skąd świadomość.
Ale, przejdźmy do argumentów związanych z Chrześcijaństwem.

Tekst Starego Testamentu jest w pewnej części skażony, nie ma pewności, co powstało oryginalnie, co dopisano.
Nie ma jasności nawet, czy dana historia może być przypowieścią, czy faktem rzeczywistym.
Teiści z całej siły udowadniają autentyczność pewnych historii, ateiści z całej siły je obalają, w skutek czego nie znam niemal żadnej całkowicie obiektywnej pracy naukowej.

Myślę, że tu, jak w innych kwestiach, także trzeba posłuchać trochę rozsądku - także w kwestiach spojrzenia na wiarę.
Kościół nie jest, nie był bez winy. Krucjaty, odpusty, kontrreformacje, inkwizycja... To wszystko to są ciemne karty w historii kościoła Katolickiego, jakich przemilczanie jest dla mnie jedną z najgorszych rzeczy, jakie czyni Watykan.
Bo może niektórzy ludzie, tradycjonaliści słuchają radia Maryja i biskupa i każde słowa jest dla nich świętością, jednak czasy się zmieniają. Ludzie są już bardziej świadomi, niż kiedyś, a udawanie, że do pewnych rzeczy nie dochodziło... Też nie jest właściwą drogą.

Dalej, mamy Katolików, Protestantów, Prawosławnych... Każdy odłam uważa, że jego racja jest tą słuszną. Każdy będzie powoływał się na takie lub inne świadectwa, takie lub inne zapisy.

Nawet problemem są objawienia. Tak, jestem osobą wierzącą.
Ale jak odróżnić prawdziwe obiawienia (w które wierzę) od udawanych? Jak zbadać, czy komuś prawdziwie ukazał się Chrystus, czy też ten ktoś uznał, że to zasadniczo niezły pomysł na sławę?

Nie wiem i uznalem, że nie jest celowe rozstrząsanie tego wszystkiego.
Jeśli Bóg jest miłością, a w to wierzę, to raczej nie zada nam pytań na końcu:
1. Czy aby na pewno odkrywałeś głowę w kościele?
2. Czy jadłeś chleb kwaszony, czy niekwaszony na Komunii?
3. Czy przyjmowałeś komunię w Cerkwi czy Kościele Katolickim?
I tak dalej.

Ja wychodzę z prostego założenia. Kiedy czegoś nie jestem pewien, jest w Piśmie Świętym dobra recepta na życie w sprawach i religijnych, i świeckich.

MT 9,16-18:
Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców.
#StandWithUkraine

Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.

#152 1 polubienie

My Żydom pomagaliśmy już od średniowiecza, gdy inne państwa kopnęły ich w dupę i ich nie chciały, to Polska do nich wyciągnęła rękę, a oni jeszcze mają do nas roszczenia i to nie za nasze winy. Z resztą kiedyś rozmawiałem z pewną starszą Panią i wiem, że oni mieli do nas zawsze jakiś problem. Już po wojnie krzyczeli- nasze kamienice!!! Wasze ulice!!!
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#153

Ten post nie dotyczy dyskusji.
--Cytat (łysy):
My Żydom pomagaliśmy już od średniowiecza, gdy inne państwa kopnęły ich w dupę i ich nie chciały, to Polska do nich wyciągnęła rękę, a oni jeszcze mają do nas roszczenia i to nie za nasze winy. Z resztą kiedyś rozmawiałem z pewną starszą Panią i wiem, że oni mieli do nas zawsze jakiś problem. Już po wojnie krzyczeli- nasze kamienice!!! Wasze ulice!!!

--Koniec cytatu
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#154 2 polubienia

A jakie, to, przepraszam, są złe drzewa ze złymi owocami?

#155 1 polubienie

To co teraz powiem będzie dość radykalne, ale co tam.:
Czasy się zmieniają, owszem, ale tradycjonaliści i jedyna słuszna linia watykanu zmieniają się fafnaście razy wolniej.
Jest więc rzeczą niejako konieczną, by nie dopuścić do dominacji takiego tradycjonalistycznego, niejednokrotnie zacofanego, a czasem po prostu i zwyczajnie zakłamanego, zbudowanego na półprawdach i niedomówieniu poglądu. Co więcej, jego miejsce jest w marginesie a przynajmniej w dalekiej mniejszości.
Nie widzęszczerze żadnych plusów wynikających z respektowania każdego jednego beknięcia, pierdnięcia, czy "a mi się wydaje", księdza w tej czy owej parafii.
Analogicznie, uważam, że mnóstwo nauk KK, jakkolwiek tyczących się sfer innych niż duchowa jest szkodliwe.


Ja rozumiem jakiś tam konserwatyzm, ostrożność w przyjmowaniu różnych rzeczy czy zjawisk,
ok, Można czegoś nie być pewnym, rozumiem.
ale jest taka cieńka, i niestety u każdego inna granica, gdzie trzeba powiedzieć "stop".
Zresztą, choć to już temat na inny wątek obserwuję, i na szczęście nie tylko ja to widzę, że szeroko pojęta "sapientia" jest w odwrocie, (wide.: paranaukowe bujdy o szczepieniach).
Co więcej, odnoszę wrażenie że Religia (pod ręką akurat mamy KK), sprzyja takim wykwitom intelektu bądź to po cichu popierając, bądź, nie negując głośno i wyraźnie.
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT

#156 2 polubienia

Czasy się zmieniają, a ludzie nadal ślepo podążają za innymi, jak owieczki. Jako przykład płaskoziemcy, którym zrobili wodę z mózgu filmikami. Twórcy filmików czerpią na tym hajs, a ci ślepo wierzą we wszystko nawet nie weryfikując czegokolwiek.

#157

Po części ma. Nawiązałem do twojego posta o tym, że Izrael był specyficznym Państwem.
--Cytat (Julitka):
Ten post nie dotyczy dyskusji.
--Cytat (łysy):
My Żydom pomagaliśmy już od średniowiecza, gdy inne państwa kopnęły ich w dupę i ich nie chciały, to Polska do nich wyciągnęła rękę, a oni jeszcze mają do nas roszczenia i to nie za nasze winy. Z resztą kiedyś rozmawiałem z pewną starszą Panią i wiem, że oni mieli do nas zawsze jakiś problem. Już po wojnie krzyczeli- nasze kamienice!!! Wasze ulice!!!

--Koniec cytatu

--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#158 2 polubienia

Ja powiem tak, niestety widzę że wśród nas są zagorzali fanatycy chrześcijaństwa, no ale... nie mnie oceniać, każdy ma prawo wierzytć w co chce i nie wstydzić się tego, tak jak ja nie wstydzę się tego, że w boga nie wierzę.
@DjGraco, cuda nie wyjaśniane naukowo? Ludzie też kiedyś obcinali głowy zmarłym bo bali się, że z grobu wylezie wampir.
- "Intelligence and wisdom is like jam. The less you have, the harder you're trying to spread it arround." - French proverb

#159

Zniszczenie Sodomy i Gorory to nie wiem czy dobry przykład. Sławetny dialog Abrahama z Bogiem w tej kwestiii wiele wyjaśnia, jak również wizyta panów z kontroli u Lota. Z resztą, jak tu już wcześniej powiedziano, stary testament uwzględniał ówczesną moralność, która, o ile wiem, była meega inna od tego, co teraz.

#160

No, ale skoroBóg jest dobry obiektywnie dobry, to kogo obchodzi wcześniejsza moralność?
Tego nie jestem pewien, ale.
czy Boga znali ludzie od początku czy była jakaś przerwa wg biblii?
No bo jak od początku zawsze ktoś znał zaczynając od Ewy, no to Bóg mógł kształtować zachowania ludzi, tak jak to robił nowym testamentem.
Rozumiem, że taka moralność wcześniej była terazludzie sięzmieniają, ale nijak to mi pasuje do boga wszechmogącego, wszewiedzącego i miłosiernego.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.