Inne

Odgromnik religijny.

Założony przez tomecki 648 wpisów ostatni wpis 3 lata temu Strona 14 z 33

#261

Cinkciarzu, tylko to jest subiektywna opinia, z którą swoją drogą się zgadzam. Ale subiektywna.
Tak samo subiektywną opinią jest uznanie lub nieuznanie cudów, obiawień.
Jedni uznają je za dowód niepodważalny, inni za problemy psychologiczne, chęć sławy, narzędzie polityczne.
Ale nie da się powiedzieć, jak było naprawdę.

Dlatego podtrzymuję swoją opinię, że ateizm jest wiarą w nieistnienie Boga tak, jak inne religie są wiarą w jego istnienie - takiego czy innego.
#StandWithUkraine

Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.

#262 2 polubienia

Nie, nie, nie. Nadal co niektórzy popełniają ten sam błąd myślowy. Ateizm nie jest wiarą! Ateizm jest brakiem wiary w boga. Zrozumcie ludziska. Ja rozumiem, że wy wierzycie i z waszego punktu widzenia, skoro wy nie możecie dowieść jego istnienia i my nie możemy dowieść jego nieistnienia to oboje wierzymy, ale to nie tak. Wy wierzycie, że on istnieje, a my nie wierzymy że on istnieje, a nie wierzymy, że on nie istnieje. To nie jest kwestia wiary, tylko jej braku. Jeśli byśmy wierzyli w nieistnienie, bylibyśmy teistami, bo wierzylibyśmy, a my nie wierzymy, i dlatego jesteśmy ateistami. To jest zasadnicza różnica. Fakt, że nie można udowodnić jego nieistnienia, nie oznacza, że można jedynie wierzyć, że on nie istnieje. Z resztą, byłoby to w ogóle nielogiczne, bo jaki ma sens, wiara, że coś nie istnieje. Sens mają tylko dwie opcje, wiara i niewiara w istnienie czegoś.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#263

No ja tu z Pajpera stanowiskiem się zgadzam.
Chociaż wiem o co chodzi Mustafie, czy jak nie wierzę w mikołaja to bym był ateistą czy po prostu nie wierzyłbym?
W każdym razie tak, od strony naukowej puki co raczej ciężko obronić stanowisko, że bóg lub bogowie istnieją, lub nie. Poszlaki na każdą ze stron się pewnie znajdą, ale nie przekona to każdego na żadną ze stron.
No i jak pisałem, nawet jak ktoś stworzył świat, to od tego punktu do stwierdzenia, że to akurat chrześcijański Bóg był, droga bardzo daleka.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#264

Myślę, że po prostu byś nie wierzył, bo ateizm tyczy się bogów, a nie Mikołaja, kosmitów, czy yeti.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#265

Nazwa „Stary Testament” I Jego Podział

Nazwą „Stary Testament” określa się Biblię żydowską, czyli zbiór ksiąg, które powstały w wierze i tradycji Izraela. Chrześcijanie przejęli go w wersji, jakiej używano w czasach Jezusa i apostołów w greckojęzycznej diasporze, czyli żydowskich wspólnotach poza Palestyną. Zbiór ten zwany jest Septuagintą (LXX) i to właśnie z niego pochodzi znakomita większość biblijnych cytatów w NT. Zawiera on 46 ksiąg, a więc więcej niż Biblia hebrajska, z której korzystali Żydzi w Palestynie. Proces tworzenia się ST zakończył się ostatecznie w czasach Jezusa i apostołów. Dopiero po zniszczeniu świątyni jerozolimskiej w 70 r. po Chr. i ostatecznym upadku żydowskiej autonomii w Judei, Żydzi zdefiniowali zakres swojego zbioru ksiąg świętych, ograniczając go do ksiąg używanych w Palestynie, które spisane były w języku hebrajskim i częściowo aramejskim. Dlatego współczesna Biblia Żydów ma tylko 39 ksiąg i nie obejmuje ksiąg: Tobiasza, Judyty, Barucha, Mądrości i Mądrości Syracydesa oraz Pierwszej i Drugiej Księgi Machabejskiej. Księgi te zwykło się nazywać deuterokanonicznymi lub wtórnokanonicznymi. W czasach Reformacji protestanci przyjęli tę tradycję żydowską, natomiast katolicy i prawosławni (z małymi różnicami) pozostali przy kanonie przyjętym już w IV w., a więc przy zbiorze ksiąg używanym przez greckojęzycznych Żydów w czasach tworzenia się NT.

Żydzi wyróżniają w Biblii trzy części: Pięcioksiąg (Tora), Prorocy (Newiim), Pisma (Ketuwim). Pierwsza część, którą często określa się jako „Prawo” albo „Pouczenie”, jest dla Żydów podstawowa. Zawarto w niej świadectwo o wydarzeniach, które utworzyły naród izraelski. Dwie następne części, z których większą rangę przyznaje się Prorokom, traktowane są jako komentarz do Pięcioksięgu. Za księgi prorockie Żydzi uznają przy tym nie tylko księgi zawierające wypowiedzi proroków, ale także księgi: Jozuego, Sędziów, Pierwszą i Drugą Księgę Samuela oraz Pierwszą i Drugą Księgę Królewską, które opowiadają o historii Izraelitów w czasach, gdy Bóg przemawiał do nich przez proroków. Każda z trzech części ST zawiera opisy wydarzeń, a także pouczenia, które je wyjaśniają i uzupełniają. W Pięcioksięgu dominującą formą pouczenia jest prawo. Wskazuje ono na to, że dla zachowania otrzymanego od Boga daru wolności, człowiek musi przyjąć postawę posłuszeństwa wobec Jego woli. Księgi proroków zawierają pouczenia w postaci proroctw, które tłumaczą znaczenie postaw przyjmowanych przez wierzących wobec Bożego prawa. W Pismach pouczenia wyrażono w formie słów mądrości, które wyjaśniają naturę i sens świata oraz znaczenie ludzkich czynów.

Tradycyjny chrześcijański podział ST różni się od żydowskiego i wyróżnia cztery części: Pięcioksiąg, księgi historyczne, księgi mądrościowe i księgi prorockie. Biblia została podzielona ze względu na czas, którego dotyczy: do przeszłości odnosi się Pięcioksiąg i księgi historyczne, do teraźniejszości – księgi mądrościowe, do przyszłości – księgi prorockie. Treść ST jest więc odczytywana przede wszystkim jako przygotowanie do czasów mesjańskich opisanych w NT. Ten układ ksiąg Pisma Świętego zastosowany został także w tym wydaniu.

Proces Powstawania

Księgi ST powstawały w ciągu wielu stuleci, formując się stopniowo w zbiór ksiąg przekazujących doświadczenie wiary Izraelitów. Wydarzeniem, które stanowiło jej fundament, było wyzwolenie z niewoli Egiptu. Ten fakt został też utrwalony w najstarszych tekstach biblijnych. Pierwszym z nich jest zachowana w bardzo archaicznym języku hebrajskim pieśń Miriam i Mojżesza (Wj 15,1-21). Wychwala ona zwycięstwo Boga nad wrogami Jego ludu. Do najstarszych tekstów należy również pieśń Debory (Sdz 5), upamiętniająca zwycięstwo odniesione nad kananejskim wodzem Siserą. Charakterystyczne, że są to teksty poetyckie. Wydaje się, że dawna tradycja chętnie posługiwała się poezją, gdyż łatwiej można było ją zapamiętać niż przekaz prozatorski.

Szczególną rolę w przekazywaniu i utrwalaniu wiary Izraela odgrywały uroczystości odprawiane w izraelskich sanktuariach. Izraelici, podobnie jak inne okoliczne narody, celebrowali święta związane z rytmem rolniczym i pasterskim, ale połączyli je z wydarzeniami historycznymi. Obchód Paschy (pierwotnie święto pasterskie) został połączony z wydarzeniem cudownego uwolnienia z niewoli Egiptu. Święto Tygodni (Pięćdziesiątnica), będące najpierw świętem żniw, zostało powiązane z faktem otrzymania Prawa na Synaju. W sanktuariach kultywowano najpierw ustne tradycje, a potem przechowywano tam najstarsze zapisy tekstów związanych z celebrowanymi uroczystościami. Zasadnicze znaczenie dla gromadzenia i zapisywania narodowych i religijnych tradycji posiadała władza królewska i związana z instytucjami państwowymi grupa pisarzy, którzy byli odpowiedzialni nie tylko za prowadzenie urzędowej dokumentacji, ale także za poznawanie i przechowywanie tradycji.

W ST łatwo zauważyć wielką różnorodność nurtów myśli związanych z podstawowymi wydarzeniami historii Izraela. Różnorodność ta była związana z wielością grup plemiennych, sanktuariów oraz ośrodków władzy państwowej. Różne tradycje zaczęto łączyć w jedną całość dopiero po upadku Królestwa Północnego (722 r. przed Chr.), kiedy wielu jego wykształconych mieszkańców przybyło do Jerozolimy, oraz w następnych latach, kiedy Jerozolima stała się jedynym ośrodkiem kultu Izraela (626 r. przed Chr.). Pracę tę kontynuowano potem w Babilonii, gdzie po upadku Jerozolimy w 586 r. przed Chr. zostały przesiedlone elity narodu izraelskiego. Dopiero jednak po powrocie z wygnania Pięcioksiąg otrzymał kształt zbliżony do obecnego. Księga Prawa stała się wówczas punktem odniesienia dla nowej wspólnoty Izraelitów. W tym też okresie zredagowana została większość innych ksiąg. Przechowywano je w odbudowanej świątyni jerozolimskiej, ale także kopiowano i czytano w lokalnych synagogach. Odkrycia archeologiczne z drugiej połowy XX w. ukazują, że w III-I w. przed Chr. w Palestynie znane były i czytane wszystkie księgi ST, chociaż istniały one jeszcze w kilku wersjach. Począwszy od I w. po Chr., Żydzi wszędzie używali już tego samego tekstu, który jest także podstawą współczesnych tłumaczeń katolickich i protestanckich. Starożytne greckie tłumaczenie (Septuaginta), które powstało wcześniej (III-II w. przed Chr.), zostało oparte na wersji hebrajskiej, która nieco różni się od tekstu używanego dziś przez Żydów. Kościoły prawosławne w swojej liturgii używają tłumaczeń opartych na tekście Septuaginty.

Kwestie Literackie, Językowe I Teologiczne

Piśmiennictwo biblijne jest niezwykle bogate i zróżnicowane. Występują w nim gatunki literackie, które nie zawsze przystają do kategorii znanych z naszej literatury, opartych na antycznych wzorach greckich i łacińskich. W odniesieniu do Pisma Świętego nie da się bez problemów zastosować tradycyjnego podziału na rodzaje: epikę, lirykę i dramat. Najwięcej tekstów w Biblii ma charakter narracji. Wśród nich niektóre opowiadają o faktach (np. 1-2 Sm i 1-2 Krl), a inne mają charakter fabularny (np. Tb i Est). W odróżnieniu od literatury pięknej naszego kręgu kulturowego, w ST można znaleźć wiele przepisów prawnych oraz ich zbiorów (Wj 20,22 – 23,19; Kpł 17 – 26). Gatunek prorocki stosowany jest szczególnie w księgach prorockich (np. Iz, Jr). Przykładem tekstu mądrościowego może być Księga Hioba, a różne odmiany gatunków poetyckich najszerzej stosowane są w psalmach.

Zdecydowana większość ksiąg ST została napisana w języku hebrajskim. W przeciwieństwie do języka greckiego, w którym napisano NT, język hebrajski nie należy do grupy języków indoeuropejskich. Posiada on specyficzne formy wyrazu, czasem możliwe do przełożenia na język polski tylko w niewielkim stopniu. Ponadto starożytna kultura Bliskiego Wschodu, w której powstawał ST, chętniej niż abstrakcją posługiwała się obrazami. Zamiast dyskursu, swoją myśl starała się wyrazić w opowieści i często używała języka symboli. Charakterystyczną cechą jej kompozycji literackich był paralelizm, polegający na dwukrotnym wypowiedzeniu myśli. Mógł on przybierać postać synonimiczną lub przeciwstawną. Choć współczesny czytelnik, napotykając w tekście paralelizmy, może odnieść wrażenie monotonności, autorom biblijnym nie chodziło o zwykłe powtórzenie treści. Chcieli natomiast ukazać różnorodność i wielowymiarowość ludzkiego doświadczenia. Między dwoma członami wypowiedzi pozostaje przestrzeń otwarta dla czytelnika, który jest zaproszony do osobistego „uzupełnienia” tekstu i odkrycia jego znaczenia dla własnego życia. Dlatego podczas lektury ST ważne jest zauważanie podobieństw i różnic w następujących po sobie stwierdzeniach, jak i w dłuższych fragmentach. W ST można znaleźć zestawione obok siebie opowiadania, które poruszają podobny problem, ale omawiają go z innej perspektywy. Zwracając uwagę na różne aspekty wydarzenia, w jakimś sensie korygują i uzupełniają się nawzajem. Dla pełnego zrozumienia przesłania danego fragmentu, czytelnik nie może więc ograniczyć się tylko do lektury jednego z opowiadań, z pominięciem tekstu, który go poprzedza lub po nim następuje.

Wielość i rozmaitość ksiąg ST wiąże się z bogactwem zawartych w nich treści. Po osiedleniu się Izraelitów w Kanaanie życie toczyło się w oddalonych od siebie, nie tylko przestrzennie, plemionach. O tych samych doświadczeniach i wydarzeniach mówiono w sposób zróżnicowany. Te same tradycje były pielęgnowane przez różne instytucje lub środowiska, które z racji swej odmienności wyrażały je inaczej. Trudno oczekiwać, aby kapłani interpretowali tradycje tak samo jak prorocy albo by pisarze z otoczenia króla czynili to w identyczny sposób jak kapłani. Odmienność funkcji, a także różnica interesów powodowała, że w zróżnicowany sposób interpretowano poszczególne wydarzenia, wskutek czego rodziły się i rozwijały różne teologie. Posiadały one jednak wspólne tematy, jak np. wybranie, przymierze, sprawiedliwość, wierność i miłosierdzie Boga, bojaźń Boża.

Autorzy, którzy dokonali końcowej redakcji poszczególnych ksiąg ST, nie starali się ujednolicić różnych przekazów. Nawet przepisy wyraźnie ze sobą sprzeczne lub dawno zarzucone były bowiem dla nich ważnym słowem Boga, ponieważ stanowiły świadectwo Jego obecności w historii narodu wybranego.

Kilka Rad

Czytanie ST może przysparzać trudności zarówno natury językowej, jak i moralnej. Rażą opowiadania o podejmowanych wojnach i rzeziach dokonywanych w imię i z polecenia Boga (np. Joz 2,8-21+), razi prawo odwetu (Wj 21,23n). Trudno czasami zrozumieć zasady, według których poszczególne epizody połączono w większe fragmenty, albo odkryć sens pojawiających się powtórzeń. Ponadto ST zawiera sporo ideologii politycznej. Na przykład w działaniach króla Ezechiasza widoczna jest ideologia, służąca utworzeniu jednego potężnego państwa łączącego podzielone plemiona, a nauczanie niektórych proroków przesycone jest nacjonalizmem. Warto jednak pamiętać, że ST nie stanowi pełni objawienia. Znajdują się w nim rozstrzygnięcia i zasady jeszcze niedoskonałe i przemijające; liczne przepisy i zwyczaje utraciły już obowiązującą moc. ST ukazuje, w jaki sposób Bóg dostosowuje się do człowieka, także do jego słabości, aby stopniowo prowadzić go do pełni objawienia. Jezus Chrystus nauczał, że niektóre przepisy obowiązujące w ST zostały dane Izraelitom ze względu na zatwardziałość ich serca (Mt 19,8). Księgi te należy więc czytać w perspektywie ich dopełnienia, którym jest osoba i dzieło Jezusa Chrystusa. To dopiero po Jego Śmierci i Zmartwychwstaniu, podczas modlitwy uwielbienia przy łamaniu chleba, uczniom otwierają się oczy, aby mogli poznać Chrystusa i zrozumieć słowa przekazane przez proroków (Łk 24,25-32).

Nie należy jednak sądzić, że ST jest księgą przeszłości. Zawiera on słowo Boga do ludzi, dlatego chrześcijanie nieustannie odnoszą się do jego treści. Warto w historii narodu izraelskiego dostrzec swoje własne zwycięstwa i upadki, zarówno na poziomie indywidualnym, jak i społecznym. Podobnie jak w czasach ST, tak i obecnie w zawiłych ludzkich dziejach można dostrzec Boże wezwanie do przemiany i nawrócenia, a także do wiary w Jego obecność, wierność, miłosierdzie i sprawiedliwość. Dzięki ST można lepiej zrozumieć własny trud wiary, łatwiej przyjąć obecność Boga w swoim życiu i zrozumieć, że wychodzi On naprzeciw ludzkiej słabości i pozostaje wierny pomimo niewierności człowieka.

W ST znajduje się wiele cennych przemyśleń dotyczących świata i człowieka, których nie zawiera NT. Wiele idei, które w NT są przyjmowane za oczywiste, zostało rozwiniętych w objawieniu i refleksjach starotestamentowych proroków i mędrców. Warto więc pamiętać, że NT musi być czytany w świetle ksiąg Starego Przymierza, gdyż bez niego nie można go należycie przyjąć i zrozumieć.
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.

#266

to jest trudny temat bardzo ale warto o tym dyskutować. Ja też jestem katolikiem i chodze do kościoła, ale są zeczy nad którymi sie zastanawiam. Ponieważ w kosciele jest dużo zakłamanych katolików.
noc taka ciemna, więc ja przyjemna

#267

Temat jest trudny, ale nie mniej dobrze, że jest możliwość co do wypowiedzenia się. Po pierwsze, czym jest RELIGIA I JAKIM JEST DOBREM, PRZEKONAŁAM SIĘ, KIEDY SAMA TEŻ JAKBY NA NOWO POSZUKIWAŁAM. Bo poznałam islam, przedtem jeszcze były spotkania ze świadkami Jehowy. I dopiero po tej mojej drodze tak naprawdę przekonałam się, czym jest chrześcijaństwo I jakim dobrem jest Bóg. Ludzie są ludźmi, popełniają błędy i będą je popełniać. Bóg się nie zmienia, ale ludzie się zmieniają. Biblia choć pisana dawno, może być i teraz naszym drogowskazem w życiu. Niczego za nas nie rozwiąże, ale ukazuje nam drogę, jaką możemy pójść, i ukazuje nam Boga. Jeśli chodzi o prawo które jest w niej zawarte, to czego innego wymagał Bóg od Izraelitów a czego innego wymaga od nas żyjących tu i teraz. Niczego nam nie narzuca, bo daje wolną wolę, a jeśli odchodzimy od niego, wiadomo, że będziemy ponosić konsekwencję wyboru. Kościół ma pomóc po tej drodze wiary iść. Kościół zły nie jest, ale kierują nim ludzie którzy popełniają błędy. Zło jest głośne, nahalne, bo szatan robi wszystko, by odwieść ludzi od Boga. Dlateego się wydaje, że ono otacza nas zewsząd. Ale prócz tego zła, są księża i ludzie zwykli którzy czynią wiele dobra. I nie chcą żadnego rozgłosu i poklasku. Doznałam różnych doświadczeń w życiu. I przekonałam się że chrześcijaństwo przywraca człowiekowi godność. I daje nam możliwość poznawania Boga. Jestem wyznania grekokatolickiego. A moją największą radością za którą Bogu dziękuję bez ustannie jest to, że mąż jest już chrześcijaninem i razem jesteśmy tutaj z wami na eltenie : iwkan i iwkanowy. A do Matiusa chcę powiedzieć tyle, że bardzo mu dzękuję za to świadectwo.

#268

A piszę akurat z konta mojego męża, bo mnie poprosił, zeby tu od czasu do czasu zaglądać i pomóc mu w odpisywaniu. Iwkan

#269 1 polubienie

Skoro Kościół nie jest zły, to nie jest też dobry. Po prostu jest, tyle. Z pomocą w chodzeniu drogą wiary też różnie mu wychodzi, bo znam ludzi, któzy właśnie przez Kościół z tej drogi zeszli.

Z Biblią jest podobnie: może być drogowskazem, ale nie musi i tak jak jej tekst może skłaniać nas ku dobremu, tak też może ku złemu.

Religia to kwestia przynależności, poczucia, że jakoś możemy się określić, nazwać, że inni ludzie nazywają siebie podobnie jak my, bo prawdy wiary wyznajemy i głosimy wspólne albo chociaż bardzo podobne. Możemy być bardzo religijni, wypełniać wszystko, co religia każe, a mieć problemy z wiarą.
***
🇺🇦 🇵🇱

#270 1 polubienie

Od wiadków Jehowy to trzymałbym się jak najdalej, jak ktoś chce się czegoś dowiedzieć to polecam kanał światusów na YouTube, byli świadkowie, świadomie i samodzielnie odeszli, a jak ktoś jest ciekawy dlaczego, no to trzeba obejrzeć jeden z pierwszych filmików. Przy okazji sprzedają fajne naklejki, które zakładam, że skutecznie odstraszają Jehowych od pukania do drzwi.

--Cytat (iwkanowy):
Temat jest trudny, ale nie mniej dobrze, że jest możliwość co do wypowiedzenia się. Po pierwsze, czym jest RELIGIA I JAKIM JEST DOBREM, PRZEKONAŁAM SIĘ, KIEDY SAMA TEŻ JAKBY NA NOWO POSZUKIWAŁAM. Bo poznałam islam, przedtem jeszcze były spotkania ze świadkami Jehowy. I dopiero po tej mojej drodze tak naprawdę przekonałam się, czym jest chrześcijaństwo I jakim dobrem jest Bóg. Ludzie są ludźmi, popełniają błędy i będą je popełniać. Bóg się nie zmienia, ale ludzie się zmieniają. Biblia choć pisana dawno, może być i teraz naszym drogowskazem w życiu. Niczego za nas nie rozwiąże, ale ukazuje nam drogę, jaką możemy pójść, i ukazuje nam Boga. Jeśli chodzi o prawo które jest w niej zawarte, to czego innego wymagał Bóg od Izraelitów a czego innego wymaga od nas żyjących tu i teraz. Niczego nam nie narzuca, bo daje wolną wolę, a jeśli odchodzimy od niego, wiadomo, że będziemy ponosić konsekwencję wyboru. Kościół ma pomóc po tej drodze wiary iść. Kościół zły nie jest, ale kierują nim ludzie którzy popełniają błędy. Zło jest głośne, nahalne, bo szatan robi wszystko, by odwieść ludzi od Boga. Dlateego się wydaje, że ono otacza nas zewsząd. Ale prócz tego zła, są księża i ludzie zwykli którzy czynią wiele dobra. I nie chcą żadnego rozgłosu i poklasku. Doznałam różnych doświadczeń w życiu. I przekonałam się że chrześcijaństwo przywraca człowiekowi godność. I daje nam możliwość poznawania Boga. Jestem wyznania grekokatolickiego. A moją największą radością za którą Bogu dziękuję bez ustannie jest to, że mąż jest już chrześcijaninem i razem jesteśmy tutaj z wami na eltenie : iwkan i iwkanowy. A do Matiusa chcę powiedzieć tyle, że bardzo mu dzękuję za to świadectwo.

--Koniec cytatu
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#271

Ja też świadomie sama odeszłam po trzech latach.

#272 2 polubienia

A to do ciebie i tak pewnie nie zachodzą xd
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#273

Niestety też zachodzą aż w końcu powiedziałam że jak jeszcze raz przyjdą to zadzwonię na policję i to pomogło, ale długo mnie szpiegowali przedtem. I to tyle ode mnie, bo nie zamierzam nikogo obrażać a i nie chcę już więcej do tego wracać. Ja szanuję poglądy innych, ale nie lubię natrętstwa .

#274

Któryfragment Biblii może skłaniać ku złemu, Moniu?
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#275 1 polubienie Edytowano

Księga Estery chociażby. Jak Kalemu ukraść krowę, to źle, ale jak Kali ukraść krowę, to dobrze.

Zresztą, nie chodzi o to, żeby teraz licytować się co bardziej dramatycznymi fragmentami, ale faktem jest, że Biblia nie zawiera tylko pięknych słów o miłości
***
🇺🇦 🇵🇱

#276

Musze to przeczytać.
Biblię należy rozumieć w szerszym kontekście.
Nie można jej analizować fragmentarycznie.
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#277 1 polubienie Edytowano

Jasne. I tak na przykład, analizując Biblię w szerszym kontekście, warto pamiętać, że Księga Estery jest najprawdopodobniej całkowicie zmyślona i miała raczej pokrzepić Izraelitów niż ukazywać prawdę historyczną.

Z drugiej strony, nawet jeśli my wiemy, że Biblię należy analizować w szerszym kontekście, to nie każdy musi to wiedzieć i może sobie wybierać najwygodniejsze fragmenty do swojej ideologii, która wcale nie musi być dobra
***
🇺🇦 🇵🇱

#278

Właśnie to jest 1 z problemów Biblii, można ją interpretować na różne sposoby, między innymi na te powiedzmy, że średnio poprawne.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#279 1 polubienie

inny problem jest, że jeśli ktoś chodzi do kościoła, odwołuję się do katolików bo to przeważająca tu wiara, to też poznają tylko fragmenciki, te które im ksiądz rzuci z ambony. zapytajcie ile ludzi bibię czyta na własną rękę. no i jak oni mają patrzeć jak kolwiek całościowo skoro pokazuje im się kawałki pasujące tylko do tematu eucharystji?
Prawda jest okruchem lodu.

#280

Kluczem całej Bibli jest męka śmierć i zmartwychstanie Jezusa Chrystusa.
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.