Wczoraj w Tyfloprzeglądzie zahaczyliśmy o dyskusję i wyszedł jeszcze jeden aspekt tego szaleństwa pt. które rozwiązanie i dlaczego. Chodzi o płatności, ale nie te w necie tylko zwyczajnie, w sklepach. terminali dotykowych coraz więcej, bankomatów z kolei ubywa, a nowe również bywają wyposażone wyłącznie w ekran dotykowy. Zarówno Google Pay jak i płatności Apple nie wymagają wprowadzania pinu, a przy najmniej robią to bardzo rzadko w przeciwieństwie do standardowych kart, płatniczych. Z nieobecności usług Google wnoszę, że nie jest możliwe płacenie tym telefonem i to faktycznie może okazać się problemem. Ostatnio w Żabce widziałem dotykowy teminal, a w taxi czy w ogóle małych firmach to już niemal standard. Może się więc okazać, że jakieś inne urządzenie z Androidem lub Iphone może być Ci potrzebne do komfortowego robienia zakupów.