3 likes
No stary. Nie wiem czy wiesz, o czym mówisz. Załatw sobie chociażby taki aktywny samorząd. Z naszej perspektywy klient musi iść do lekarza, a i to nie zawsze. Poza tym, zostaje internetowo wypełnić wniosek, dołączyć fakturę/ faktury proforma dosłane mailem, uzasadnienie także, oświadczenie RODO wydrukować, podpisać i zeskanować, podpisać profilem zaufanym i wsjo. Latanie po urzędach, użeranie się z wiecznie niezadowolonymi ze swojego stanowiska/ listy płac elementów PRLu, łaskawie proszenie się o wydrukowanie wniosku, następnie łaskawie proszenie się o to, aby ktoś widzący wypełnił to za twoimi wskazówkami, droga do sklepu po proformy/ uzasadnienie, droga do lekarza, uzupełnienie ewentualnych braków i td, - podziękuję. Wolę nawet mniej stabilne strony internetowe/ kreatory wniosków, niż latanie w tę i wewtę.
1 likes
True. Czekanie po parę godzin na numerek w urzędzie, umawianie się w skarbówce na wizyty, jakiekolwiek rejestracje, nie wiem, na manicure, badanie czy cokolwiek...
-- (Pitef):
No stary. Nie wiem czy wiesz, o czym mówisz. Załatw sobie chociażby taki aktywny samorząd. Z naszej perspektywy klient musi iść do lekarza, a i to nie zawsze. Poza tym, zostaje internetowo wypełnić wniosek, dołączyć fakturę/ faktury proforma dosłane mailem, uzasadnienie także, oświadczenie RODO wydrukować, podpisać i zeskanować, podpisać profilem zaufanym i wsjo. Latanie po urzędach, użeranie się z wiecznie niezadowolonymi ze swojego stanowiska/ listy płac elementów PRLu, łaskawie proszenie się o wydrukowanie wniosku, następnie łaskawie proszenie się o to, aby ktoś widzący wypełnił to za twoimi wskazówkami, droga do sklepu po proformy/ uzasadnienie, droga do lekarza, uzupełnienie ewentualnych braków i td, - podziękuję. Wolę nawet mniej stabilne strony internetowe/ kreatory wniosków, niż latanie w tę i wewtę.
--
-- (Pitef):
No stary. Nie wiem czy wiesz, o czym mówisz. Załatw sobie chociażby taki aktywny samorząd. Z naszej perspektywy klient musi iść do lekarza, a i to nie zawsze. Poza tym, zostaje internetowo wypełnić wniosek, dołączyć fakturę/ faktury proforma dosłane mailem, uzasadnienie także, oświadczenie RODO wydrukować, podpisać i zeskanować, podpisać profilem zaufanym i wsjo. Latanie po urzędach, użeranie się z wiecznie niezadowolonymi ze swojego stanowiska/ listy płac elementów PRLu, łaskawie proszenie się o wydrukowanie wniosku, następnie łaskawie proszenie się o to, aby ktoś widzący wypełnił to za twoimi wskazówkami, droga do sklepu po proformy/ uzasadnienie, droga do lekarza, uzupełnienie ewentualnych braków i td, - podziękuję. Wolę nawet mniej stabilne strony internetowe/ kreatory wniosków, niż latanie w tę i wewtę.
--
Edytowano
Odniosę się po kolei:
-- (Julitka):
Gdy zależy nam na czasie? W urzędzie??? Stary...
--
Tak. Wyobraź sobie kogoś, kto jest ledwie techniczny i zcyfryzowany bo musi. Mi samemu sprawia czasem problem przebrnięcie przez te całe wielkie formularze, a co dopiero komuś takiemu. Pójdzie sobie do okienka, wypełni z urzędnikiem i ma spokój.
-- (Pitef):
Załatw sobie chociażby taki aktywny samorząd.
--
Nadal niektóre fundacje dla niewidomych wypełniają wnioski, dobierają sprzęt. Swego czasu to było dość powszechne a teraz i tak pewnie tak robią, bo im się to po prostu opłaca, jeśli sprzęt zamawia się z firmy, z którą współpracują, albo od nich.
Wolę nawet mniej stabilne strony internetowe/ kreatory wniosków, niż latanie w tę i wewtę.
--
Ja również. Pisałem pod kątem osób mniej technicznych, o których rozmawiamy.
-- (Julitka):
jakiekolwiek rejestracje, nie wiem, na manicure, badanie czy cokolwiek...
--
Do lekarza rejestruję się akurat zawsze telefonicznie. Nie każda przychodnia umożliwia zrobienie tego online, a jeśli nawet, to szybciej mi po prostu się dodzwonić. Z resztą czasem jest tak, że na stronie nie ma miejsc, a przez telefon jeszcze nas gdzieś wcisną jeśli nam bardzo zależy i umiemy to uargumentować.
-- (Julitka):
Gdy zależy nam na czasie? W urzędzie??? Stary...
--
Tak. Wyobraź sobie kogoś, kto jest ledwie techniczny i zcyfryzowany bo musi. Mi samemu sprawia czasem problem przebrnięcie przez te całe wielkie formularze, a co dopiero komuś takiemu. Pójdzie sobie do okienka, wypełni z urzędnikiem i ma spokój.
-- (Pitef):
Załatw sobie chociażby taki aktywny samorząd.
--
Nadal niektóre fundacje dla niewidomych wypełniają wnioski, dobierają sprzęt. Swego czasu to było dość powszechne a teraz i tak pewnie tak robią, bo im się to po prostu opłaca, jeśli sprzęt zamawia się z firmy, z którą współpracują, albo od nich.
Wolę nawet mniej stabilne strony internetowe/ kreatory wniosków, niż latanie w tę i wewtę.
--
Ja również. Pisałem pod kątem osób mniej technicznych, o których rozmawiamy.
-- (Julitka):
jakiekolwiek rejestracje, nie wiem, na manicure, badanie czy cokolwiek...
--
Do lekarza rejestruję się akurat zawsze telefonicznie. Nie każda przychodnia umożliwia zrobienie tego online, a jeśli nawet, to szybciej mi po prostu się dodzwonić. Z resztą czasem jest tak, że na stronie nie ma miejsc, a przez telefon jeszcze nas gdzieś wcisną jeśli nam bardzo zależy i umiemy to uargumentować.
Edytowano
Ale rozwijając jeszcze kwestię urzędu, są sprawy, przy których serio jest łatwiej przyjść i zrobić to w okienku. Kilka lat temu nie wszystko dało się online a jeśli nawet, to niektóre musiały poczekać, bo nie każdy urząd ogarniał z początku internety jak dobrze pamiętam.
Prosty przykład? Przeprowadzasz się z całą rodzinką z miejsca A do miejsca B.
Łatwiej pojechać, ogarnąć w okienku, czy logować każdego po kolei do usług elektronicznych, jak do dyspozycji 1 laptop a połowa nie ogarnia nawet czy ma aktywne konto?
Prosty przykład? Przeprowadzasz się z całą rodzinką z miejsca A do miejsca B.
Łatwiej pojechać, ogarnąć w okienku, czy logować każdego po kolei do usług elektronicznych, jak do dyspozycji 1 laptop a połowa nie ogarnia nawet czy ma aktywne konto?
1 likes
Inaczej: z tego co rozumiem, tacy ludzie najzwyczajniej w świecie dużo bardziej polegają na widzących. A co do Aktywnego Samorządu, to oczywiście, że to wszystko da się zrobić na papierze albo cóż, za pośrednictwem odpowiednich firm, które między innymi tym przecież żyją.
Edytowano
2 likes
@daszek nie obraź się, ale po Twoich postach widać, że jeszcze niezbyt dużo musisz robić sam. Oczywiście mam na myśli urzędy.
Nie obraź się, ale sama stwierdziłaś, że posty i ludzie to tylko znaczki, więc jakby nie wiesz jak było a jak nie było. Ogarniałem kilka rzeczy. Nie każdy człowiek musi latać do urzędu co tydzień, nawet widzący więc argument nietrafiony.
1 likes
Jeden wie swoje, druga wie swoje i coś czuję, że siebie nawzajem nie przekonacie, więc umówcię się na browarka i po sprawie :)
Dla mnie elektronika komputerowa do łatwych nie należy. Jeśli jest strona w miarę dostępna, to jeszcze sobie poradzę. Lecz jeśli jestem w urzędzie lub w Zusie i każą się logować np. na moje konta z ich stanowiska komputerowego, to pozostaje mi prosić o pomoc.
Edytowano
A często właśnie tak każą. I ja się nie dziwię, to jest zupełnie nowy komputer, środowisko, wszystko. Ciekawe jest to, że każą w urzędzie.
-- (iwkan):
Dla mnie elektronika komputerowa do łatwych nie należy. Jeśli jest strona w miarę dostępna, to jeszcze sobie poradzę. Lecz jeśli jestem w urzędzie lub w Zusie i każą się logować np. na moje konta z ich stanowiska komputerowego, to pozostaje mi prosić o pomoc.
--
-- (iwkan):
Dla mnie elektronika komputerowa do łatwych nie należy. Jeśli jest strona w miarę dostępna, to jeszcze sobie poradzę. Lecz jeśli jestem w urzędzie lub w Zusie i każą się logować np. na moje konta z ich stanowiska komputerowego, to pozostaje mi prosić o pomoc.
--
Czytaj, Dachu, ze zrozumieniem. :)
-- (daszekmdn):
Nie obraź się, ale sama stwierdziłaś, że posty i ludzie to tylko znaczki, więc jakby nie wiesz jak było a jak nie było. Ogarniałem kilka rzeczy. Nie każdy człowiek musi latać do urzędu co tydzień, nawet widzący więc argument nietrafiony.
--
-- (daszekmdn):
Nie obraź się, ale sama stwierdziłaś, że posty i ludzie to tylko znaczki, więc jakby nie wiesz jak było a jak nie było. Ogarniałem kilka rzeczy. Nie każdy człowiek musi latać do urzędu co tydzień, nawet widzący więc argument nietrafiony.
--
Edytowano
Posty w Zażaleniówce. :)
Jeszcze tak a propos urzędu, to listują mi się kolejne rzeczy, które się robi elektronicznie i nie wyobrażam sobie klepania wszystkiego ręcznie, prawdę mówiąc.
No bo tak, z rzeczy do pominięcia są wszelkiego rodzaju zakupy, chociaż tu można jeszcze dyskutować, że to się da załatwić. Ja jednak nie wyobrażam sobie, gdzie miałabym kupić takie rzeczy, jak np. moje ulubione zatyczki do uszu, skoro stacjonarnie są po prsostu niedostępne, jak również chociażby wagę łazienkową, kupioną ostatnio. No ale to da się pominąć.
Ale poza tym:
* Płatność za czynsz (najem lub do spółdzielni);
* Płatność za prąd;
* Wszelkiego rodzaju rozliczeniówki za wodę, gaz itp - rzadkie bo rzadkie, ale istotne;
* Płatność za telefon;
* Płatność za Internet, a Internet, siłą rzeczy, ma każdy;
* Rozliczenie PIT, chociaż tu jeszcze dużo osób robi to fizycznie - nie wyobrażam sobie wprawdzie, jak, ale robią;
* Zapłata podatku od nieruchomości, jeśli ktoś ma;
* Podpisywanie wszelkiego rodzaju umów, np. o pracę, o media itp;
* Aktywny Samorząd, jak wspominaliśmy;
* Opłata za śmieci, jeśli ktoś płaci osobno;
* Złożenie wniosku o dowód osobisty (chociaż to muszą jeszcze oni sami dopracować, więc...);
* Wszelkiego rodaju zlecenia/zarządzanie własnym majątkiem w banku, bo jedno, to sobie pieniądze wypłacić w oddziale, ale drugie - chociażby wiedzieć, ile się ma, zarządzać historią itp;
Będę edytować i wylistowywać kolejne, jak mi coś do głowy wpadnie.
-- (daszekmdn):
Czytam ze zrozumieniem i jakoś nie wiem jak inaczej mam zrozumieć i co konkretnie.
--
Jeszcze tak a propos urzędu, to listują mi się kolejne rzeczy, które się robi elektronicznie i nie wyobrażam sobie klepania wszystkiego ręcznie, prawdę mówiąc.
No bo tak, z rzeczy do pominięcia są wszelkiego rodzaju zakupy, chociaż tu można jeszcze dyskutować, że to się da załatwić. Ja jednak nie wyobrażam sobie, gdzie miałabym kupić takie rzeczy, jak np. moje ulubione zatyczki do uszu, skoro stacjonarnie są po prsostu niedostępne, jak również chociażby wagę łazienkową, kupioną ostatnio. No ale to da się pominąć.
Ale poza tym:
* Płatność za czynsz (najem lub do spółdzielni);
* Płatność za prąd;
* Wszelkiego rodzaju rozliczeniówki za wodę, gaz itp - rzadkie bo rzadkie, ale istotne;
* Płatność za telefon;
* Płatność za Internet, a Internet, siłą rzeczy, ma każdy;
* Rozliczenie PIT, chociaż tu jeszcze dużo osób robi to fizycznie - nie wyobrażam sobie wprawdzie, jak, ale robią;
* Zapłata podatku od nieruchomości, jeśli ktoś ma;
* Podpisywanie wszelkiego rodzaju umów, np. o pracę, o media itp;
* Aktywny Samorząd, jak wspominaliśmy;
* Opłata za śmieci, jeśli ktoś płaci osobno;
* Złożenie wniosku o dowód osobisty (chociaż to muszą jeszcze oni sami dopracować, więc...);
* Wszelkiego rodaju zlecenia/zarządzanie własnym majątkiem w banku, bo jedno, to sobie pieniądze wypłacić w oddziale, ale drugie - chociażby wiedzieć, ile się ma, zarządzać historią itp;
Będę edytować i wylistowywać kolejne, jak mi coś do głowy wpadnie.
-- (daszekmdn):
Czytam ze zrozumieniem i jakoś nie wiem jak inaczej mam zrozumieć i co konkretnie.
--
Płatności to akurat najprostsza z tych rzeczy:
Wystarczy w banku zrobić sobie zlecenie stałe i co miesiąc będzie pobierać od nas a następnie wysyłać kwotę na zadany rachunek.
SIC, w 2023 roku, gdy ostatni raz chciałem zrobić coś takiego, miła pani na infolinii mojego banku stwierdziła, że aby tego dokonać muszę fizycznie udać się do placówki.
Podpisywanie umów nadal zazwyczaj odbywa się analogowo. To już zależy od pracodawcy, czy nam taką umowę wystawi elektronicznie, a często nawet jak to zrobi, to nie obsługuje podpisu i i tak trzeba drukować.
Zakupy w stylu gadającej wagi, można zrobić stacjonarnie. Nie bez przyczyny ludzie informują się na listach mailingowych, że ej, teraz znowu jest dostępna i można dokonać zakupu.
* Płatność za Internet, a Internet, siłą rzeczy, ma każdy;
No właśnie nie każdy. My mamy, ale Ci niescyfryzowani go zwyczajnie nie potrzebują.
O aktywnym samorządzie już się wypowiadałem, jak to robią nie techniczni.
A o dowodach osobistych możesz coś więcej napisać, bo akurat tak się składa, że powoli muszę się za to zabierać, bo mój kończy się po wakacjach :D.
Wystarczy w banku zrobić sobie zlecenie stałe i co miesiąc będzie pobierać od nas a następnie wysyłać kwotę na zadany rachunek.
SIC, w 2023 roku, gdy ostatni raz chciałem zrobić coś takiego, miła pani na infolinii mojego banku stwierdziła, że aby tego dokonać muszę fizycznie udać się do placówki.
Podpisywanie umów nadal zazwyczaj odbywa się analogowo. To już zależy od pracodawcy, czy nam taką umowę wystawi elektronicznie, a często nawet jak to zrobi, to nie obsługuje podpisu i i tak trzeba drukować.
Zakupy w stylu gadającej wagi, można zrobić stacjonarnie. Nie bez przyczyny ludzie informują się na listach mailingowych, że ej, teraz znowu jest dostępna i można dokonać zakupu.
* Płatność za Internet, a Internet, siłą rzeczy, ma każdy;
No właśnie nie każdy. My mamy, ale Ci niescyfryzowani go zwyczajnie nie potrzebują.
O aktywnym samorządzie już się wypowiadałem, jak to robią nie techniczni.
A o dowodach osobistych możesz coś więcej napisać, bo akurat tak się składa, że powoli muszę się za to zabierać, bo mój kończy się po wakacjach :D.
Ale u mnie prawie każdego miesiąca te kwoty się różnią np. Groszowo, ale różnią się.
-- (daszekmdn):
Płatności to akurat najprostsza z tych rzeczy:
Wystarczy w banku zrobić sobie zlecenie stałe i co miesiąc będzie pobierać od nas a następnie wysyłać kwotę na zadany rachunek.
SIC, w 2023 roku, gdy ostatni raz chciałem zrobić coś takiego, miła pani na infolinii mojego banku stwierdziła, że aby tego dokonać muszę fizycznie udać się do placówki.
Podpisywanie umów nadal zazwyczaj odbywa się analogowo. To już zależy od pracodawcy, czy nam taką umowę wystawi elektronicznie, a często nawet jak to zrobi, to nie obsługuje podpisu i i tak trzeba drukować.
Zakupy w stylu gadającej wagi, można zrobić stacjonarnie. Nie bez przyczyny ludzie informują się na listach mailingowych, że ej, teraz znowu jest dostępna i można dokonać zakupu.
* Płatność za Internet, a Internet, siłą rzeczy, ma każdy;
No właśnie nie każdy. My mamy, ale Ci niescyfryzowani go zwyczajnie nie potrzebują.
O aktywnym samorządzie już się wypowiadałem, jak to robią nie techniczni.
A o dowodach osobistych możesz coś więcej napisać, bo akurat tak się składa, że powoli muszę się za to zabierać, bo mój kończy się po wakacjach :D.
--
-- (daszekmdn):
Płatności to akurat najprostsza z tych rzeczy:
Wystarczy w banku zrobić sobie zlecenie stałe i co miesiąc będzie pobierać od nas a następnie wysyłać kwotę na zadany rachunek.
SIC, w 2023 roku, gdy ostatni raz chciałem zrobić coś takiego, miła pani na infolinii mojego banku stwierdziła, że aby tego dokonać muszę fizycznie udać się do placówki.
Podpisywanie umów nadal zazwyczaj odbywa się analogowo. To już zależy od pracodawcy, czy nam taką umowę wystawi elektronicznie, a często nawet jak to zrobi, to nie obsługuje podpisu i i tak trzeba drukować.
Zakupy w stylu gadającej wagi, można zrobić stacjonarnie. Nie bez przyczyny ludzie informują się na listach mailingowych, że ej, teraz znowu jest dostępna i można dokonać zakupu.
* Płatność za Internet, a Internet, siłą rzeczy, ma każdy;
No właśnie nie każdy. My mamy, ale Ci niescyfryzowani go zwyczajnie nie potrzebują.
O aktywnym samorządzie już się wypowiadałem, jak to robią nie techniczni.
A o dowodach osobistych możesz coś więcej napisać, bo akurat tak się składa, że powoli muszę się za to zabierać, bo mój kończy się po wakacjach :D.
--
Edytowano
1 likes
Ja to w ogóle nie lubię płatności za jakiekolwiek usługi stałe, więc wycwaniłem się i od kilku lat przelewam co parę miesięcy dużą kwotę na rachunek klienta, i niech sobie z niego ściągają i mi nie zawracają dupy, że ło jej panie faktura do zapłaty :D. Bo wiem, że jak miał bym to co miesiąc robić ręcznie, to bym się spóźniał, bo to trzeba w blika wejść, przeklikać się, zmarnować 5 minut, a tak oszczędzam czas i energię :D. I nawet jak nie mam trudności technicznej, to mam trudność mentalną. Nie lubię zwyczajnie robić rzeczy małych.
Rozumiem, ale za czynsz/prąd się tak nie da raczej. :) Nie na dłuższą metę.
-- (daszekmdn):
Ja to w ogóle nie lubię płatności za jakiekolwiek usługi stałe, więc wycwaniłem się i od kilku lat przelewam co parę miesięcy dużą kwotę na rachunek klienta, i niech sobie z niego ściągają i mi nie zawracają dupy, że ło jej panie faktura do zapłaty :D. Bo wiem, że jak miał bym to co miesiąc robić ręcznie, to bym się spóźniał, bo to trzeba w blika wejść, przeklikać się, zmarnować 5 minut, a tak oszczędzam czas i energię :D. I nawet jak nie mam trudności technicznej, to mam trudność mentalną. Nie lubię zwyczajnie robić rzeczy małych.
--
-- (daszekmdn):
Ja to w ogóle nie lubię płatności za jakiekolwiek usługi stałe, więc wycwaniłem się i od kilku lat przelewam co parę miesięcy dużą kwotę na rachunek klienta, i niech sobie z niego ściągają i mi nie zawracają dupy, że ło jej panie faktura do zapłaty :D. Bo wiem, że jak miał bym to co miesiąc robić ręcznie, to bym się spóźniał, bo to trzeba w blika wejść, przeklikać się, zmarnować 5 minut, a tak oszczędzam czas i energię :D. I nawet jak nie mam trudności technicznej, to mam trudność mentalną. Nie lubię zwyczajnie robić rzeczy małych.
--
1 likes
No to jeśli kiedyś przyjdzie ci zamieszkać samemu, to siłą rzeczy będziesz musiał polubić. Tak jak napisała Jutilka, kwoty za najem, opłaty/ śmieci/ prąd/ wodę/ gaz i inne są zwyczajnie ruchome. O ile internety/ abonamenty za tel są stałe, to te które wymieniłem, niestety nie. Kredyt jeśli masz na dom/ mieszkanie, zwykle się go nadpłaca, jeśli ktoś taką możliwość posiada. Zlecenia stałe nie są zwyczajnie optymalnym do tego rozwiązaniem. Najlepiej możliwie ułożyć sobie płatności tak, żeby wszystkie faktury przychodziły do dnia X, a my w dniu Y przeglądamy rachunki/ faktury, i dokonujemy przelewów. Ogarniam to od jakichś 5 lat, i nie zdarzyło mi się z czymś zalegać.
2 likes
Otóż to, rachunki za prąd czy gaz nie są stałą kwotą, a przynajmniej u mnie się nie zdarzyło, żeby wynosiły tyle samo co miesiąc. Wprawdzie u nas ogarnia to mąż, to jednak wiem ile, co i jak. Wodę, śmieci i ogrzewanie mam w czynszu, ale i ten potrafi się zmienić w ciągu roku, bo podwyżki, rozliczenie za wodę, czy za CO, także zlecenie stałe w takim przypadku mija się z celem.
Osobiście nie wyobrażam sobie funkcjonować w całości bez dostępu do technologii, bo to jest zwyczajnie trudniejsze, a przynajmniej istnieje jakaś tam względna niezależność od oka, co osobiście bardzo sobie cenię.
Osobiście nie wyobrażam sobie funkcjonować w całości bez dostępu do technologii, bo to jest zwyczajnie trudniejsze, a przynajmniej istnieje jakaś tam względna niezależność od oka, co osobiście bardzo sobie cenię.
Ale dash mówi dobrze. Ja też lubię przelać za telefon np 5k za całe dwa lata z góry i mieć z głowy.
Za mieszkanie robie przelewy z datą przyszłą i też mam na pół roku powiedzmy do przodu. Fakt tutaj każdy trzeba zlecić osobno, ale później już o tym nie myślę.
Za yt mam przelane na google play jakiegoś tysiaka i sobie ściąga co miesiąc.
Za mieszkanie robie przelewy z datą przyszłą i też mam na pół roku powiedzmy do przodu. Fakt tutaj każdy trzeba zlecić osobno, ale później już o tym nie myślę.
Za yt mam przelane na google play jakiegoś tysiaka i sobie ściąga co miesiąc.