-- (Adasadula):
Tylko że to nie tylko niewidomki, wejdź sobie na dowolne streamingi, dajmy na to YTMusic, wszystko fajnie, ale w polskich topkach są właśnie utwory generowane na suno, i to zazwyczaj te średnio mądre ;).
-- (Julitka):
Zaraz się na mnie pewnie wiadro pomyj wyleje, ale...
Ludzie, niewidomki, co Wy macie z tym generowaniem utworów w Suno czy innym ElevenLabsie?
Jakby... zalewany jest tym ostatnio nie tylko Elten, ale Internet w ogóle.
Zachwycamy się, cieszymy, jak szczerbaty na suchary, że cośka działająca na algorytmach, czyli jednak wturna, pisze za nas muzykę.
Teraz kużden jeden jest muzykiem, bo sobie wpisze, co ma mu wygenerować kumputer i już, o, ma, prosz.
I to, chociaż z trudem, jest jeszcze dla mnie do przyjęcia.
Ale dlaczego, na litość, robią to... zawodowi muzycy? Dlaczego osoba, która po prostu śpiewa zarąbiście lub gra jeszcze lepiej, zamiast to wykorzystać, wpisuje sobie w chata, co ma jej wygenerować?
Kurcze, naprawdę nie umiemy już, nie wiem, wykorzystywać naszych własnych umiejętności lub zwrócić się do kogoś, żeby napisał nam tekst? Sanah rozwiązała ten problem, zabiera wiersze wielu poetom i wszyscy się z tego cieszą - Sanah, bo ma teksty, ludzie, bo przypomina im wiersze, o których nie mieli pojęcia.
Ostatnio jakaś firma się taaaak strasznie chwaliła, że po wielu dniach i na supermocy ich komputerów obliczniowych ich model wygenerował zarąbisty utworek klasyczny. Jakież było ich... zdziwienie, gdy po trzech sekundach utworu muzycy stwierdzili, że to żywcem zerżnięty koncert Vivaldiego czy tam Bacha, tylko taki mniej znany, niż e-moll czy a-moll?
--
--