Literatura

książki Joanny Chmielewskiej

Założony przez jamajka 75 wpisów ostatni wpis 1 rok temu Strona 4 z 4

#61 1 polubienie

Może się już więcej nie pogrążaj

#62


--Cytat (Zuzler):
Może się już więcej nie pogrążaj

--Koniec cytatu
Zuzler, w sensie, żę Ja, czy że Bartek?
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#63

Chyba to chodziło o mnie, noo po prostu myślałem że to ta sama autorka.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#64

No tak pomyliłem się przed chwilą sprawdziłem w wikipedii i to 2 różne autorki. sorry jeśli kogoś tym uraziłem.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#65 1 polubienie

Tylko siebie

#66

Oj, przestańcie mu dojeżdżać. Robi się to przykre. Chłopak się pomylił. To wszystko.
Große Operndiva?

#67

@skrzypeńka dzięki.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#68

Ktoś mnie wzmiankował, ale o co chodziło z tą wzmianką?
Große Operndiva?

#69

Przed chwilą skończyłam czytać "Lesia", a teraz zabieram się za "Najstarszą prawnuczkę".
"Gdy się ucieka, ucieka się jak wilk. Nigdy po ścieżkach, którymi się kiedyś chodziło".

#70 1 polubienie

E, lepiej weź się za "Dzikie białko", to jest kontynuacja Lesia z tymi samymi bohaterami.

#71


Czytałam, lubię.

#72

Ja niektóre książki Chmielewskiej bardzo lubię, ale nie wszystkie mi przypadły do gustu. Są takie, które podobały mi się bardzo, lesio, dzikie białko, stódnie przodków, wielki diament, przeklęta bariera, wszyscy jesteśmy podejrzani pare pewnie jeszcze by się znalazło. Ja na te książki ogólnie muszę mieć nastrój, nie zawsze mam na nie ochotę, chociaż nie wiem czemu tak jest.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#73

Dziś odkryłam w twórczości CHmielewskiej coś przepięknego, mianowicie książkę dla dzieci "Pafnucy". Ludzie, jakie to jest jednocześnie na czasie tematycznie i świetnie napisane, taka książka o zwierzątkach i dla dzieci, ale w starym stylu, nie wprawiająca dorosłego czytelnika w zażenowanie i nie robiąca debila z odbiorcy, niezależnie od jego wieku. Gdybym znała jakieś dzieci potrzebujące polecajek książkowych, sama bym im to podstawiła pod nos.

#74

O tak, zdecydowanie, uwielbiam, przeczytałam dwa razy. :) Jest jeszcze druga część, Las Pafnucego, ale ona jeszcze przede mną.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#75

Oczywiście, że ją też przeczytam.