Integracja Eltenowiczów

Księga pochwał

Started by Zuzler 1419 posts last post 18 godzin temu Page 45 of 71

#881 3 likes

wczoraj miałem przesłuhanie do koncertu, i sie udało, będe grać w czerwcu.
"Hatsune Miku is simply the best! I'm completely obsessed—listening to her music is my absolute passion!

#882

Fajne jazzowe znajomości zawarte ;).

#883 1 like

Nareszcie fajna, wiosenna pogoda. Jednak z tego, co wiem, długo się nią nie nacieszymy. Ale na początek ważnych jest chociaż i kilka dni.
Give me a sign.

#884 5 likes

Pogoda dzisiaj była cudowna. Poza tym, dzisiaj robiłam coś, za co od dawna się nie brałam, a w sumie lubię tę robotę, tj. zwalanie drzewa z wozu na wielką kupę na klepisko w stodole. Kiedy byłam dzieckiem, robiłam to częściej. Pamiętam jak chodziliśmy na ugorek i ładowaliśmy drzewo na wóz, potem ktoś przyjeżdżał pod dom i stawał pod oknem, a ja przez to okno zwalałam drzewo do piwnicy. Tyle że wtedy jeszcze trochę widziałam i łatwiej mi było zobaczyć ten otwór. Teraz raczej robiłabym to z poziomu ziemi.
Give me a sign.

#885 4 likes

Zazdro, lubię robić takie rzeczy.
Kiedyś za dzieciaka jeździłem na wieś do kuzynów i tam się czułem serio wolny. Piłowaliśmy drzewa, rąbaliśmy drewno, paliliśmy w piecu i ganialiśmy się po polu. Nigdy nie było tak, że o jejku tyś niewidomy, to siedź na dupci, bo sobie krzywdę zrobisz.
Senter San

#886 4 likes

Melduję, iż pierwszy trening na rowerze stacjonarnym zaliczony, czy czuję te mityczne endorfiny? Nie wiem, może tak, a może nie, ale czuję, że doznaję olśnienia.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#887 1 like

Majówka pod namiotami to jest coś wspaniałego! Gdyby nie spalone ręce to było by na prawdę jak w raju.

#888 3 likes Edited

Wyspałem się, pobiegałem, czuję się w prawie topowej formie.
Gdyby jeszcze było w tym więcej konsekwentności, to w ogóle byłbym zadowolony, ale kolejny raz zdaję sobie sprawę, że sen to jest jednak fundament wszystkiego i układnerwowy mi podziękuję za przykładanie więcej wagi do dobrego snu, a nie zarywania nocek.
Senter San

#889 1 like

@Kat, jakie olśnienie masz na myśli?

#890 3 likes

Aaaale mieliśmy fajny weekend! Byliśmy nad Wartą z kocykami, radyjkiem i piwerkiem, a przede wszystkim w fajnym gronie. <3

#891 2 likes

Moje cztery pieski były dzisiaj szczęśliwe. Wygłaskane, wydrapane wszystkie cztery po kolei. :) Poza tym, pogoda była cudowna. Trzeba się cieszyć, póki jeszcze jest czym. A jutro będzie granie.
Give me a sign.

#892 2 likes

@Zuzler, po prostu dotarło do mnie, że ten cholerny ruch jest istotny, a i realnie może wspomóc końcówkę mojej redukcji, ot i całe olśnienie. Tyle, że tego właśnie potrzebowałam, żeby to mnie tak pierdolnęło w sam środek, bo niby ja to wszystko wiedziałam, ale wiedzieć, to jedno, a zrozumieć to i osiągnąć ten stan, w którym wiesz, że bez tego na dłuższą metę będzie trudniej, to drugie.
-- (Zuzler):
@Kat, jakie olśnienie masz na myśli?

--
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#893 1 like

Oł jea, też tak mam. Wiedzieć to jedno, pojąć drugie.

#894

A ja tam uważam, że lepiej żyć krócej, ale szczęśliwie, niż katować się jakimiś dietami i ruchem tylko po to, żeby sobie teoretycznie podnieść cyferki. Wiadomo, są różne podejścia, ale osobiście się tym nie przejmuję. Czuję się dobrze nie zakładając sobie żadnego kagańca.

#895 2 likes

No wiesz. Będąc chorym, niekiey musisz. Osobiście jeśli chodzi o diety dla samego faktu bycia na diecie, albo bo ktoś jest na diecie, to ja też muszę, zgadzam się z Tobą. Na szczęście, żrę co mi do głowy i ryja przyjdzie. Spotkałem się z poglądem, że jedzenie powinno być niczym więcej, jak zaspokojeniem potrzeb organizmu w odpowiednie mikro/ makro elementy, węglowodany, białka, tłuszcze, witaminy i co tam jeszcze. Ja zwyczajnie jeść kocham, i to kocham zjeść serio dobrze. Smacznego więc wszystkim na ten dzień!
Sygnatura? A co to jest i do czego :D

#896

Jerzyki zawitały do Krakowa.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#897

Nie lubię draństwa; strasznie się drze, zwłaszcza po południu i kojarzy mi się z ogromnymi upałami. Ja wiem, wiem, pożyteczne to, ale nie lubię.
-- (mustafa):
Jerzyki zawitały do Krakowa.


--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#898

A ja uwielbiam. Lubię ten dźwięk i kojarzą się z ciepełkiem.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#899

@Denis Jeżeli ktoś się faktycznie ma katować, to fakt, lepiej niech tego nie robi. Co innego, jeżeli ktoś po prostu czuje się lepiej, wprowadzając kilka zmian do żyćka.
Senter San

#900

Przyjemnie dzisiaj dzień postępuje. :)
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!