Wygraliśmy w meczu towarzyskim z Mołdawią 2 do 0! Niestety, Polskie Radio znowu się nie popisało, bo nie transmitowali tego meczu, a że byłem akurat w podróży do Lublina, to nie śledziłem tego meczu. O wyniku dowiedziałem się z Internetu.
Nie tylko Polskie Radio się nie popisało, nasza reprezentacja również się nie popisała, wynik to nie wszystko, grali jak patałachy, to Mołdawia grała bardzo kiepściutko i dlatego wygraliśmy, ale gdybyśmy grali jak za dawnych czasów to nie byłoby 2:0, ale znacznie, znacznie więcej. Nawet nam parę razy mocno zagrozili co nie powinno mieć miejsca, nie przy takiej klasie drużyny. Nie ma się czym zachwycać. -- (markus1234): Wygraliśmy w meczu towarzyskim z Mołdawią 2 do 0! Niestety, Polskie Radio znowu się nie popisało, bo nie transmitowali tego meczu, a że byłem akurat w podróży do Lublina, to nie śledziłem tego meczu. O wyniku dowiedziałem się z Internetu.
--
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.
Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
Ooo, w sensie swoją, czy czegoś nowego nauczyłaś się na gitarze? Wrzuć może coś na bloga w tym temacie. Chętnie bym zobaczył. -- (Monte): Mam nową nutkę! :)
--
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
W sobotę byłam na fantastycznej wycieczce w Warszawie. Wyjechaliśmy o 4 rano, powrót o 22, intensywny dzień, takie jak lubię. Oglądaliśmy dużo, ale z ciekawszych rzeczy to: spacer po łazienkach królewskich, po starym i nowym mieście, ławeczki chopinowskie, wjazd na taras widokowy na 30 piętrze pałacu kultury i nauki, przejazd metrem na stadion narodowy ze złotych tarasów, tak szczerze, jak słuchałam nagrań na blogu chyba Mateusza, to to metro zrobiło na mnie większe wrażenie, to znaczy dźwięk tego metra zrobił na mnie wrażenie, jak do niego wsiadłam, to czułam się jakbym jechała tramwajem, myślałam, że zrobi na mnie większe wrażenie. ostatnim punktem było oprowadzenie nas po stadionie narodowym, weszliśmy wszędzie, na trybuny, do szatni, no na każdym piętrze byliśmy, a tych pięter jest... 6, pod ziemią są chyba trzy i trzy nad ziemią. wycieczka niesamowicie udana. lubię tak intensywne dni.
Nie nie, chodzi mi o muzykę. A na razie próbuję opanować gitarę elektryczną. Dzisiaj na przykład grałam takie melodyjne utwory. (daszekmdn): Ooo, w sensie swoją, czy czegoś nowego nauczyłaś się na gitarze? Wrzuć może coś na bloga w tym temacie. Chętnie bym zobaczył. -- (Monte): Mam nową nutkę! :)
Na śpiewie operowym nauczyłam się ponoć w 13 zajęć tyle, co ludzie uczą się przez 6 lat. To chyba jakiś talent mam. Ciekawe, co będzie dalej, skoro jest taki szybki progres. Poza tym kończę badania do pracy magisterskiej, promotora wybrałam, temat mam gotowy, zbieram literaturę, a jestem po pierwszym roku. Na koniec roku dostałam 4 szóstki, 10 piątek i jedną 4 z plusem. No to też ładnie. Recepta jest tego taka, że po pierwsze, trzeba się zorganizować, a po drugie, wrzucić na luz. :)