Chyba lepiej, by taki "czarnodruk" był niż ten moment absolutnej konsternacji, kiedy widzący chcą wyrazić, że coś będzie normalnie wydrukowane na zwykłej kartce. "Pismo normalne" mnie jakoś nie przekonuje. xd
Czarnodruk ma chyba znaczenie dość praktyczne, bo niby jak rozróżnić metody pisma czy tam druku? "ta książka jest wydrukowana w brailu czy.... normalnie"? brzmi jakoś głupio, bo niby co, nasze to nienormalne jakieś? Oka raczej też używam w rozmowach z innymi niewidomymi, a na laskę mówię "kijaszek". Blondynka mi nie do końca pasuje, chociaż nie przeszkadza jak inni tego używają. Brailować też jakoś nie bardzo lubię i nigdy nie używam. Podejrzewam, że znajdzie się parę osób, dla których "linijka" to to coś elektroniczne, brailowskie. W szkole używana była rysownica, co raczej też tylko u nas funkcjonuje, chociaż nie wiem czy to nazwa oficjalna. Tak samo z tabliczką, której może już niezbyt często się używa ale pewnie znajdą się tacy. Jest sporo określeń z zakresu informatyki, jak np. elementy interfejsu, których używamy zgodnie z tym, co nam gadacz oznajmia i często jest to bardziej poprawne niż w wypadku większości osób widzących. Te wszystkie listy rozwijane, przyciski radiowe, pasek zadań, pola edycji itd zamiast belki, takiego do wpisania, przełączników, ptaszków, fiftaszków i innych takich.
no, co do linijki brajlowskiej ja zawsze przy widzących używam wyrażenia monitor brajlowski, nie wygląda to jak monitor, ale przynajmniej kumają, że jest to urządzenie do wyświetlania brajla. Z resztą, z angielskiego, braille display. Co do części interfejsu, masz rację, dlatego niewidomemu nawet nie programiście łatwiej wytłumaczyć jakiemuś programiście jak ma wyglądać program, bo nazwy części interfejsu to najczęściej zwyczajnie nazwy klas, jak właśnie radio button, edit fielt itd.
O, ja też tak robię z monitorem. A co do czarnodruku, to akurat uważam, że jak ktoś pomyśli, to się domyśli, a jest to po prostu słowo, które mało kto zna, ale istnieje. Np. czy ktoś z nas zdaje sobie sprawę, że istnieje słowo: profesjolekt? Ja długo nie wiedziałam. No a jednak jest. xd
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Zuzler- akurat z tego się nie śmieję, bo sam wolę merać niż dotykać, chyba że kobietę. Daszku- mój brat tak nie ma. Co do twojej siostry- no troszkę to dziwne.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Co do określeń informatycznych, zgadzam się w stu procentach. Na laskę też często mówię kijaszek, ale tak to i widzący mówią. Zdarza mi się też używać słówka gadacz i to właśnie często do widzących, bo to właściwie oddaje istotę rzeczy.
czytnik ekranu też jest spoko xd tyle, że brzmi jakoś tak, poważnie :D ale u nas na studiach jak powiem screenreader to chociaż każdy wie. Zresztą na studiach informatycznych łatwiej wyjaśnić różnicę między syntezatorem mowy, a czytnikiem ekranu, bo w sensie programistycznym są to dwa różne twory.
Merają ludzie w Owińskach. Wszystko i wszystkich. :D Nie lubię, jak ktoś mi mówi, żebym coś pomacała, wolę po prostu zobaczyć, ewentualnie dotknąć, ale doknąć to tak poważniej już bardziej :D
"Oko" mówię tylko wśród niewidomych, bo się widzącej osobie tak dziwnie mogłoby zrobić, gdybym ją tylko do roli oka sprowadziła :D
@gosia123456666666 Apropo tych brajlaków, to mi przypomniałaś naszą jedną panią z ośrodka we Wrocławiu, która właśnie tak mówiła. Co do określeń. Ja osobiście wolę popatrzeć niż dotykać czy macać, a meranie brzmi jakoś tak... Po chłopsku, brzydko, i moim zdaniem troszkę nie na miejscu ;) Natomiast co do oka używam tego tylko w środowisku osób mi znanych, żeby coś wyrazić w sposób dla wszystkich odbiorców, którzy mnie słuchają w danym momencie.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
This site uses cookies to enhance your experience.