Transcription
No to Karol, jak będziesz robił tę imprezę, to mnie zaproś.
No to Karol, jak będziesz robił tę imprezę, to mnie zaproś.
Co to za omawianie się na randki? Ja się pytam.
Oj tam, oj tam, przecież to taki fajny sposób na umówienie się, taki rzadko spotykany.
Tak pomijając wszystko, chciałam tylko powiedzieć, że gdyby ktoś chciał się ze mną umówić na randkę w taki sposób, to byłabym bardzo szczęśliwa, ponieważ naśpiewająco nikt jeszcze tego nie zrobił. W moim wypadku. Co nie oznacza jednak, że pragnę zaliczoną być do grona zaproszonych. Proszę sobie tego nie wyobrażać w ten sposób.
Miło by było w taki sposób zaproszoną być na randkę, właśnie dlatego, że to takie oryginalne jest, ale też nie czuję się zaproszona, bo na randki mam z kim chodzić i mogę przyjść jedynie ewentualnie na imprezę.
Okazuje się, że sprawa nie jest taka prosta, bo mój głos w dalszym ciągu wskazuje na stan jakiś chorobowy, gdyż ciągle mówię przez nos. Co za tym idzie? Impreza musi być przesunięta. No bo jak tutaj imprezować w takim stanie, panowie i panie?
No to bardzo szkoda, że tak się stało i że powikłania nie chcą ustąpić. Tak niestety czasem bywa przy tej chorobie. Znam takich, którzy COVID przeszli w maju, a powikłania mają do dziś. Na szczęście w Twoim przypadku raczej tak nie będzie, bo są lżejsze objawy. Mam nadzieję jednak, że ta impreza kiedyś się odbędzie i że będzie to w jakimś niedługim czasie.
Ja sama COVID miałam jakiś czas temu i objawów żadnych nie doświadczyłam, ale co z tego, kiedy niedawno dopadło mnie przeziębienie, które niestety konsekwencje swoje zbiera do dzisiejszego dnia. A to było już ponad miesiąc temu, gardło niestety nie jest już to samo i chrypa jakaś lekka ciągle mnie dopada, nie wiem czemu.
Dlatego też głos jest jaki jest I nie wiem czy kiedyś to się zmieni Być może tak, być może nie Czas pokaże W ogóle chciałabym bardziej ćwiczyć głos I troszeczkę go odrdzewić Ale niestety póki co Nie ma możliwości Bo jakiś tam zespół śpiewający W Łodzi ponoć był Ale że COVID nastał to Z powodu tego nie śpiewają już Bo ponoć nie mają gdzie robić prób A kościelne chóry To nie ma możliwości I to jednak nie dla mnie
Droga Agato, jeśli masz ochotę śpiewać w takim mieście jak Łódź, nie będzie to problemem, wszak chórów tu wiele. Przecież nie musi to być chór kościelny, może to być tak zwany chór świecki. Kiedyś słyszałem, że przy Filharmonii Łódzkiej działa tak zwany chór amatorski. Trzeba byłoby się dowiedzieć, może jest jakaś forma kontaktu z nimi, jakiś telefon albo coś. Poza tym jest wiele chórów działających przy Uniwersytecie. W tych uniwersytetach teoretycznie wstęp na nie mają tylko studenci, ale jeśli ktoś dobrze śpiewa, z pewnością byłby przyjęty.
Sprawdziłem w internecie, że mamy chór Politechniki Łódzkiej, mamy też chór Uniwersytetu Medycznego oraz chór Uniwersytetu Łódzkiego. Ciekaw jestem, o którym zespole mówiłaś w swojej poprzedniej wiadomości, czy aby czasem nie o takim tworze, który nazywał się Konamore.
Już przekwita piękny polny mak, a mnie dzisiaj z nerwów trafi szlak.
O Paulinux, co się stało ci? Ja ślę ci uśmiechy na kolejne dni.
Panie Karolu, dziękuję Ci za informację, bo szczerze mówiąc nawet nie wiedziałam, że takie coś istnieje. Pewnie dowiem się jak sytuacja wygląda, spróbuję się tam jakoś wkręcić. Bo jeśli to miały być chór świecki, to interesuje mnie bardziej niż chór kościelny. Aczkolwiek szkoda, że zespół o którym wspominałam już nie śpiewa. Bo jednak takie piosenki na luzie chyba troszkę bardziej mnie interesują niż takie śpiewane przez chór. Bo chór to pewnie jakaś muzyka poważniejsza. Aczkolwiek dowiem się wszystkiego i wtedy zobaczymy. Co do zespołu o którym tu wspominałam, to rzeczywiście był to twór o nazwie Kona More.
Karol wracaj do zdrowia, a jak już do zdrowia wrócisz, to mnie zaproś na tę imprezę. Dziękuje za oglądanie!
Jak to skrzypeńko zaczęłaś nagrywać, to zaczęłam się zastanawiać, czy chcesz nam pokazać kawałek konkursu. Ale ciekawy pomysł miałaś z tą nutą szopenowską, taki myślę oryginalny.
No bo to było z konkursu, tylko że ja wtedy na żywo śpiewałam do tego utworu, który leciał w tym konkursie.
No wiem, domyśliłam się tego, ale mimo wszystko i tak fajnie to wyszło.
Dzień dobry, myślę, że warto by było ten wątek reaktywować, ponieważ był ciekawy, ale że ja jestem chora, to nie bardzo się nadaje do śpiewania. Ale wreszcie postanowiłam się przełamać i się wam zaprezentować.