Omyłkowo tego nie wciśniesz, to jest zkitrane na samym PCB czy jak to się tam nazywa. To jest taki maleńki pstryczek wewnątrz kieszeni, tj. Ustawiasz, wtykasz dyski, montujesz to w całość i masz wywalone kukle na to co dalej. Po prostu korzystasz.
Nie chcę tworzyć nowego wątku, dlatego napiszę tutaj. Poradźcie jaki dysk zewnętrzny kupić, co będzie mniej awaryjne SSD czy HDD? HDD jest tańszy i wolniejszy, z kolei SSD jest szybszy i droższy. Dysk nie będzie za bardzo przenoszony, po prostu chcę mieć tam dane i żeby oczywiście przetrwały jak najdłużej. Chciałabym tylko dysk jak najmniej awaryjny, polecicie coś? Pojemność 2TB, 4 TB.
Ogólnie napiszę tak. Jak chcesz trzymacna nich dane to hdd bezdyskusyjnie. Ma trwalszy zapis. SSD potrafią się wywalić w najmniej oczekiwanym momencie a jak hdd ci padnie to jest szansa oddzysku danych. Jak dysk nie będzie przenoszony to nawet lepiej, bo hdd nie lubią gwałtownej eksploatacji tj wstrząsy, itd. Oczywiście są obudowy, które mają bardzogrube zabezpieczenia dla dysków hdd np w miękkiej gumowej otulinie. Generalnie to polecałbym na pewno dyski Adata, bo mają dość dobre obudowy. Tylko tam pakują różne dyski. Albo Seagate, albo WD, albo Toshiba. Lepiej kupić 2 dyski po 2 tb niż 1 4tb. Jak ci padnie dysk to łatwiej będzie dane oddzyskać z dysku 2tb niż 4tb. Ja ten błąd popełniłem, że kupiłęm dysk wd my pasport 5tb, na którym miałem calą muzę zapisaną, no i w styczniu 2022 szlak dysk trafił, spadł na podłogę i całe zbiory poszły się kochać. Na szczęściemiałem backup z przed kilku miesięcy, więc tylko tyle poszło w plecy, ale miałbym problem gdybym nie miał backupu. Generalnie to miałem backup tylko muzyki, a wszystkie pozostałe rzeczy na dysku się straciły, np wszystkie podcasty, które pobierałem. Więc muszę to na nowo teraz ściągać.
Ja mam ten 630 Lite 4TB, ale trochę się pospieszyłem, bo kupiłbym ten 830 bo jest w obudowie aluminiowej i jest pyłoszczelny i wodoszczelny, niemniej jednak już mi upadł ze stołu na płytki i nic mu się nie stało,.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
Dobry wybór, mam oi sobie chwalę. Trochę tylko na minus wejście micro usb typ b, ale z tym się raczej nic nie zrobi niestety większość producentów takie wejścia wtykają.
Witajcie, Czy ktoś słyszał o czymś takim jak dodatkowa macierz i jak to działa? Pytanie kolejne, to czy dysk zewnętrzny jak nie jest przenoszony to jest większa szansa, że tak szybko się nie zepsuje?
-- (KaelaMensha2000): Witajcie, Czy ktoś słyszał o czymś takim jak dodatkowa macierz i jak to działa? Pytanie kolejne, to czy dysk zewnętrzny jak nie jest przenoszony to jest większa szansa, że tak szybko się nie zepsuje?
--
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
Szansa pewnie jest. Mojego szajsunga początkowo często przenosiłem, ale raczej nie od tego szlak go trafił. Aktualnie dwa Verbatimy, z czego z jednym obchodzę się jak z jajkiem ósmy rok i jak na razie w pożądku. Drugi swego czasu walał się po samochodzie i jak na razie wszystko ok. Wszystkie jakie wymieniłem to hdd.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Verbatim nie robi dysków jhdd, robi tylko obudowy. Teraz to jest ylko trzech producentów. Seagate, WD oraz Toshiba. Trza tam sprawdzić co tam na prawdę siedzi w tych verbatimach chociażby przez crystal disk info.