A czy jest ktoś, kto naprawdę wie, co przed nim?
Jakby co... Jestem, nie zwieję. :D
-- (daszekmdn):
Zwariuję kiedyś. Straciłem wiarę we wszystko, grunt pod nogami, znowu. Sam nie wiem czego chcę, czego się na prawdę boję i co przede mną.
--
-- (daszekmdn):
Zwariuję kiedyś. Straciłem wiarę we wszystko, grunt pod nogami, znowu. Sam nie wiem czego chcę, czego się na prawdę boję i co przede mną.
--
@Monte Muszę mieć bardzo regularnie płukane, a niestety wtedy się nie udało, ale już ogarnęłam i jest dobrze. :)
Pech normalnie pech. Wróciłem z kauflandu pękła puszka z piciem pół napoju na podłodze. I sprzątanie. Jak sprzątnołem picie to domestos się wylał na podłogę masakra. Mam nadzieje że nic do biurka się nie wylało bo wtedy to był by dramat.
Edytowano
Z czwartku na piątek zmarł jeden z terapeutów naszych warsztatów. Pracował on w pracowni witrażu i prowadził zajęcia muzyczne. Smutno mi z tego powodu.
Edit: Jednak nie z czwartku na piątek, tylko w nocy z piątku na sobotę umarł ten terapeuta. Przed chwilą mieliśmy spotkanie na sali, i mamy tydzień żałoby, ma być cicho, bez muzyki, bez śpiewów. Pogrzeb najprawdopodobniej w tą środę, ale jeszcze do końca nie wiem.
Edit: Jednak nie z czwartku na piątek, tylko w nocy z piątku na sobotę umarł ten terapeuta. Przed chwilą mieliśmy spotkanie na sali, i mamy tydzień żałoby, ma być cicho, bez muzyki, bez śpiewów. Pogrzeb najprawdopodobniej w tą środę, ale jeszcze do końca nie wiem.
Och matko, co za pech, serio.
-- (matid25):
Pech normalnie pech. Wróciłem z kauflandu pękła puszka z piciem pół napoju na podłodze. I sprzątanie. Jak sprzątnołem picie to domestos się wylał na podłogę masakra. Mam nadzieje że nic do biurka się nie wylało bo wtedy to był by dramat.
--
-- (matid25):
Pech normalnie pech. Wróciłem z kauflandu pękła puszka z piciem pół napoju na podłodze. I sprzątanie. Jak sprzątnołem picie to domestos się wylał na podłogę masakra. Mam nadzieje że nic do biurka się nie wylało bo wtedy to był by dramat.
--
Edytowano
Laptop w serwisie. Koło 600 wyjdzie. Okazało się, że do wymiany jeszcze bateria, bo spuchła. A ja nie mam chwilowo danych, więc jestem odcięty narazie od wielu miejsc.
1 likes
Nic dziś nie robię, nie ma mnie dla świata. Fizycznie się czuję tragicznie. Ciśnienie chyba bo łeb mi pęknie i w ogóle jakoś tak słabo mi.
1 likes
Mam tak samo. Jeszcze łep plus oko. A idźcie że.
2 likes
Dlaczego ludzie utrudniają coś, co mogli by ułatwić, i czemuż, ach czemuż, muszą być takimi służbistami? :(
Przegraliśmy z Horwacją 1 do 0. Myślałem, że chociaż zremisujemy, a tu klops. Ale po tym meczu mogłem się spodziewać przegranej, bo bardzo słabo grali, słabiej, niż ze Szkotami.
Poniedziałek zaczął się tak sobie, dzwoniłem półtorej godziny do przychodni, a kiedy byłem na miejscu jedenastym w kolejce, telefon mi się rozładowar :D
Melatonina mnie się skończyła!
Melatonina mnie się skończyła!