nic. nie zamierzam grac na gramofonach XD Szanuję tych, którzy to robią, ale sam bym się chyba w życiu nie podjął. No chyba, że z raz jako ciekawostkę można spróbować.
Ty nie wiesz co to znaczy grać. :D Pogralbys na starych rozjebanych numarkach ndx 200 z rozwalonymi laserami i też z problemami z przyciskami to byś dopiero klął. Dawno zostały wyjebane na śmietnik, razem z mikserem.
W dzisiejszych czasach nie uznaję grania z cd. Albo standalone albo jakiś kontroler +rekordbox/vdj. Zresztą tak większość teraz gra i chyba jest coraz mniej bóldupienia o to, że jedyne słuszne rozwiązanie to vinyle/pojedyncze cd.
Ty lepiej uważaj z tymi stwierdzeniami, bo zostaniesz posądzona, że jesteś sztywna. :D -- (camila): Poza tym co jojczysz, że nie pograsz? Cofnij się do klawiatury i naprawdę poczekaj aż kupisz reloopa.
Po prostu granie z klawiatury nie sprawia mi przyjemności. Chociaż jest mapka do vdj, w której nawet postarali sie o eq. Muszę wytestować. To może coś z tego będzie. Chociaż sówaczków to w żaden sposób mi nie zastąpi.
Ale jeśli granie z klawiatury nie odzwierciedla tego, co mam na konsolce, to na cholerę? Zresztą wszystko okaże się tak naprawde w najbliższych dniach, jak pójdę z moim słoneczkiem do serwisu XD
Misiaczki misiaczki, miło się to czyta, ale po primo.: może wydzielę z tego osobny wątek, gdy będzie trzeba, bo to nie jest głupia dyskusja. po drugie, ja się żadnego ze swoich nie pozbywam; Numarka, bo go za bardzo lubię choć nie ma interfejsu (akurat ten mój). Reloopa, bo może jest mniej praktyczny ale złej baletnicy... jak to mówią. więc znów powiem, ze da się w zasadzie wszystko. **testowane z djay w tym subskrypcyjnym i vdj.**
wreszcie trzecie, te konkretne numarki też chodzą albo drogo albo zużyte, tak więc... nie chcę ferować wyroków, ale tego, co zrobiłbym w tej sytuacji możecie się domyślić. Ostatecznie to nie mój pugilares, i nie moja decyzja :-)
P.S.: Też pamiętam swoje pierwsze rumakowanie w okolicy 2016, kiedy byłem niemal pewny, że poradzę sobie na gramofonach, bo to przecież taka cięższa konsola. - No, Życie zweryfikowało fakty szybciej niż trwa backspin, ale przynajmniej impreza się udała. Zupełnie inny ciężar tego ustrojstwa.
tak jak mówiłem. Gdybym miał większe biórko, to brał bym jak reksio szynke bez zbędnego ziewania. Ale z racji, żemam dość ograniczone miejsce, niestety nie moge w ten sposób zaszaleć, i zostaje mi jedynie posiadanie mobilnego kontrolera. Przecież nie pstawię sobie tego na głowie XD Będzie większy kąt, to pojawi się większy kontroler. Od i cała prawda. 2+2=4 szanowne państwo.
No taki stolik to ostateczna ostateczność. W przypadku kozystania z huba usb chyba średnio by się to sprawdziło. hoć tutaj sie nie wypowiem, bo nie tstowałem nigdy żadnego stojaczka. Jak sobie pomyślę, że to poraz kolejny zmniejszy mi i tak mało miejsca w domu, to chyba mi sie nie chce tego sprawdzać.