Integracja Eltenowiczów
Lęki w dzieciństwie- czego najbardziej się baliście?
Założony przez da_blindmasterz
382 wpisy
ostatni wpis 2 lata temu
Strona 7 z 20
Tak właśnie się kończy straszenie dzieci rzeczami, których się boją przez starszych.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Ano tak właśnie bo tej piosenki pay on czy jakoś tak słuchali moi rodzice na mini wieży.
radio plays is super
Fonofobia? Ach, to już wiem wszystko. Dzięki. Właśnie dowiedziałam się, co mi było w dzieciństwie i trwa nadal w stopniu mniejszym, aczkolwiek, z różnym nasileniem. Uwarunkowane jest to moim stanem psychicznym. Im jest gorszy, tym więcej się boję. Do tej pory nie jestem w stanie wysłuchać piosenki "pari pari". Na szczęście nie pamiętam, kto to wykonuje. Mojej mamie kojarzy się z chmurami.
--Cytat (annabeth):
Słyszałam właśnie że dużo osób sie tej muzyczki bało, ja akurat nie. Z tymi silnikami miałam tak, że ogólnie do pewnego roku życia miałam fonofobię i dla tego tak było. Teraz już silników ani perkusji się nie boję, ale do tej pory, jak wielu innych tutaj nie lubię, gdy przebywa ze mną ktoś w towarzystwie balona. Chociaż takie mało nadmuchane, takie malutkie baloniki to uwielbiałam jako dziecko, fajnie się na tym piszczało. Gożej gdy ten balon był większy i groził pęknięciem.
--Koniec cytatu
To wykonuje Marco Mclaren. Mam jego całą płytę przegraną na kasecie i tam są jeszcze bardziej ambientowe klimaty.
--Cytat (Milena132):
Fonofobia? Ach, to już wiem wszystko. Dzięki. Właśnie dowiedziałam się, co mi było w dzieciństwie i trwa nadal w stopniu mniejszym, aczkolwiek, z różnym nasileniem. Uwarunkowane jest to moim stanem psychicznym. Im jest gorszy, tym więcej się boję. Do tej pory nie jestem w stanie wysłuchać piosenki "pari pari". Na szczęście nie pamiętam, kto to wykonuje. Mojej mamie kojarzy się z chmurami.
--Cytat (annabeth):
Słyszałam właśnie że dużo osób sie tej muzyczki bało, ja akurat nie. Z tymi silnikami miałam tak, że ogólnie do pewnego roku życia miałam fonofobię i dla tego tak było. Teraz już silników ani perkusji się nie boję, ale do tej pory, jak wielu innych tutaj nie lubię, gdy przebywa ze mną ktoś w towarzystwie balona. Chociaż takie mało nadmuchane, takie malutkie baloniki to uwielbiałam jako dziecko, fajnie się na tym piszczało. Gożej gdy ten balon był większy i groził pęknięciem.
--Koniec cytatu
--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
--Cytat (rafalko112):
Ja się bałem kilku żeczy. Była taka piosenka gdzie refren był peion albo pay on wymawiane peyon i tego się bałem w snach mnie dręczyło. Druga żecz możecie się śmiać. Miałem sen że siedzę w pokoju i nagle taki szept tiamtiamtiam. albo miałem sen że słyszę akord i śpiew na głosy. Tieu tieju tieju. Do dzisiaj budzi to we mnie jakiś irracjonalny lęk.
--Koniec cytatu
Rafałko112 najwidoczniej jakiś zły byt cię nawiedził, nie przejmój się i w takiej sytuacji się pomódl do Boga i powinieneś zasnąć normalnie. Wiem to straszne, ja też mam takie sny.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
--Cytat (rafalko112):
Jeszcze żecz jasna cisza w nocy jak trza było iść spać. Wydawało mi się że słyszę jakieś głosy czy coś albo tłum ludzi.
--Koniec cytatu
Ciszy to i ja się boję. Najgorszy jest tzw paraliż przysenny kiedy widzisz w swoim pokoju jakąś postać, a ty mie możesz nic zrobić.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Szczotki z piór, pajęczyn i wiercenia w zębach. Dotknięcie pajęczyny do tej pory jest dla mnie nieprzyjemne i wywołuje odruch cofnięcia ręki, który jednak potrafię powstrzymać, natomiast w czasie borowania spinam się i też czuję się raczej niespecjalnie, ale jakoś dam radę wytrzymać do końca.
Szczotki z piór? Yyy
--Cytat (pawlink):
Szczotki z piór, pajęczyn i wiercenia w zębach. Dotknięcie pajęczyny do tej pory jest dla mnie nieprzyjemne i wywołuje odruch cofnięcia ręki, który jednak potrafię powstrzymać, natomiast w czasie borowania spinam się i też czuję się raczej niespecjalnie, ale jakoś dam radę wytrzymać do końca.
--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Był to dość długi kij do którego od pewnego fragmentu były przymocowane, o ile dobrze pamiętam, właśnie pióra (no chyba, że było to tak sprytnie zrobione tworzywo sztuczne, ale nie przypuszczam). Nazywałem to "kudłatym", było to u mnie w domu w okresie schyłkowego PRL-u i służyło do oczyszczania zakamarków z kurzu i rzeczonych pajęczyn - może dlatego źle mi się kojarzyło i obawiałem się tego .
A ja już odnalazłam piosenkę, której się bałam w dzieciństwie.
Ktoś z Was próbował ze mną ją odnaleść, ale się nie udało do dzisiaj, kiedy usłyszałam jej fragment gdzieś na starej kasecie.
Ze schazamowałam ją, znalazłam i oto jest!
Teraz mogę powiedzieć, że bałam się i do tej pory boję tej piosenki, którą wrzucam Wam w linku poniżej.
Może źle próbowałam ją opisać, ale...
https://youtube.com/watch?v=vmwMhjbThKg
ej to mój ulubiony zespół tego się boisz? no niewierzę
nie pomagam czusiom mięsnym, julitka i lalar to czusie mięsne.
Akurat ja lubię OMD. Podejrzewam, że przerażał CIę ten początek.:(
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Tak, ten początek mnie przerażał.
Jest taki dziwny, niepokojący.
To Omd- swoją drogą nigdy tego początku nie słyszałem. Wszędzie ją mam bez tego. Bardzo fajna, stara nutka.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
no superowa
nie pomagam czusiom mięsnym, julitka i lalar to czusie mięsne.
No właśnie bez tego początku byłaby zupełnie innaczej przeze mnie odebrana.
Ja mając jakieś 2 3 lata bałem się jingla na zakończenie programu jescze wtedy tp2. on pojawiał się też między programami bo wtedy często były awarie. Są rzeczy kturych do dziś cię boje, np: śpiewu gregoriańskiego albo jakichś mrocznych śpiewów, boje się ciszy ale takiej zupełnej, naszczęście mieszkam z mamą w bloku to w dzień słychać sąsiadów:ddd najgorzej jest w nocy, do tej pory włączam w nocy radio i tak zasypiam a radio sobie po prostu gra,
Najsczęśliwszym człowiekiem jest ten biedny, bo chociaż nie ma pieniędzy, duszę ma bogatą.
06.11.2018 21:05
30/136
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
ja też tak robię
nie pomagam czusiom mięsnym, julitka i lalar to czusie mięsne.
Ja tam lubię Gregorianów.
--Cytat (Bartek1):
Ja mając jakieś 2 3 lata bałem się jingla na zakończenie programu jescze wtedy tp2. on pojawiał się też między programami bo wtedy często były awarie. Są rzeczy kturych do dziś cię boje, np: śpiewu gregoriańskiego albo jakichś mrocznych śpiewów, boje się ciszy ale takiej zupełnej, naszczęście mieszkam z mamą w bloku to w dzień słychać sąsiadów:ddd najgorzej jest w nocy, do tej pory włączam w nocy radio i tak zasypiam a radio sobie po prostu gra,
Najsczęśliwszym człowiekiem jest ten biedny, bo chociaż nie ma pieniędzy, duszę ma bogatą.
06.11.2018 21:05
30/136
--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Fajny ten jingiel- dużo lepszy jak te dzisiejsze.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.