I tutaj wchodzi określenie normalna krajowa. Gdyby chodziło o średnią, to stawiałabym na średnią bo ona jest zawyżona przepaścią pomiędzy zwyczajnymi zarobkami a krwiopijcami z rządu i korposzczurami. Ale skoro chodzi o normalną, to chciałabym móc sobie pozwolić na coś przyjemnego, bo i tak prędzej czy później praca się znudzi/zpowszechnieje i nie będzie najpewniej przynosiła radości, więc jak przyjdzie do zmiany to będę mogła trochę odłożyć na czas przeskoku, a tak to będzie trzeba szukać mega szybko żeby nie zostać na lodzie.
Tak to sobie wyobrażam, chociaż na ten moment jeszcze nie jestem w żadnej z tych sytuacji.
Gdybyś musiał/a wymienić teraz telefon, to na jaki? Chodzi mi o model, albo przynajmniej firmę i uzasadnienie.