Hej wszystkim, a słyszeliście o rożku dla niewidomych, takim do loda. Nie? Ja do niedawna także. Siedzę sobie w pracy i okazuje się, że ma przyjść do nas Pan, który dostał projekt, by wykonać rożek do loda, który ma zawierać skład wafelka w brailleu oraz ergonomiczny kształt. Widziałam nawet wydruk w 3d. Jest to faktycznie wyprofilowany rożek ergonomicznie, przy czym wysoce prawdopodobne jest to, że będzie się niestety ślizgał w dłoni, napisów w brailleu nie da się odczytać, bo raz, że są krzywe, a dwa że to co ma być w teorii braillem jest w praktyce kropkami, na które nie składa się żadna z liter owego pisma. Rozumiałabym to jeszcze gdyby były to wafle do zakupione w sklepie, ale nic bardziej mylnego takie wafle będzie można dostać tylko w butkach z lodami. I teraz wyobraźcie sobie, że dostajecie takiego loda i specjalnie czytacie skład, coś wam nie pasuje i oddajecie sprzedawcy i prosicie o zwrot pieniędzy. :D
:XD -- (ninka): Hej wszystkim, a słyszeliście o rożku dla niewidomych, takim do loda. Nie? Ja do niedawna także. Siedzę sobie w pracy i okazuje się, że ma przyjść do nas Pan, który dostał projekt, by wykonać rożek do loda, który ma zawierać skład wafelka w brailleu oraz ergonomiczny kształt. Widziałam nawet wydruk w 3d. Jest to faktycznie wyprofilowany rożek ergonomicznie, przy czym wysoce prawdopodobne jest to, że będzie się niestety ślizgał w dłoni, napisów w brailleu nie da się odczytać, bo raz, że są krzywe, a dwa że to co ma być w teorii braillem jest w praktyce kropkami, na które nie składa się żadna z liter owego pisma. Rozumiałabym to jeszcze gdyby były to wafle do zakupione w sklepie, ale nic bardziej mylnego takie wafle będzie można dostać tylko w butkach z lodami. I teraz wyobraźcie sobie, że dostajecie takiego loda i specjalnie czytacie skład, coś wam nie pasuje i oddajecie sprzedawcy i prosicie o zwrot pieniędzy. :D
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Ale, wiecie, ostatnio ogłoszono przetarg na zaprojektowanie munduru harcerskiego dostosowanego do potrzeb osób niewidomych i słabowidzących. Ba, mundur mógłby mieć jakiś sens, ale wcześniej kiedyś widziałam taki na tkaninę jako taką z tym samym zastosowaniem.
Z dokładną instrukcją żeby zwykle używać niezadrukowaną stroną, z możliwością użycia po stronie z nadrukiem brajlowskim w przypadku wyjątkowo uporczywych zabrudzeń. :P
Windy w warszawskim metrze mają brailowskie napisy. To super! Napisy są po angielsku, ok, up / down zrozumie każdy. Szkoda tylko, że to są angielskie skróty więc jest dśn zamiast down. Można się domyśleć, ale jakoś dużo tego się robi.
Ciekawe czy w Angli w windach są napisy brailowskie w języku polskim? Nie rozumiem takiego podejścia, miszkamy w Polsce i naszym językiem narodowym jest polski czy angielski? Gówno mnie interesują turyści, bo większość jednak to Polacy, a jeśli robimy ukłon w stronę turystów niewidomych to powinien być angielski, ale jako alternatywny, obok polskiego. Tylko patrzeć jak zrobią alternatywny, ale ukraiński.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
Też mi się tak wydaje. Zrobiła to jakaś tam firma, która ma uniwersalne, więc angielskie przyciski. Szkoda tylko, że nikt nie pomyślał o tym, że nie wszyscy muszą znać zasady angielskich skrótów. W tym przypadku nie jest to problemem, ale jeśli wejdzie jakiś dłuższy tekst a propos, nie wiem, bezpieczeństwa to może być taka bardziej konkretna lipa.
O taką windkę na uczelni spotkałem. Było dćn było :) Co do innych windowych absurdów to moja winda w bloku mówi jazda w dół, w górę, piętro główne ale to tyle jak chodzi o piętra. Jakby ta jazda w danym kierunku była komuś potrzebna bardziej, niż informacja, które to piętro.
Sposób na banknoty to ja mam taki, macie tą ramkę do podpisu, nie?, na niej są takie ząbki, przykładam banknot zawijam wystający koniec aby przylegał do ząbków ramki i liczę, pierwszy ząbek to jest dziesięć zł, drógi, dwadzieścia, trzeci pięćdziesiąt, czwarty sto. Jadąc kiedyś pociągiem były odczytywane baaaaaardzo cicho komunikaty, prawie były niesłyszalne, ostatnia sytuacja to kompletnie źle opisane przyciski w jednej z wind w jednym z hoteli, to znaczy, ok, opisy w brajlu były, ale na przykład pod wypukłą czarnodrukową jedynką była chyba dwójka lub zero, pod dwójką jedynka, i tak dalej.