A ja nie rozumiem trochę po co pobierać muzę, skoro się ją ma na strumieniu i można słuchać na kompie i telefonie, nawet ipoda da się jakoś tam skonfigurować. Dla mnie szkoda zaśmiecać dyski, ale co kto lubi,.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
@agata.d 1.Bo ktoś posiada jeszcze coś tkiego jak odtwarzacz mp3, czyli takie zwyczajne pudełeczo,bez podłączenia do internetu. 2. Bo nie wszystko można znaleźć w serwisach streamingowych? 3. Bo jest djmtakjak ja i chce mieć szybki dostęp do wszystkih zbiorów muzycznych, jakie posiada? Paradoksalnie powodów jet wiele. Choć ja osobiście nie jestem jakimś przeciwnikiem streamingu, bo sam na telefonie korzystam. Ale skoro przez lata gromadziłem muzykę na dysku, to wolę powiększać kolekcję. Czy to kupując, kiedy mnie na to stać, czy niestety piracąc, bo i takie coś się zdarza.
Dookladnie. W czyms sie w koncu zgadzamy. :) ja do tej pory lubię odciążyć telefon i korzystać z Sansy Clip Plus, która ma takie same przetworniki jak ipad :D
Są jeszcze audiofile, którzy nie uznają słuchania muzyki strumieniowo. Dodatkowo mając coś na dysku, coś wyjątkowego, coś co spodoba się znajomemu/znajomej, możemy się tym podzielić.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
-- (camila): Dookladnie. W czyms sie w koncu zgadzamy. :) ja do tej pory lubię odciążyć telefon i korzystać z Sansy Clip Plus, która ma takie same przetworniki jak ipad :D
Dokładnie i dziękuję za link, jeszcze nie rozpracowałam, ale poinstalowałam sobie. :)
-- (Numernabis): Są jeszcze audiofile, którzy nie uznają słuchania muzyki strumieniowo. Dodatkowo mając coś na dysku, coś wyjątkowego, coś co spodoba się znajomemu/znajomej, możemy się tym podzielić.
A ja wszędzie jak się da w tym na starych nośnikach, a i przeciwnikiem streamów nie jestem. W sumie to nie jestem niczego przeciwnikiem jak chodzi o muzykę, no może taśm szpulowych, bo tylko tego fenomenu nie rozumiem, ale nic mi do tego. Jak ktoś lubi jego sprawa.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
a ja uwielbiałem te szpulowe, zwłaszcza czterościeżkowe, a ile można było na takiej jednej szpuli nagrać, ehh, no i ten mechanizm kontroli, pokrętło, które przeskakiwało z takim specyficznym trzaskiem.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
Ano właśnie, a ja jeszcze mam na swoich dyskach taką muzykę, której nie ma na tych streamach, no i dlatego używam plextalka.
-- (misiek): A ja wszędzie jak się da w tym na starych nośnikach, a i przeciwnikiem streamów nie jestem. W sumie to nie jestem niczego przeciwnikiem jak chodzi o muzykę, no może taśm szpulowych, bo tylko tego fenomenu nie rozumiem, ale nic mi do tego. Jak ktoś lubi jego sprawa.
A jeszcze jest 4, bo ze Spotify zawsze jednym ruchem ktoś może usunąć muzykę, którą akurat lubię. Co do taśm szpulowych to jest to upierdliwe, chociaż technicznie można uzyskać lepszą jakość od kasety. Szersza ścieżka i większa prędkość przesuwu.
Coraz rzadziej to mam, ale czasem podświadomość serwuje mi marzenia senne ostre jak film 4K. Tak jak ostatniej nocy. Jakiś dziewiętnastowieczny budynek z piaskowca podobny trochę do starego dworca PKP w Krakowie. Wszystkie sczegóły ostre jak na zdjęciu, łącznie z podjazdem z kostki brukowej, zielonym żywopłotem i parkującym na parkingu Maluchem.