A mnie nie to, że denerwuje, ale bardziej zastanawia skąd u wielu niewidomych zdublowane takie specyficzne poczucie humoru. Bardzo wiele osób lubi przekręcać i akcentować w pewien sposób wyrazy typu troszeczkieee, piłkieee, laskieeee. U bardzo wielu osób to zauważyłem.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Wiesz, język polski ewoluuje. Ma sporo zaporzyczeń z łaciny, rosyjskiego, francuskiego, niemieckiego, a także angielskiego. Jednakże zdarza się, że inne języki zaporzyczają słowa z polskiego, najwięcej takich zaporzyczeń ma język rosyjski, czy ukraiński.
Tak zdaje się warszawska. Tylko dlaczego wszyscy za tym idą? Nawet tutaj mogę wymieniać nickami. -- (Monte): Ja to owszem, lubię przekręcać wyrazy, ale nie w taki sposób. Ztego, co wiem, jest gdzieś chyba taka gwara.
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Taaa, dokładnie, albo nie lubię, bo jakaś taka głupia moda nastała, że ludzie zmiękczają końcówki, czyli np. w słowie "usiąść" mówią "usiąsc", co przecież nie ma przełożenia na nasz język, wtedy ja takim odpowiadam, że jesteśmy w Polsce, anie w Rosji.
-- (misiek): Tak zdaje się warszawska. Tylko dlaczego wszyscy za tym idą? Nawet tutaj mogę wymieniać nickami. -- (Monte): Ja to owszem, lubię przekręcać wyrazy, ale nie w taki sposób. Ztego, co wiem, jest gdzieś chyba taka gwara.
Ale w Rosji też tak nie mówią. Potwierdzone w dwóch źródłach niezależnych. :) Natomiast to zjawisko zauważyć można szczególnie u młodych kobiet, a jeszcze gorzej, że czasem dodatkowo mówią one takim sztucznie podwyższonym lub jakby wydelikaconym tonem, czasem także nie do końca udźwięczniając dźwięczne głoski chyba.
Otóż to, w Rosji tak nie mówią, ale mają tę zmiękczającą literę c w słowach, stąd taka moja uwaga. No i zgadzam się w zupełności z tym, co piszesz.
-- (Zuzler): Ale w Rosji też tak nie mówią. Potwierdzone w dwóch źródłach niezależnych. :) Natomiast to zjawisko zauważyć można szczególnie u młodych kobiet, a jeszcze gorzej, że czasem dodatkowo mówią one takim sztucznie podwyższonym lub jakby wydelikaconym tonem, czasem także nie do końca udźwięczniając dźwięczne głoski chyba.
A tego nie zauważyłem. -- (skrzypenka): Taaa, dokładnie, albo nie lubię, bo jakaś taka głupia moda nastała, że ludzie zmiękczają końcówki, czyli np. w słowie "usiąść" mówią "usiąsc", co przecież nie ma przełożenia na nasz język, wtedy ja takim odpowiadam, że jesteśmy w Polsce, anie w Rosji.
-- (misiek): Tak zdaje się warszawska. Tylko dlaczego wszyscy za tym idą? Nawet tutaj mogę wymieniać nickami. -- (Monte): Ja to owszem, lubię przekręcać wyrazy, ale nie w taki sposób. Ztego, co wiem, jest gdzieś chyba taka gwara.
--
--
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Niema w rosyjskim takiej mięgkiej litery na końcu słuw. Jest t i znak mięgki, ale nie brzmi to jak c.
--(skrzypenka): Otóż to, w Rosji tak nie mówią, ale mają tę zmiękczającą literę c w słowach, stąd taka moja uwaga. No i zgadzam się w zupełności z tym, co piszesz.
-- (Zuzler): Ale w Rosji też tak nie mówią. Potwierdzone w dwóch źródłach niezależnych. :) Natomiast to zjawisko zauważyć można szczególnie u młodych kobiet, a jeszcze gorzej, że czasem dodatkowo mówią one takim sztucznie podwyższonym lub jakby wydelikaconym tonem, czasem także nie do końca udźwięczniając dźwięczne głoski chyba.
Jest taka, która brzmi jak taka miękka, nie umiem jej napisać, ale wiecie, o co mi chodzi.
-- (monstricek): Niema w rosyjskim takiej mięgkiej litery na końcu słuw. Jest t i znak mięgki, ale nie brzmi to jak c.
--(skrzypenka): Otóż to, w Rosji tak nie mówią, ale mają tę zmiękczającą literę c w słowach, stąd taka moja uwaga. No i zgadzam się w zupełności z tym, co piszesz.
-- (Zuzler): Ale w Rosji też tak nie mówią. Potwierdzone w dwóch źródłach niezależnych. :) Natomiast to zjawisko zauważyć można szczególnie u młodych kobiet, a jeszcze gorzej, że czasem dodatkowo mówią one takim sztucznie podwyższonym lub jakby wydelikaconym tonem, czasem także nie do końca udźwięczniając dźwięczne głoski chyba.
A na to się uśmiechnęłam a powinnam konsekwentnie się zdenerwować: Tyż mi siem podobywywuje, bo zawiera radiowe wersje piosenków. Ach, ten UCZUĆ! Skrzypenka): Po prostu masz jedno uczucie, albo wiele uczuć, anie ten uczuć, bo uczucie jest ono, anie tym.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"