No to teraz sytuacja z kategorii tych bardziej nietypowych, i troszkę śmiesznych zarazem. lekcja matmy. Łączenie z inną klasą, bo komuś tam się pochorowało. Jeden z tamtejszych kolegów, któremu niezbyt po drodze było do zachowań cokolwiek społecznych jak zwykle czynił swoją powinność. W którymś momencie uw jegomość wydał z siebie gromkie O ja pierdolę! Na całą klasę. Na co dość zdenerwowana całą ogólną sytuacją pani od matmy rzecze: To pierdol dalej. bardzo cichutko, i pod nosem, ale na tyle głośno, że dało się to bez problemu usłyszeć ;)
Jeszcze pamiętam, jak jedna z nauczycielek zwracała się tak: do dziewczyny młoda damo, do chłopaka młody człowieku, a do ogółu proszę państwa. Byłam ciekawa, dlaczego to robi, znaczy zwraca się tak do gimnazjalistów. Po prostu uważała, że należy nas tak właśnie traktować, tak poważnie. Dlatego też jak kierowała pytanie do wszystkich, to zanim je zadała, mówiła pytanie do państwa. Albo kto z państwa ma numer taki i taki? Było to dla mnie zarówno dziwne, jak i zabawne. A to milcz jak do mnie mówisz znam, ale z innej beczki, że tak powiem.
Nie wiem czy teksty wychowawców z internatu tu wchodzą w grę, ale wiele wychowawców jest lub było nauczycielami, więc tu od siebie dorzucę. A dla czego jeeeszczeee niee śpiiisz?
W sumie tak, nie doprecyzowałem. Zależy to od pory. Niektórzy wychowawcy za raz jak się zacznie cisza nocna i jak widzą, że np robimy jeszcze coś innego to się od razu pytają a dlaczego ty jeszcze nie śpisz, etc. Uzasadnione to pytanie by było gdyby np przyszedł o drugiej w nocy. W sumie nie wiem czemu to napisałem chyba pod wpływem jakiegoś impulsu, albo ja tego nie umiem przekazać w zrozumiały sposób albo kompletnie mam pokręconą logikę.
This site uses cookies to enhance your experience.