Taki wątek istnieje o książkach, to dlaczego nie zrobić by takiego samego o filmach? Przed momentem skończyłem oglądać dokument PT. "W głowie kota" na Netflixie. Polecam. Opis: "Wciągający i uroczy dokument, w którym eksperci od kotów opowiadają o sekretach i niesamowitych możliwościach tych zwierząt."
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
"Acapulco." Marzenia młodego Meksykanina spełniają się gdy dostaje posadę w luksusowym kurorcie. Wkrótce okazuje się, że praca jest znacznie bardziej skomplikowana niż przypuszczał.
Świetny serial! :D To produkcja Apple TV
W sensie dobra, jestem w połowie, ale już teraz mówię, że świetny. W razie czego odszczekam
Odświeżam temat. Ostatnio sporo oglądam i postanowiłam podzielić się z Wami tytułami, które wywarły na mnie wrażenie. • Jack Strong [Reha].mp3 • Jak pokochałam gangstera [Netflix].mp3 • Jak poślubić milionera (2019) [TV] [Studio Sonoria].mp3 • Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa [TV].mp3 • Johnny (2022) [Netflix].mp3 • Znachor (2023) [Netflix].mp3 Jestem w trakcie oglądania miniserialu „Światło, którego nie widać”.
Ja byłem w tym tygodniu na filmie: "Deadpool i Volwerin". Albo inaczej: "Deadpool 3".
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.
Ło matko! A ja sobie ostatnio oglądam różne filmy, chętnie stare, głównie polskie, z naciskiem na komedie. Nawet wpis na swoim głównym blogu poczyniłam na ten temat, więc powtarzać się nie będę i każdego, kto jeszcze nie czytał, a miałby ochotę zapraszam do lektury.
Z tych produkcji, które wymieniłaś, znam nowego "Znachora" i bardzo lubię, zwłaszcza te elementy dodane, których nie było w poprzedniej wersji. No i Lichota jako Znachor, złoto. Zośka też. <3 Johny też za mną, ale szczerze nie lubię takich produkcji. Jasne, one wzruszają, bo to właśnie mają robić. Jednocześnie są takie... schematyczne. Myślę, że więcej byłoby prawdy, człowieczeństwa i uczciwości nawet wobec Kaczkowskiego, gdyby zrobić z niego człowieka, a nie świętego za życia. Gdyby chociaż pokazać jego zmagania z chorobą, z samym sobą, z jakimiś, Boże kochany, wątpliwościami. A tak? Ten film to idealna produkcja do wzruszeń. Taka, którą chcemy oglądać i po której będziemy ocierać łzy, ale z której jednocześnie niewiele się nauczymy, bo Kaczkowski w tym filmie jest już idealny. Jest tylko po to, żebyśmy mogli go oglądać. Szkoda, zasłużyl chyba na bardziej prawdziwy obraz.
"Światło, którego nie widać" oglądałam tylko przez 2 pierwsze odcinki. Po świetnej książce spodziewałam się równie dobrego serialu, ale jakoś do mnie nie przemówił. Nie wiem, może dam mu jeszcze jedną szansę.
-- (wrzos33): Odświeżam temat. Ostatnio sporo oglądam i postanowiłam podzielić się z Wami tytułami, które wywarły na mnie wrażenie. • Jack Strong [Reha].mp3 • Jak pokochałam gangstera [Netflix].mp3 • Jak poślubić milionera (2019) [TV] [Studio Sonoria].mp3 • Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa [TV].mp3 • Johnny (2022) [Netflix].mp3 • Znachor (2023) [Netflix].mp3 Jestem w trakcie oglądania miniserialu „Światło, którego nie widać”.
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.
#offtop no patrzcie, ile nagle osób poznało adres do serwisu z filmami z AD< a jak niewiele osób chciało się dołożyć na utrzymanie infrastruktury heh xD
Witajcie. I kolejne seriale za mną: Zachowaj spokój, W głębi lasu- polskie produkcje inspirowane sensacjami Cobena oraz Forst na podstawie prozy Mroza.
"Forsta" w wydaniu Netflixa szczerze nie polecam, bo zrobili jedną wielką katastrofę z tego. -- (wrzos33): Witajcie. I kolejne seriale za mną: Zachowaj spokój, W głębi lasu- polskie produkcje inspirowane sensacjami Cobena oraz Forst na podstawie prozy Mroza.
--
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Dziś z progeniturą wybrałyśmy się do kina na "Kleksa i wynalazek Filipa Golarza". Cóż, o ile młodej się podobało, o tyle mi - tak średnio, chyba jedynie Janusz Chabior w roli Filipa Golarza wypadł świetnie, ale to za mało, żeby cały film się obronił, natomiast sam Ambroży Kleks - Bogowie wszelacy, toż to porażka totalna, fajtłapa, że klękajcie narody, a z pierwowzorem książkowym i wykreowanym przez Piotra Fronczewskiego wspólnego nie ma nic, absolutnie nic. Mały spoiler - na początku, gdy usiłował wyłączyć budzik, już wiedziałam, że będzie źle, ale nie przypuszczałam, że aż tak. Trzeba wam wiedzieć, że profesor Kleks stworzony przez Macieja Kawulskiego nie znosi technologii i elektroniki pod żadną postacią, stąd ten problem z nieszczęsnym budzikiem. Dodam jeszcze, że antagonista Kleksa jest stylizowany na Sarumana.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
This site uses cookies to enhance your experience.