Inne

Koty, mróczki, nazwijcie jak chcecie.

Założony przez daszekmdn 690 wpisów ostatni wpis 3 lata temu Strona 25 z 35

#481

My naszym kotkom dajemy raz dziennie mokre jedzonko, suche mają zawsze do pochrupania i dwa razy w tygodniu dostają surowe miąsko typu wątrubeczka, serduszka, czy inne podroby, bardzo je lubią. Wszystko zależy też od tego do czego kot jest przyzwyczajony od małego. Jeżeli od kociaka był karmiony li i jedynie suchymi ciasteczkami, to mokrej karmy nie ruszy za nic w świecie. Kotka mojej babci była w schronisku karmiona tylko suchą karmą, jak przyszła do babci próbowała jej dawać mokrą, ale kończyło się na wylizywaniu sosiku z wieszchu. Surowego mięsa nie chciała jeść wcale, podchodziła i wąchała, ale nie tknęła.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#482

No i będę musiał kotom podawać leki, wspułczuję im i trochę sobie.

#483

Z wątróbką dla kota uważać. Nerki po niej im chorują.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#484

Na szczęście koty te leki, które im podaję jedzą bez problemów, ale pojawił się kolejny nie wiem czy mały, czy duży kłopot, ale jeden z kotkuw zaczął kichać, potrafi kichnąć kilka razy z rzędu. Po za tym żadnych dodatkowych objawów.

#485

Lili też od czasu do czasu kicha, ale czy człowiek tak nie robi? Wet powiedział, że to normalne. Z resztą, jak pytałem kolegi to on mówił, że u niego też kichają. Jak dajecie kotom leki? W jedzeniu, w wodzie czy jeszcze inaczej?
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#486

Te leki co teraz mają to bezproblemu zjadają od tak jak karmę suchą, wcześniej po prostu wkładałem do paszczy bo w żaden sposób nie chciał jeden jeść leku na poprawę sierści, aale moim zdaniem za często kicha bo wcześniej tak nie było.

#487 Edytowano

Najlepiej jak najszybciej to zbadać
***
🇺🇦 🇵🇱

#488

Kotka mojej babci też często kichała. Poszłyśmy do weta i dostała jakiś zastrzyk na poprawę odporności. Przeszło jej.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#489

Już jak narazie nie kicha.

#490

To pewnie jakieś przejściowe było.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#491

Raczej tak, zwłaszcza,że nic dodatkowo się nie działo co można by za obserwować na ślepo lub prawie ślepo.

#492

Mogła mieć na coś uczulenie albo ją coś łaskotało w nosie. Też tak czasem kicham.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#493

No właśnie, ciekawa jestem jak to z tymi kotami jest, czy mogą mieć alergie. Zastanawia mnie, czy kicia mojej babci właśnie na to nie cierpiała. Prawdopodobnie tak.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#494

Przypuszczam, że każde zwierzę może mieć na coś alergię. Nie znam się na tym, oczywiście, ale logicznym byłoby, gdyby każde zwierze mogłoby być na coś uczulonym.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#495

Na pewno może mieć kot alergię i to na rużne rzeczy.

#496

Jeśli mówicie już o kichaniu kiciusiów, to moje mają coś takiego, dwa razy w roku, że najpierw zaczyna się psikanie, a potem dostają kataru. Ale takiego, że gile, to ciągną się po podłodze za nimi. Kiedyś jak pierwszy raz dostał Wow kataru, i tak smarkał, wziąłem go do weta, a wet zbadawszy go, powiedział, że tydzień izolacji od innych, i będzie dobrze.
No i teraz widzę, że to w rzeczy samej, jest prawda. Chociaż aż dreszcze mnie przechodzą, jak one tak smarczą.

#497

Jakieś leki na to dostają? bo to chyba koci katar jest a to dlakotów groźne.

#498

Wow jak miał pierwszy raz katar i jak zawiozłem go do weta, dostał jakiś zastrzyk, ale skoro wet stwierdził, że nic, to nie jes śmiertelnego, to teraz już nic nie dostają.

#499

To ciekawe, może jak raz prze chorują to jest ok. Mój po kocim katarze ma powikłania z oczami, że mu się ropy pojawiają i tak będzie do końca życia.

#500

Ale to normalne, co jakiś czas śpioch się pojawi.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.