Są badania, bo porównujemy świadomość zwierzęcia do naszej świadomości, a czynasza świadomość to jest tylko ta jedyna, słuszna świadomość? Kot może mieć świadomość na np zdecydowan wyższym poziomie i takim głupotom jakim go poddajemy testom może np nie zwracać uwagi, albo mu to zwyzajnie umyka, bo jest zajęty np wychwytywaniem ludzkich uczuć / myśli.
Nie będę po raz kolejny wykładała wam św. Tomasza z Aquinu, chociaż moim zdaniem jego wykład o władzach duszy i o tym, które stworzenia mają jaką duszę jest najlepszym i najskładniejszym ze wszystkich, jakie znam. Osobiście pozostaję przy poglądzie, że zwierzęta mają duszę wegetatywno-emocjonalną w przeciwieństwie do roślin, które mają duszę wegetatywną i ludi, który mają duszę wegetatywną-emocjonalną-rozumną i nieśmiertelną.
Ale my tu o naukowych obserwacjach, nie o starożytnych wynurzeniach na temat krztałtów skrzydeł aniołów :P
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Wszelkim chrześcijańskim poglądom nie jestem w stanie zaufać, gdyż nie opierają się one na badaniach. Tomasz z Akfinu był przecież filozowem, a nie biologiem czy naukowcem.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Ło matko. To miał być wątek o kotach, a nie o tym w co kto wierzy.
Ostatnio szukałam w necie informacji o tym, c to właściwie jest pantera, tudzież panthera z łaciny. Nie byłam pewna, więc sprawdziłam i okazuje się, że pantery to tzw. koty wielkie albo ryczące, czyli lew, - panthera leo, lampart - pathera leopard, tygrys - panthera tiger, łacińskiego odpowiednika jaguara, pantery mglistej nie pamiętam, panthera irbis to oczywiście pantera śnieżna.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Napisałaś, że trudno się nie zgodzić z tym, że zwierzęta nie mają duszy rozumnej, więc ja wyraziłam przekonanie, że bardzo łatwo można się z tym nie zgodzić :)
Ciekawej rzeczy a raczejopinii się dzisiaj dowiedziałem, bo z tymi kotami to nie wiadomo jak jest na prawdę. Rozmawiam przy okazji wizyty u weterynarza z kotem, więc orzmawiam nie z kotem tylko z weterynarzem o tym, że jeden z moich kotów tracił nadmiernie sierść, dostawał tabletki i jest ok, przy okazji tej rozmowy za pytałem jaką karmę najlepiej poleca a on do mnie, że suchą, ja z robiłem wielkie oczy, że co on do mnie mówi, więc mówię do niego, ze jak to, przecież kot potrzebujewody a sam z siebie dużo raczej nie pije a on na to, że nie pije jak dostaje mokrą karmę bo nie ma potrzeby pić a przy karmie suchej jak chce to pije wodę. Ciekawa opinia, generalnie okazuje się,ze wszystko można logicznie wytłumaczyć, już pomijając to co jest prawdą.
Hm. Kot jest drapieżnikiem, wydaje się więć, że najlepszą dietą dla kota byłoby mięso. Kot domowy jest kotem wydelikaconym, więc powiedzmy mięso gotowane i niekażdy rodzaj mięsa, ale mięso. Tak mi się wydaje na zwykłą babską logikę.
Z moimi mam spory problem. Mają problemy z nerkami, więc nie mogą, zdaniem weta, jeść normalnego mięsa, jesli mają trochę dłużej pożyć. Daję im więc specjalne, cholernie drogie nawiasem mówiąc, renal żarełko, ale mokrego to oni skubańcy nawet ruszyć nie raczą. Przy pierwszej puszce liznęli, chwycili zębem, nawet zjedli raz czy drugi połowę porcji, ale przy kolejnym posiłku nawet nie spróbowali. A to było tak cholernie drogie... ;(